<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500</id><updated>2011-10-01T18:49:39.353+02:00</updated><category term='film'/><category term='kino'/><title type='text'>Popserwatorium</title><subtitle type='html'>Obserwacje popkulturalne</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>95</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-534568143805302753</id><published>2011-03-01T08:21:00.002+01:00</published><updated>2011-03-01T08:30:28.561+01:00</updated><title type='text'>Nowy OceanDVD</title><content type='html'>Zaprzyjaźniony sklep internetowy &lt;a href="http://www.oceandvd.pl/"&gt;OceanDVD.pl&lt;/a&gt;  wznowił działalność po kilkutygodniowym niebycie spowodowanym zmianą  właściciela i siedziby firmy oraz unowocześnieniem szaty graficznej i  poprawą funkcjonalności strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-i9bmnHV_Gzs/TWygM2IpQBI/AAAAAAAAAPo/rpTS34xVxTw/s1600/FB.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 146px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-i9bmnHV_Gzs/TWygM2IpQBI/AAAAAAAAAPo/rpTS34xVxTw/s320/FB.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5579010180955848722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten fajowski sklep znacznie poszerzył ofertę &lt;b&gt;Blu-ray&lt;/b&gt;, wprowadzając wiele nowych  tytułów, często po naprawdę niespotykanych nigdzie  indziej cenach - filmy na tym nośniku można kupić w Oceanie już od 19 zł!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż o kilkaset pozycji wzrosła również oferowana przez Ocean ilość filmów DVD w cenach promocyjnych - w nowym dziale &lt;b&gt;OKAZJE&lt;/b&gt; widnieje mnóstwo tytułów (często całych pakietów) w najniższych cenach na rynku (sprawdzone!). Z kolei w innym nowym dziale Oceanu - &lt;b&gt;UNIKATY&lt;/b&gt;  - można znaleźć trudne do zdobycia bądź w ogóle niedostępne już w  szerokiej dystrybucji filmy (najczęściej pakiety bądź edycje  limitowane). Obecnie sklep posiada na stanie kilkadziesiąt unikatów, w tym takie rarytasy jak  słynna "Kolekcja Potworów" czy 21-płytowa "Kolekcja Kina Radzieckiego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wciąż w Oceanie dostępna jest również opcja &lt;b&gt;importu&lt;/b&gt; płyt z USA lub  Wielkiej Brytanii. Co więcej, ceny mocno poszybowały w dół - dolna granica zaczyna się już od 19 zł!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto non stop - na stronie sklepu oraz nowo utworzonym &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/OceanDVDpl/174135712630957"&gt;profilu facebookowym OceanDVD.pl&lt;/a&gt;  - są organizowane rozmaite wyprzedaże i ekskluzywne akcje  promocyjne, weźmy np. pierwszą z brzegu akcję - wszystkie  wydane w Polsce filmy włoskiego mistrza kina grozy Dario Argento w cenie  po 9 zł każdy (widzę, że "Suspirię" wyprzedali na pniu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;OceanDVD &lt;/span&gt;- to się opłaca :)!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-534568143805302753?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/534568143805302753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2011/03/nowy-oceandvd.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/534568143805302753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/534568143805302753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2011/03/nowy-oceandvd.html' title='Nowy OceanDVD'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-i9bmnHV_Gzs/TWygM2IpQBI/AAAAAAAAAPo/rpTS34xVxTw/s72-c/FB.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-3224633893857107179</id><published>2011-01-04T11:10:00.003+01:00</published><updated>2011-01-04T11:21:03.072+01:00</updated><title type='text'>Wyczekiwane premiery 2011</title><content type='html'>Zapewne skończy się corocznym déjà vu, czyli część faworytów rozczaruje, a niespodziewanie dużo satysfakcji sprawią skromne na pierwszy rzut oka filmy twórców o skromnym dorobku (vide ubiegłoroczne "Królestwo zwierząt" czy "Samotny mężczyzna"). Niemniej na dzień dzisiejszy szczególne nadzieje pokładam w takich tytułach jak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TSLy1Pn7YLI/AAAAAAAAAPc/Zcde4mC9AU4/s1600/baby.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 180px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TSLy1Pn7YLI/AAAAAAAAAPc/Zcde4mC9AU4/s320/baby.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5558271886669602994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Baby są jakieś inne"&lt;/span&gt; - bo Koterski to mój ulubiony polski reżyser, tytuł brzmi ekscytująco niepoprawnie; bardzo odpowiada mi też formuła kina drogi i duet Woronowicz/Więckiewicz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część 2"&lt;/span&gt; - bo cały cykl znam tylko z dużego ekranu i śledzę to jak moja babcia "Modę na sukces" - mniej mnie interesują pirotechniczne fajerwerki, bardziej - kto w końcu będzie z kim, kto zdradzi, a kto wyzionie ducha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Prawdziwe męstwo"&lt;/span&gt; - bo jak tu w tym metroseksualnym świecie nie tęsknić za prawdziwie męskimi kowbojami z westernów namiętnie oglądanych w dzieciństwie. Film Coenów ma nawet szansę zjednoczyć mnie w poglądach z &lt;a href="http://www.se.pl/rozrywka/plotki/strasburger-przeszkadza-mi-zniewiescialosc-mezczyz_158832.html"&gt;Karolem Strasburgerem&lt;/a&gt; - oto siła kina ponad podziałami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Fighter"&lt;/span&gt; - bo świetny reżyser, bo doskonała obsada (w tym szalony Bale prawie jak z czasów "Mechanika"), bo stare, ale jare filmowe evergreeny (boks, braterska rywalizacja, "from zero to hero") - jak to może nie być dobre?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Władcy umysłu"&lt;/span&gt; - bo udanych adaptacji Dicka nigdy za wiele, a ta na takową się zapowiada, choć nawet jeśli skończy się na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;chick flicku SF&lt;/span&gt; nie będę rozczarowany (który facet nie chciałby ratować Emily Blunt?).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Jeż Jerzy"&lt;/span&gt; - bo kultowy komiks, bo kultowy bohater, bo Szyc, Maleńczuk i Peszek na dubbingu, bo baaaaardzo potrzebujemy animacji na wyższym poziomie niż "Gwiazda Kopernika".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Your Highness"&lt;/span&gt; - bo trailer zapowiada kolejnego "Obłędnego rycerza", tyle że z humorem znanym z "Boskiego chilloutu" i Natalie Portman w średniowiecznym bikini - kinofilski odlot!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;8. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"X-Men: Pierwsza klasa"&lt;/span&gt; - bo reżyser i aktorzy faktycznie pierwszej klasy, więc jeśli tylko ktoś zadbał o taki szczególik jak scenariusz, jest szansa na film na poziomie "X-Menów" Singera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;9. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Paul"&lt;/span&gt; - bo zapowiada się jak raj dla wielbicieli SF, raj dla miłośników komiksów, raj dla fanów komedii Edgara Wrighta (duet Simon Pegg/Nick Frost) i komedii Gregga Mottoli ("Supersamiec", "Adventureland") - samo dobro!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;10. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Crazy, Stupid, Love"&lt;/span&gt; - bo Glenn Ficarra i John Requa mają u mnie dużego plusa za "I Love You Phillip Morris", a Carella i Goslinga uwielbiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-3224633893857107179?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/3224633893857107179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2011/01/wyczekiwane-premiery-2011.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3224633893857107179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3224633893857107179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2011/01/wyczekiwane-premiery-2011.html' title='Wyczekiwane premiery 2011'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TSLy1Pn7YLI/AAAAAAAAAPc/Zcde4mC9AU4/s72-c/baby.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8848964437156389390</id><published>2010-12-30T22:29:00.053+01:00</published><updated>2010-12-30T23:34:20.858+01:00</updated><title type='text'>Prywatne nagrody filmowe 2010</title><content type='html'>Rzadko który film jest na tyle wybitny, by robić wrażenie pod każdym względem, od pierwszej do ostatniej minuty. Dlatego w tym roku postanowiłem odejść od tradycyjnej wyliczanki (przynajmniej na blogu; moje - różne! - dziesiątki znajdziecie na &lt;a href="http://www.filmroku.pl/main/article/59-suplement,_czyli_lista_masochistyczna"&gt;stronie projektu Film Roku&lt;/a&gt; oraz niebawem w dorocznym podsumowaniu &lt;a href="http://esensja.pl/"&gt;Esensji&lt;/a&gt;) i wyróżnić nie tyle konkretne filmy, co pojedyncze sceny, postacie, aktorów, twórców, pomysły fabularne i wizualne, które szczególnie zapadły mi w pamięć. Let's start then.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czołówka Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Gentlemen Broncos"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz8Z-v9K5I/AAAAAAAAAJM/JGfT_an_uNY/s1600/gentlemen-broncos-opening.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 170px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz8Z-v9K5I/AAAAAAAAAJM/JGfT_an_uNY/s320/gentlemen-broncos-opening.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556593563539418002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Scena Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Spotkanie z wilkiem ("Fantastyczny Pan Lis")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz9A5OWiII/AAAAAAAAAJU/p2jKI_jjGCk/s1600/wolf-scene-mr-fox.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 175px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz9A5OWiII/AAAAAAAAAJU/p2jKI_jjGCk/s320/wolf-scene-mr-fox.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556594232071194754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tekst Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Machete don't text" ("Maczeta")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz9TohQ-GI/AAAAAAAAAJc/85htYmi7rMU/s1600/machete-dont-text.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz9TohQ-GI/AAAAAAAAAJc/85htYmi7rMU/s320/machete-dont-text.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556594554004633698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Finał Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Kartki fruwające w powietrzu jako dowody czyjejś śmierci&lt;br /&gt;("Autor widmo")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz9tMPJDwI/AAAAAAAAAJk/6p4TL7z3d8w/s1600/the-ghost-writer_featured.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 196px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz9tMPJDwI/AAAAAAAAAJk/6p4TL7z3d8w/s320/the-ghost-writer_featured.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556594993089023746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Klasa Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Helen Mirren jako dama z giwerą ("RED")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz91htYxlI/AAAAAAAAAJs/p6HDCbNu8bU/s1600/helen-in-red.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 177px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz91htYxlI/AAAAAAAAAJs/p6HDCbNu8bU/s320/helen-in-red.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556595136291980882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Odkrycie Roku: Aktorka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Chloe Moretz ("Kick-Ass", "Pozwól mi wejść", "Dziennik cwaniaczka")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz-MtON92I/AAAAAAAAAJ0/HYE9fbGfpzU/s1600/chloe-moretz.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz-MtON92I/AAAAAAAAAJ0/HYE9fbGfpzU/s320/chloe-moretz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556595534519465826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Odkrycie Roku: Aktor&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Tahar Rahim ("Prorok")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz-VtyHjhI/AAAAAAAAAJ8/CN_NaclXWoA/s1600/prophet-un-prophete-0.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz-VtyHjhI/AAAAAAAAAJ8/CN_NaclXWoA/s320/prophet-un-prophete-0.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556595689288863250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aktorskie Odrodzenie Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nicolas Cage ("Zły porucznik", "Kick-Ass")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz-qH7uNlI/AAAAAAAAAKE/uNk-JRGV6e0/s1600/Bad_Lieutenant_Nicolas_Cage.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 173px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz-qH7uNlI/AAAAAAAAAKE/uNk-JRGV6e0/s320/Bad_Lieutenant_Nicolas_Cage.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556596039905850962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Złota Molina dla Mistrza Drugiego Planu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Alfred Molina ("Była sobie dziewczyna", "Książę Persji: Piaski Czasu", "Uczeń czarnoksiężnika")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz-2qjuJVI/AAAAAAAAAKM/iCqi3kH1Zgo/s1600/molina.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 195px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz-2qjuJVI/AAAAAAAAAKM/iCqi3kH1Zgo/s320/molina.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556596255358854482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najbardziej Drastyczna Zmiana Wizerunku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Colin Firth ("Samotny mężczyzna")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_BjfGj_I/AAAAAAAAAKU/-R5ChmZh8MQ/s1600/colin-firth-in-a-single-man.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 218px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_BjfGj_I/AAAAAAAAAKU/-R5ChmZh8MQ/s320/colin-firth-in-a-single-man.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556596442438995954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najbardziej Efektowna Zmiana Wizerunku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jakie Gyllenhaal ("Książę Persji: Piaski Czasu")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_L7Ft3vI/AAAAAAAAAKc/VWm9pF-NWtQ/s1600/jake-gyllenhaal-prince-of-persia.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 224px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_L7Ft3vI/AAAAAAAAAKc/VWm9pF-NWtQ/s320/jake-gyllenhaal-prince-of-persia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556596620573662962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dubbing Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;George Clooney jako Pan Lis ("Fantastyczny Pan Lis")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_UvYBYsI/AAAAAAAAAKk/u5TT2UbzeoU/s1600/fantastic-mr-fox.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 172px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_UvYBYsI/AAAAAAAAAKk/u5TT2UbzeoU/s320/fantastic-mr-fox.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556596772048036546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepsza Kobieta po Przejściach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Eva Mendes ("Zły porucznik")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_ej_kE6I/AAAAAAAAAKs/zMsMxAV_6I4/s1600/eva-mendes-bad-lieutenant.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 231px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_ej_kE6I/AAAAAAAAAKs/zMsMxAV_6I4/s320/eva-mendes-bad-lieutenant.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556596940791354274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepszy Mężczyzna z Przeszłością&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Leonardo DiCaprio ("Wyspa tajemnic", "Incepcja")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_rcbgIYI/AAAAAAAAAK0/P2WWDhViSvQ/s1600/Leonardo-Di-Caprio.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 184px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_rcbgIYI/AAAAAAAAAK0/P2WWDhViSvQ/s320/Leonardo-Di-Caprio.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556597162099351938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Transformacja Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Benicio Del Toro ("Wilkołak")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_29b9YBI/AAAAAAAAAK8/EhAG1AS9-yQ/s1600/The-Wolfman-Trailer.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 200px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz_29b9YBI/AAAAAAAAAK8/EhAG1AS9-yQ/s320/The-Wolfman-Trailer.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556597359938199570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Minimalistyczna Obsada Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Pogrzebany" (wyróżnienia: "Moon", "Uprowadzona Alice Creed")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0ALNIe3KI/AAAAAAAAALE/V-adPQqEsXw/s1600/ryan_reynolds_buried_dirt3.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0ALNIe3KI/AAAAAAAAALE/V-adPQqEsXw/s320/ryan_reynolds_buried_dirt3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556597707748859042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepiej Dopasowany Duet&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Robert Downey Jr. i Jude Law ("Sherlock Holmes")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0AZb5izJI/AAAAAAAAALM/sFbuMd7nHJg/s1600/robert-downey-jr-jude-law.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0AZb5izJI/AAAAAAAAALM/sFbuMd7nHJg/s320/robert-downey-jr-jude-law.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556597952230902930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepiej Niedopasowany Duet&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Robert Downey Jr. i Zach Galifianakis ("Zanim odejdą wody")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0Al85-lnI/AAAAAAAAALU/LGTiC9OAvNA/s1600/robert-downey-jr-and-zach-galifianakis.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 212px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0Al85-lnI/AAAAAAAAALU/LGTiC9OAvNA/s320/robert-downey-jr-and-zach-galifianakis.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556598167249524338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stachanowiec Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Liam Neeson ("Niewinna", "Chloe", "Starcie Tytanów", "Drużyna A", "Dla niej wszystko", "Opowieści z Narnii: Podróż Wędrowca do Świtu")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0AyTTtcoI/AAAAAAAAALc/Uioartvobow/s1600/liam-neeson-as-zeus.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 206px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0AyTTtcoI/AAAAAAAAALc/Uioartvobow/s320/liam-neeson-as-zeus.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556598379421463170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Hiob Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Michael Stuhlbarg ("Poważny człowiek")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0A8T5VFnI/AAAAAAAAALk/g2gI-9Rn72Q/s1600/a-serious-man-chalkboard.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 176px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0A8T5VFnI/AAAAAAAAALk/g2gI-9Rn72Q/s320/a-serious-man-chalkboard.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556598551377942130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kozak Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Danny Trejo ("Maczeta", "Predators")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0BGttPs9I/AAAAAAAAALs/p5yz9mg-TnY/s1600/machete.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 187px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0BGttPs9I/AAAAAAAAALs/p5yz9mg-TnY/s320/machete.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556598730105271250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Diamentowy Bourdain dla Przysmaku Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ziemniak w pochwie ("Gorzkie mleko")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0BSYJd2nI/AAAAAAAAAL0/MaVgLTYsSVU/s1600/gorzkie-mleko.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 311px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0BSYJd2nI/AAAAAAAAAL0/MaVgLTYsSVU/s320/gorzkie-mleko.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556598930476489330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Złoty Jarosław dla Absmaku Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Ciacho"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0Bc8oeZTI/AAAAAAAAAL8/O2OUQd3969I/s1600/ciacho.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0Bc8oeZTI/AAAAAAAAAL8/O2OUQd3969I/s320/ciacho.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556599112068916530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ciacho Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jon Kortajarena ("Samotny mężczyzna")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0B2WotoaI/AAAAAAAAAME/My-vIFzgeBs/s1600/jon-a-single-man.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 193px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0B2WotoaI/AAAAAAAAAME/My-vIFzgeBs/s320/jon-a-single-man.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556599548545966498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najseksowniejsza Dziewczyna Superbohatera&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Lyndsy Fonseca ("Kick-Ass")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0CAYohRHI/AAAAAAAAAMM/KbzQ9nMG45Y/s1600/lyndsy-fonseca.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0CAYohRHI/AAAAAAAAAMM/KbzQ9nMG45Y/s320/lyndsy-fonseca.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556599720880718962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najseksowniejsza Dziewczyna Antybohatera&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Violante Placido ("Amerykanin")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0CIrT7aGI/AAAAAAAAAMU/e-AIwV50i8w/s1600/violante-placido-american.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 180px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0CIrT7aGI/AAAAAAAAAMU/e-AIwV50i8w/s320/violante-placido-american.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556599863333578850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najseksowniejsza Dziewczyna Bikiniarza&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Oksana Akińszyna ("Bikiniarze")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0CWjVbZsI/AAAAAAAAAMc/88e5CAJIqFg/s1600/oksana.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 211px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0CWjVbZsI/AAAAAAAAAMc/88e5CAJIqFg/s320/oksana.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556600101710554818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nagroda Specjalna "Małe jest piękne" im. Warwicka Davisa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Biust Olgi Frycz w scenie na plaży ("Wszystko co kocham")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0Ck7NvzeI/AAAAAAAAAMk/icKiSUlTSqM/s1600/olga-frycz.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 235px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0Ck7NvzeI/AAAAAAAAAMk/icKiSUlTSqM/s320/olga-frycz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556600348638957026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepszy Manifest Antybankowy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Śmiertelna klątwa będąca efektem odrzucenia wniosku o odroczenie spłaty kredytu ("Wrota do piekieł")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0CwYbljxI/AAAAAAAAAMs/SBAY82l_Qhs/s1600/drag-me-to-hell.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0CwYbljxI/AAAAAAAAAMs/SBAY82l_Qhs/s320/drag-me-to-hell.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556600545460195090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepszy Powód do Oglądania Niekoniecznie Najlepszych Filmów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Uroda Amandy Seyfried ("Wciąż ją kocham", "Listy do Julii", "Chloe")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0C9f3xsAI/AAAAAAAAAM0/4ChGlaK6vuI/s1600/amanda-seyfried.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0C9f3xsAI/AAAAAAAAAM0/4ChGlaK6vuI/s320/amanda-seyfried.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556600770795778050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nagroda im. Christiana Bale'a za Największe Poświęcenie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Michael Fassbender ("Głód")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0DF52GWvI/AAAAAAAAAM8/UizcNf-lErA/s1600/hunger.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 219px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0DF52GWvI/AAAAAAAAAM8/UizcNf-lErA/s320/hunger.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556600915207019250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Galerianka Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Katie Jarvis ("Fish Tank")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0DSLkO0FI/AAAAAAAAANE/6aIXXy5IZlM/s1600/fish-tank.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 216px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0DSLkO0FI/AAAAAAAAANE/6aIXXy5IZlM/s320/fish-tank.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556601126122344530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najbardziej Demoniczna Matka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;ex equo Mo'Nique ("Hej, Skarbie") i Jacki Weaver&lt;br /&gt;("Królestwo zwierząt")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0DdCM3BoI/AAAAAAAAANM/mViu_T-bUJc/s1600/mothers.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 181px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0DdCM3BoI/AAAAAAAAANM/mViu_T-bUJc/s320/mothers.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556601312586958466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ojciec Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Andrzej Chyra ("Wszystko co kocham")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0DpIk5LoI/AAAAAAAAANU/lHQmwcTTt2Y/s1600/chyra-wck.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 181px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0DpIk5LoI/AAAAAAAAANU/lHQmwcTTt2Y/s320/chyra-wck.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556601520456806018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najbardziej Wyluzowani Rodzice&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Patricia Clarkson i Stanley Tucci ("Łatwa dziewczyna")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0D0cuoZmI/AAAAAAAAANc/YRW0UR2zPd4/s1600/easy_a_image_stanley_tucci_emma_stone_patricia_clarkson-600x400.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0D0cuoZmI/AAAAAAAAANc/YRW0UR2zPd4/s320/easy_a_image_stanley_tucci_emma_stone_patricia_clarkson-600x400.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556601714844919394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miasto Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Stary Nowy Orlean ("Księżniczka i żaba")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0EB86fJMI/AAAAAAAAANk/LY54C7aCpzg/s1600/Princess-and-the-Frog.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 168px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0EB86fJMI/AAAAAAAAANk/LY54C7aCpzg/s320/Princess-and-the-Frog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556601946822878402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Coehlizm Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Masahiro Motoki zaiwaniający na wiolonczeli pośród zielonych pól na tle gór i błękitnego nieba ("Pożegnania")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0ENmP5uaI/AAAAAAAAANs/svfJ-v5dnC8/s1600/pozegnania.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 212px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0ENmP5uaI/AAAAAAAAANs/svfJ-v5dnC8/s320/pozegnania.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556602146897115554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najbardziej Kreatywne Użycie Autobusu od czasu "Speed"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Scena z odbiciem tłumu gapiów przyglądających się kłótni kochanków ("Oczy szeroko otwarte")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0EaOwE7XI/AAAAAAAAAN0/qB4X2huoC_8/s1600/eyes%2Bwide%2Bopen.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 212px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0EaOwE7XI/AAAAAAAAAN0/qB4X2huoC_8/s320/eyes%2Bwide%2Bopen.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556602363927915890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepsza Adaptacja Gry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Książę Persji: Piaski Czasu"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0EoEyAWGI/AAAAAAAAAN8/EP2QIYWukdU/s1600/jake-gyllenhaal-in-the-prince-of-persia-4.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 206px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0EoEyAWGI/AAAAAAAAAN8/EP2QIYWukdU/s320/jake-gyllenhaal-in-the-prince-of-persia-4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556602601769818210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepsza Adaptacja Gry Niebędąca Adaptacją Gry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Scott Pilgrim kontra świat"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0ExNmiKBI/AAAAAAAAAOE/dSwq4YwwPac/s1600/scott_pilgrim_vs_the_world_01-535x294.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 176px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0ExNmiKBI/AAAAAAAAAOE/dSwq4YwwPac/s320/scott_pilgrim_vs_the_world_01-535x294.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556602758756444178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gadżet Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Bączek ("Incepcja")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0E6VSn4PI/AAAAAAAAAOM/wONevLbxt5c/s1600/incepcja.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 210px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0E6VSn4PI/AAAAAAAAAOM/wONevLbxt5c/s320/incepcja.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556602915439239410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najbardziej Odlotowy Wehikuł Czasu od czasu "BTTF"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jacuzzi napędzane Red Bullem, wódką i wiewiórką&lt;br /&gt;("Jutro będzie futro")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0FGCsmeVI/AAAAAAAAAOU/KylwY1iOlaE/s1600/hot-tube-time-machine.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 238px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0FGCsmeVI/AAAAAAAAAOU/KylwY1iOlaE/s320/hot-tube-time-machine.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556603116606355794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepszy Muzyk na Ekranie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Justin Timberlake ("The Social Network")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0FucmkMXI/AAAAAAAAAOc/AJuUwMXBF4M/s1600/timberlake-social-network.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 216px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0FucmkMXI/AAAAAAAAAOc/AJuUwMXBF4M/s320/timberlake-social-network.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556603810755129714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepsze Użycie Piosenki "In The Year 2525"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;"Gentlemen Broncos"&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0F5518MQI/AAAAAAAAAOk/bjvbFQcxUZ8/s1600/gentleman-broncos.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 171px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0F5518MQI/AAAAAAAAAOk/bjvbFQcxUZ8/s320/gentleman-broncos.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556604007582806274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepszy Sobowtór Alfreda Hitchcocka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ron Burrage ("Dubel")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GBCvXSmI/AAAAAAAAAOs/tD9SA7KaKzA/s1600/dubel.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 202px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GBCvXSmI/AAAAAAAAAOs/tD9SA7KaKzA/s320/dubel.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556604130230225506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najlepszy Sobowtór Leonardo DiCaprio&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Alden Ehrenreich ("Tetro")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GMNUhzVI/AAAAAAAAAO0/DGEEv6orED0/s1600/Alden.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GMNUhzVI/AAAAAAAAAO0/DGEEv6orED0/s320/Alden.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556604322049019218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czarny Charakter Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Pociąg ("Niepowstrzymany", PKP)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GWhZu_EI/AAAAAAAAAO8/_3yy7lOmb-I/s1600/unstoppable.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 210px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GWhZu_EI/AAAAAAAAAO8/_3yy7lOmb-I/s320/unstoppable.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556604499238255682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pocałunek Roku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jim Carrey i Ewan McGregor ("I Love You Phillip Morris")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GhpZDSVI/AAAAAAAAAPE/M7qzxWYOWcc/s1600/iloveyou13.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 160px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GhpZDSVI/AAAAAAAAAPE/M7qzxWYOWcc/s320/iloveyou13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556604690361436498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najgorętsza Scena Erotyczna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Amanda Seyfried i Julianne Moore ("Chloe")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GqOZc4sI/AAAAAAAAAPM/2atAVRiHSk8/s1600/chloe5.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 204px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0GqOZc4sI/AAAAAAAAAPM/2atAVRiHSk8/s320/chloe5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556604837734179522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nagroda im. Rona Jeremy'ego za Najbardziej Nieziemski Stosunek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Adrien Brody i istota ("Istota")&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0G1YCWZdI/AAAAAAAAAPU/TJ9QNpSCT30/s1600/splice-brody4.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 242px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TR0G1YCWZdI/AAAAAAAAAPU/TJ9QNpSCT30/s320/splice-brody4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556605029300200914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8848964437156389390?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8848964437156389390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/12/prywatne-nagrody-filmowe-2010.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8848964437156389390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8848964437156389390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/12/prywatne-nagrody-filmowe-2010.html' title='Prywatne nagrody filmowe 2010'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TRz8Z-v9K5I/AAAAAAAAAJM/JGfT_an_uNY/s72-c/gentlemen-broncos-opening.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-1702311998234201899</id><published>2010-12-16T19:50:00.002+01:00</published><updated>2010-12-16T19:55:25.720+01:00</updated><title type='text'>Między Nolanem a Dolanem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TQpgjNYpifI/AAAAAAAAAIY/vUCUS9QkRCg/s1600/inception.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TQpgjNYpifI/AAAAAAAAAIY/vUCUS9QkRCg/s320/inception.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551355648692292082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z największych wizjonerów współczesnej kinematografii, Jim Jarmusch, swoje najnowsze dzieło "The Limits of Control" określał w wywiadach mianem "filmu jak sen". Kino śni od zarania, jednak w ostatnich kilkunastu miesiącach robiło to szczególnie intensywnie. Zasługa w tym również Jarmuscha, ale przede wszystkim Christophera Nolana, który w najgłośniejszej produkcji roku, "Incepcji", zabrał nas do snu we śnie, a nawet do snu we śnie we śnie. Mieliśmy też rodzimą Incepcję - rozegraną na kilku przenikających się płaszczyznach "Prostą historię o miłości" Arkadiusza Jakubika. Z kolei zaledwie 21-letni Xavier Dolan w swoim dopiero drugim filmie, "Wyśnionych miłościach", celebrował młodzieńcze zakochanie z wyczuciem stylu, o którym wielu jego starszych kolegów nawet nie śniło. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.filmroku.pl/"&gt;Cały tekst na stronie "Filmu Roku".&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-1702311998234201899?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/1702311998234201899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/12/miedzy-nolanem-dolanem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1702311998234201899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1702311998234201899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/12/miedzy-nolanem-dolanem.html' title='Między Nolanem a Dolanem'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TQpgjNYpifI/AAAAAAAAAIY/vUCUS9QkRCg/s72-c/inception.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2207784246888634732</id><published>2010-12-07T09:16:00.001+01:00</published><updated>2010-12-07T09:18:32.878+01:00</updated><title type='text'>Hell no!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TP3to9bD7nI/AAAAAAAAAIQ/Q9qLXKHLiQE/s1600/Hell_Ride.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 216px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TP3to9bD7nI/AAAAAAAAAIQ/Q9qLXKHLiQE/s320/Hell_Ride.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5547851603928936050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To miała być, zdaje się, jakaś grindhouse'owa wersja "Easy Ridera", ale skończyło się na niezamierzonej parodii. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Hell Ride"&lt;/span&gt; napisał, wyprodukował, wyreżyserował i jeszcze bezczelnie obsadził się w roli głównego macho (mimo aparycji Tima Allena po lobotomii) niejaki Larry Bishop - facet pod każdym względem wielce nieutalentowany. Tabuny nagich Latynosek pomagają przetrwać seans, aczkolwiek i tak wymieniłbym je wszystkie na jedną odzianą Salmę Hayek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie polecam!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2207784246888634732?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2207784246888634732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/12/hell-no.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2207784246888634732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2207784246888634732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/12/hell-no.html' title='Hell no!'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TP3to9bD7nI/AAAAAAAAAIQ/Q9qLXKHLiQE/s72-c/Hell_Ride.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7906648677799194775</id><published>2010-11-26T17:11:00.001+01:00</published><updated>2010-11-26T17:13:11.749+01:00</updated><title type='text'>Green Zone</title><content type='html'>W ramach rozluźniania pośladków i walki z pierwszymi objawami zimowej deprechy: kompletnie bezsensowny i nikomu niepotrzebny ranking popkulturowych Greenów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;1. Eva Green&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FKfMqwSMI4U?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FKfMqwSMI4U?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2. Cee Lo Green&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pc0mxOXbWIU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pc0mxOXbWIU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3. Green Hornet&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MIF7oVhkEDU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MIF7oVhkEDU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;4. Al Green&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/COiIC3A0ROM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/COiIC3A0ROM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5. Soylent Green&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8Sp-VFBbjpE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/8Sp-VFBbjpE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6. Green Day&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/BJTKbettsTI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/BJTKbettsTI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;7. Brian Austin Green&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/RU4tfT2EL2w?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/RU4tfT2EL2w?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;8. Green Goblin&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/euJvz0shUlo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/euJvz0shUlo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;9. Tom Green&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ed3-FWUs7YY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ed3-FWUs7YY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;10. Green Lantern&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_axLoYlwwmU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_axLoYlwwmU?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Honorable Mention: Evergreen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_518qocrsyI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_518qocrsyI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7906648677799194775?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7906648677799194775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/green-zone.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7906648677799194775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7906648677799194775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/green-zone.html' title='Green Zone'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6486649786544396668</id><published>2010-11-26T08:57:00.002+01:00</published><updated>2010-11-26T08:59:05.493+01:00</updated><title type='text'>Nieudany seksperyment</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Łatwa dziewczyna"&lt;/span&gt; Willa Glucka celuje w poziom kultowych komedii młodzieżowych Johna Hughesa. Niestety, przestrzela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TO9otiMtmbI/AAAAAAAAAII/AI-qXzgJInw/s1600/easy-a-movie.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TO9otiMtmbI/AAAAAAAAAII/AI-qXzgJInw/s320/easy-a-movie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543764797799897522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problematyczny jest już sam koncept, czyli zaadaptowanie XIX-wiecznej "Szkarłatnej litery" Nathaniela Hawthorne'a do obecnych realiów  amerykańskiej szkoły średniej. Twórcy filmu usiłują nam wmówić, że  przespanie się z chłopakiem grozi dzisiejszym 17-latkom nie tylko  krytyką, ale wręcz jawnym ostracyzmem ze strony rówieśników. Owszem,  Stany Zjednoczone są w dużej mierze zjednoczone także w purytanizmie, a  tzw. afera sutkowa z udziałem Janet Jackson potrafiła tam swego czasu  przyćmić medialnie nawet wojnę z Irakiem, jednak czy faktycznie  ichniejsza młodzież pozostaje zahibernowana w poglądach od 1850 roku?  Śmiem wątpić. (...)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=10792"&gt;&lt;br /&gt;Cała recenzja na łamach "Esensji".&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6486649786544396668?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6486649786544396668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/nieudany-seksperyment.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6486649786544396668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6486649786544396668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/nieudany-seksperyment.html' title='Nieudany seksperyment'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TO9otiMtmbI/AAAAAAAAAII/AI-qXzgJInw/s72-c/easy-a-movie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7605428995655778559</id><published>2010-11-24T09:33:00.002+01:00</published><updated>2010-11-24T09:38:40.103+01:00</updated><title type='text'>Gdzie diabeł mówi "buenas noches"</title><content type='html'>Sześćdziesiątka na karku, a kondycja i urok osobisty wciąż na tyle  imponujące, by w przeciągu godziny zbałamucić Michelle Rodriguez,  Jessikę Albę i Lindsay Lohan. Bez viagry. Tego nie dokonałby nawet  Flavio Briatore. A Maczeta - i owszem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TOzO1_hPPaI/AAAAAAAAAIA/TTU98n-NS4A/s1600/machete.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 195px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TOzO1_hPPaI/AAAAAAAAAIA/TTU98n-NS4A/s320/machete.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543032668365471138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Magnetyzm, z jakim Maczeta przyciąga najgorętsze dziewczyny, jest  zdumiewający. Nawet przy maksimum dobrej woli trudno go bowiem uznać za  amanta. Ba, w jego towarzystwie Mick Jagger mógłby z powodzeniem udawać  Seana Connery'ego. Fizys Maczecie już po raz piąty (przypomnijcie sobie  wujka "Małych agentów" i fałszywy trailer z projektu "Grindhouse")  użycza 66-letni Danny Trejo, aktor charakterystyczny jak mało który.  Były alkoholik, heroinista, kryminalista i bokser. Godny rywal  Freddy'ego Kruegera o miano postaci, jakiej nie chciałoby się spotkać w  snach. Statystyki mówią same za siebie: 62 razy grał mordercę, 25 razy  gwałciciela, a 19 - mordercę-gwałciciela. Do tego mierzy zaledwie 167  centymetrów. Nietypowy materiał na łamacza serc niewieścich. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=10782"&gt;Cała recenzja na łamach "Esensji".&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7605428995655778559?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7605428995655778559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/gdzie-diabe-mowi-buenas-noches.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7605428995655778559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7605428995655778559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/gdzie-diabe-mowi-buenas-noches.html' title='Gdzie diabeł mówi &quot;buenas noches&quot;'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TOzO1_hPPaI/AAAAAAAAAIA/TTU98n-NS4A/s72-c/machete.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-4029193882751891659</id><published>2010-11-13T13:52:00.002+01:00</published><updated>2010-11-13T13:56:29.279+01:00</updated><title type='text'>Geek Fighter</title><content type='html'>Adaptacja komiksu w stylu gry komputerowej z geekiem w roli bohatera? W reżyserii Edgara Wrighta, faceta, który wniósł nową jakość do filmów o zombie i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;buddy cop movies&lt;/span&gt;? Yay! &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Scott Pilgrim kontra świat"&lt;/span&gt; to coś totalnie dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TN6K5Ofl2cI/AAAAAAAAAH4/X25fgcZ-0eU/s1600/scott-pilgrim.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TN6K5Ofl2cI/AAAAAAAAAH4/X25fgcZ-0eU/s320/scott-pilgrim.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539017307460065730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fabuła jest pretekstowa i daje się streścić w jednym zdaniu. Aby zdobyć wymarzoną dziewczynę, Pilgrim musi pokonać jej siedmioro eksów. That's all, folks. Niemniej tak osobliwego "filmu akcji" jeszcze nie widzieliście. Pojedynki zrealizowane są tyleż perfekcyjnie, co innowacyjnie, na wzór gier wideo w rodzaju "Street Fightera" czy "Tekkena". Towarzyszą im właściwe dla tego typu rozrywki napisy "baaam!", "pow!" i inne, paski mocy, informacyjne tabelki, kombosy. Jeśli chodzi o wierność w odtworzeniu cech jednego medium przez drugie, "Scott Pilgrim..." jest dla gier tym, czym "Sin City" Rodrigueza było dla komiksów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postacie też są jakby wyjęte z mokrego snu nastoletniego wielbiciela komputerowych naparzanek. Co prawda ciamajdowaty Michael Cera po raz dwudziesty siódmy gra ciamajdowatego Michaela Cerę, ale że jest wcieleniem "geeka idealnego", w ogóle to nie wadzi. Natomiast Mary Elizabeth Winstead ("Szklana pułapka 4.0", "Death Proof") nie ma zbyt wiele do, nomen omen, grania; ma być po prostu wymarzoną dziewczyną, o którą każdy zakompleksiony, schowany za klawiaturą (czy gitarą) młodzieniec chciałby stoczyć pojedynek. I jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei kompania "evil eksów" składa się, tak jak bossowie na końcu levelu każdej szanującej się bijatyki, z należycie urozmaiconych typów. Jest wśród nich pyszałkowaty gwiazdor kina akcji, który potrafi się zdublować na zawołanie (kapitalny pomysł z kaskaderami), jest metroseksualny wege-pozer, jest emo-punk przypominający Pete'a Wentza z Fall Out Boy. Barwna galeria żałosnych hipsterów, którym szczerze życzymy łomotu z rąk naszego dziarskiego, napędzanego ślepym uczuciem geeka. W końcu stawką w tej grze jest miłość - wartość punktowana najwyżej nie tylko w środowisku graczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo i nie tylko o zrobienie dobrze komputerowym czy konsolowym maniakom tutaj chodzi. W szalonym tempie przed oczyma widza przesuwają się wspomniane pojedynki, ale też zespoły &lt;span style="font-style: italic;"&gt;indie&lt;/span&gt; i zafascynowane nimi licealistki, młodzież z zajobem na punkcie SMS-owania, umalowani emo-kolesie czy absurdalne pomysły w rodzaju wegańskiej policji. Wright czyni celne i często uroczo złośliwe obserwacje stylu życia i zachowań współczesnych nastolatków. Jest nimi zafascynowany, a zarazem do nich zdystansowany. Owocuje to doskonałym pastiszem wielokrotnego użytku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-4029193882751891659?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/4029193882751891659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/geek-fighter.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4029193882751891659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4029193882751891659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/geek-fighter.html' title='Geek Fighter'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TN6K5Ofl2cI/AAAAAAAAAH4/X25fgcZ-0eU/s72-c/scott-pilgrim.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-5786493674797409157</id><published>2010-11-10T07:11:00.003+01:00</published><updated>2010-11-10T07:31:16.080+01:00</updated><title type='text'>Ostatni będą pierwszymi</title><content type='html'>"Znowu drugi. Całe życie ciągle drugi. Nawet jak gdzieś pierwszy byłem,  czułem się jak drugi, kurwa". Pod tym pełnym goryczy cytatem z naszego  wieszcza, Adama M., śmiało mogliby złożyć podpisy również bohaterowie "Policji zastępczej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TNo6zg2e4AI/AAAAAAAAAHk/Lo9k0nlUvY8/s1600/The_Other_Guys.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TNo6zg2e4AI/AAAAAAAAAHk/Lo9k0nlUvY8/s320/The_Other_Guys.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5537803348471635970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znacie ich dobrze, choć zapewne nie kojarzycie. To oni nosili kawę za  Martinem Riggsem i odwalali papierkową robotę za Marcusa Burnetta.  Zawsze w cieniu gwiazd, zawsze na tyłach, zawsze na przegranej pozycji. "The Other Guys". Ci inni kolesie. Niewidoczni, nieskuteczni, niefajni.  Adam McKay i Will Ferrell - producencko-twórczy duet odpowiedzialny za  mniej ("Bracia przyrodni") lub bardziej ("Legenda telewizji") udane  komedie - postanowili ich znobilitować. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=10692"&gt;Cała recenzja na łamach "Esensji".&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-5786493674797409157?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/5786493674797409157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/ostatni-beda-pierwszymi.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5786493674797409157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5786493674797409157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/11/ostatni-beda-pierwszymi.html' title='Ostatni będą pierwszymi'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TNo6zg2e4AI/AAAAAAAAAHk/Lo9k0nlUvY8/s72-c/The_Other_Guys.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-4902842088305805144</id><published>2010-05-31T23:53:00.003+02:00</published><updated>2010-06-01T00:12:00.445+02:00</updated><title type='text'>Francja tolerancja</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TAQz_mmm0tI/AAAAAAAAAHU/JRg3tzrU310/s1600/ibrahim.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TAQz_mmm0tI/AAAAAAAAAHU/JRg3tzrU310/s320/ibrahim.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5477560214576616146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biorąc w dzisiejszych czasach na warsztat podobny, tylko na pozór politycznie niepoprawny, de facto zaś optymalnie odpowiadający zapotrzebowaniom społecznym temat - przyjaźń Żyda z Muzułmaninem - ryzykuje się pretensjonalność i demagogię. François Dupeyron wyszedł jednak z tej operacji bez szwanku. Jego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Pan Ibrahim i kwiaty Koranu"&lt;/span&gt; (2003) jest, co prawda, wołaniem o tolerancję, ale ów apel nie niesie za sobą żadnych blagierskich, fabrykowanych pod publiczkę treści. Francuski reżyser rysuje pozytywny obraz islamu, niemniej nad nauki Mahometa przedkłada życiowe mądrości tytułowego pana Ibrahima, koncertowo zagranego przez Omara Sharifa. "Wiem, co jest w MOIM Koranie", mówi Ibrahim do 16-letniego Momo (Pierre Boulanger - od czasu Christiana Bale'a w "Imperium słońca" nie widziałem nastolatka debiutującego w głównej roli z takim powerem). Słowem, egzystencja według wyselekcjonowanych zasad - w trudnej do zdefiniowania niszy między konformizmem a nonkonformizmem - nie musi być od razu mniej wartościowa. Oczywiste? Życie jest oczywiste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Pewnie, że filmów o inicjacji w dorosłość pod okiem mentora było już co niemiara, lecz nie zapominajmy, że kino jest sztuką przede wszystkim wizualną. A niewiele rzeczy pod względem estetycznej atrakcyjności przebija Paryż lat 60., tutaj uwieczniony w sposób kontrastujący rzeczywistą szarość miejskich uliczek z niesamowicie soczystą barwą taśmy, jakby dedykowany niegdysiejszym nowofalowcom. Do tego przekozacki rock'n'rollowy soundtrack z nieśmiertelnymi szlagierami typu "Rock Around the Clock" czy "Sweet Little Sixteen" i mamy idealny wizualno-muzyczny podkład pod film afirmujący... życie. Po prostu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-4902842088305805144?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/4902842088305805144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/05/francja-tolerancja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4902842088305805144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4902842088305805144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/05/francja-tolerancja.html' title='Francja tolerancja'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/TAQz_mmm0tI/AAAAAAAAAHU/JRg3tzrU310/s72-c/ibrahim.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7921090197138741640</id><published>2010-05-26T00:12:00.004+02:00</published><updated>2010-05-26T00:18:19.326+02:00</updated><title type='text'>A-Team kontra J. Lo</title><content type='html'>Zabawny zbieg okoliczności - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Drużyna A"&lt;/span&gt; i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Plan B"&lt;/span&gt; wchodzą do polskich kin tego samego dnia; proszę zwrócić uwagę na tagline tego pierwszego filmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S_xMMTsiiNI/AAAAAAAAAHE/-nkAiIWoUmQ/s1600/plan-b.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 229px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S_xMMTsiiNI/AAAAAAAAAHE/-nkAiIWoUmQ/s320/plan-b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5475335021304907986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7921090197138741640?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7921090197138741640/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/05/team-kontra-j-lo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7921090197138741640'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7921090197138741640'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/05/team-kontra-j-lo.html' title='A-Team kontra J. Lo'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S_xMMTsiiNI/AAAAAAAAAHE/-nkAiIWoUmQ/s72-c/plan-b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-5976816079900538688</id><published>2010-05-05T23:54:00.004+02:00</published><updated>2010-05-06T00:07:23.316+02:00</updated><title type='text'>Welcome to Facebook</title><content type='html'>No i za namową Flinta wbiłem się wreszcie na Facebooka. Ponoć mi się tam spodoba. Zobaczymy, aczkolwiek póki co jedyne wrażenie, jakie odnoszę, jest takie, że ucierpi na tym blog. Tak czy siak, przyda się poznać nieco środowisko FB od środka przed &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1285016/"&gt;filmem Finchera&lt;/a&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S-HrGRddOYI/AAAAAAAAAG8/rfm6xIlo9Eo/s1600/Facebook-Eisenberg-Zuckerman.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 182px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S-HrGRddOYI/AAAAAAAAAG8/rfm6xIlo9Eo/s320/Facebook-Eisenberg-Zuckerman.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5467909915603188098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-5976816079900538688?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/5976816079900538688/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/05/fejsbuk.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5976816079900538688'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5976816079900538688'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/05/fejsbuk.html' title='Welcome to Facebook'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S-HrGRddOYI/AAAAAAAAAG8/rfm6xIlo9Eo/s72-c/Facebook-Eisenberg-Zuckerman.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7519502649443711751</id><published>2010-04-30T23:24:00.001+02:00</published><updated>2010-04-30T23:25:58.262+02:00</updated><title type='text'>Powrót do domu</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Do you think about me now and then?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Do you think about me now and then?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Cause I'm coming home again.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Coming home again...&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;object width="400" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/k34vL3Vf2n8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/k34vL3Vf2n8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7519502649443711751?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7519502649443711751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/powrot-do-domu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7519502649443711751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7519502649443711751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/powrot-do-domu.html' title='Powrót do domu'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-9208315393241240863</id><published>2010-04-30T22:39:00.002+02:00</published><updated>2010-04-30T22:41:55.118+02:00</updated><title type='text'>Niechciana dorosłość</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S9tAgJy3poI/AAAAAAAAAG0/nRzqCX75XjM/s1600/mean_creek.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 229px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S9tAgJy3poI/AAAAAAAAAG0/nRzqCX75XjM/s320/mean_creek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5466033493873501826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0377091/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Mean Creek"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2004) Jacoba Aarona Estesa kilka lat temu miał wejść u nas do kin, potem dystrybutor przez rok przesuwał datę premiery, aż w końcu zdecydował się wypuścić film od razu na DVD. Z marketingowego punktu widzenia to decyzja słuszna - "Mean Creek" jest produkcją niszową z dość leniwie toczącą się akcją i aktorami znanymi stosunkowo nielicznej garstce widzów. Poza tym to jeden z tych filmów, które zdecydowanie bardziej nadają się do kontemplowania w samotności w fotelu domowym niż przy udziale osób trzecich (siorbiących i mlaskających) w multipleksowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Estes bez żadnych fajerwerków, przy użyciu prostych środków filmowych i takoż surowego scenariusza przejmująco opowiada o niechcianym, bolesnym, "szarpanym" wchodzeniu w dorosłość. A zupełnie przy okazji wychodzi na jaw fajna zależność - im młodszy Culkin, tym bardziej utalentowany, bo ani Macaulay, ani nawet Kieran nie zagrali nigdy tak dobrej roli, jaką tutaj odgrywa Rory. Kawałek rzetelnego, uczciwego kina.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-9208315393241240863?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/9208315393241240863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/niechciana-dorososc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9208315393241240863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9208315393241240863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/niechciana-dorososc.html' title='Niechciana dorosłość'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S9tAgJy3poI/AAAAAAAAAG0/nRzqCX75XjM/s72-c/mean_creek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7505877834010216247</id><published>2010-04-29T23:17:00.002+02:00</published><updated>2010-04-29T23:24:07.483+02:00</updated><title type='text'>Era nieprzystosowanego bohatera</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Paper Man&lt;/span&gt; istnieje tylko w umyśle ekscentrycznego pisarza...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/T5LPfNfSBmo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/T5LPfNfSBmo&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Defendor&lt;/span&gt; ma poważne zaburzenia osobowości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/do7ur4ji7r8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/do7ur4ji7r8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zonad&lt;/span&gt; jest upośledzony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JA0JbEUToVA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/JA0JbEUToVA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, kiedy swój &lt;span style="font-style: italic;"&gt;superhero movie&lt;/span&gt; przedstawi Lars von Trier?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7505877834010216247?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7505877834010216247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/era-nieprzystosowanego-bohatera.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7505877834010216247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7505877834010216247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/era-nieprzystosowanego-bohatera.html' title='Era nieprzystosowanego bohatera'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-119476287210870677</id><published>2010-04-29T14:23:00.003+02:00</published><updated>2010-04-29T14:28:05.380+02:00</updated><title type='text'>Talenty utopione w soku</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S9l7JmwMnMI/AAAAAAAAAGs/UDMvDdv5A_Y/s1600/juice.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S9l7JmwMnMI/AAAAAAAAAGs/UDMvDdv5A_Y/s320/juice.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5465535027742547138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0104573/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Juice"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (1992) Ernesta R. Dickersona nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie funkcjonował w obiegu wideo pod nazwą &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Miasto Aniołów 2"&lt;/span&gt;. Ów tytuł nawiązywał do taniej sensacji wypuszczonej na rynek dwa lata wcześniej - "Miasta Aniołów" Erica Karsona z Olivierem Grunerem. Było to o tyle dziwne, że oba filmy mają zupełnie inne fabuły i bohaterów, a łączy je tylko to, że rozgrywają się w getcie. Co więcej - obraz Karsona to naparzanka z ulic L.A., zaś film Dickersona opowiada o losach czterech młodych przyjaciół z Harlemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te zawirowania z nazewnictwem nie przeszkodziły jednak ludziom zafascynowanym hip-hopem wyłuskać film z zalewu wypożyczalnianego szajsu i uczynić zeń obiekt kultu. Czy słusznie? I tak, i nie. Ani reżyseria, ani scenariusz nie wybiegają tu poza ówczesny standard proponowany przez kino klasy B. Postacie nakreślono pobieżnie, nie zadbano też o uzasadnienie nagłej przemiany psychologicznej Bishopa granego przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2Paca&lt;/span&gt;. Do tego dramaturgia rozwijająca się ruchem sinusoidalnym i rozczarowujące zakończenie. "Juice" nie wytrzymuje porównań z wczesnymi dokonaniami Singletona i braci Hughes. Broni się za to kapitalnym soundtrackiem (Eric B. &amp;amp; Rakim, Naughty By Nature, Cypress Hill) oraz zadziwiająco dobrym jak na tego typu produkcję aktorstwem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Juice" przeszedł do historii hiphopowej subkultury jako pierwszy film 2Paca (wcześniej artysta mignął tylko w maleńkim epizodzie komedii Dana Aykroyda "Same kłopoty" jako członek Digital Underground), ale dla mnie pozostaje ważny z innego powodu - nieprawdopodobne, ileż dzięki niemu ujawniło się talentów na filmowej mapie. I jeszcze bardziej niesłychane, ile z nich zostało niespełnionych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Debiutował tu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Omar Epps&lt;/span&gt;, do czasu "Brothera" Kitano &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wielka nadzieja czarnych&lt;/span&gt;, obecnie - po serii występów w kilku klapach - terminujący w telewizji u boku doktora House'a. Debiutował &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Khalil Kain&lt;/span&gt;, który wciąż - mimo niewątpliwych atutów aktorskich - nie potrafi się przebić do choćby drugiej ligi. W niewielkich rolach debiutowali &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;George Gore II&lt;/span&gt;, późniejszy syn Malika Yoby z "New York Undercover", i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Donald Faison&lt;/span&gt; ("Hoży doktorzy"). W epizodach błysnęło wiele gwiazd rapu, m.in. chłopaki z EPMD, którzy potem nie pojawili się już w żadnym filmie. No i sam reżyser &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dickerson&lt;/span&gt;, który nigdy później nie nakręcił nic lepszego. Wygląda na to, że "Juice", nie wiedzieć czemu, wycisnął z nich wszystkich pierwsze i zarazem ostatnie... soki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-119476287210870677?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/119476287210870677/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/talenty-utopione-w-soku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/119476287210870677'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/119476287210870677'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/talenty-utopione-w-soku.html' title='Talenty utopione w soku'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S9l7JmwMnMI/AAAAAAAAAGs/UDMvDdv5A_Y/s72-c/juice.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-4583580390837784142</id><published>2010-04-29T13:12:00.002+02:00</published><updated>2010-04-29T13:25:08.190+02:00</updated><title type='text'>Optymistyczny optymizm</title><content type='html'>W komentarzu pod poprzednią notką Flintstone podlinkował teledysk do opartego na samplu z "Kids" MGMT kawałka &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Opposite of Adults"&lt;/span&gt; filadelfijskiego duetu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chiddy Bang&lt;/span&gt;. Chociaż gdybym nie widział klipu, a tylko słyszał piosenkę, powiedziałbym, że to The Streets. Tak czy siak, chłopaki z Philly wymiatają - dawno nic nie nakręciło mnie taaaaak pozytywnie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/McRgkE_vgjU&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/McRgkE_vgjU&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-4583580390837784142?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/4583580390837784142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/optymistyczny-optymizm.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4583580390837784142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4583580390837784142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/optymistyczny-optymizm.html' title='Optymistyczny optymizm'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8830368588242432138</id><published>2010-04-28T11:40:00.003+02:00</published><updated>2010-04-28T11:42:34.582+02:00</updated><title type='text'>Optymistyczny pesymizm</title><content type='html'>Albo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pesymistyczny optymizm&lt;/span&gt;, whatever. Jeśli w ogóle istnieje, najpełniej objawia się właśnie w piosence &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Kids"&lt;/span&gt; MGMT, którą poprawiam sobie nastrój od rana. I nie zamierzam przestać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bIEOZCcaXzE&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bIEOZCcaXzE&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8830368588242432138?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8830368588242432138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/optymistyczny-pesymizm.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8830368588242432138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8830368588242432138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/optymistyczny-pesymizm.html' title='Optymistyczny pesymizm'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-1032672167247487159</id><published>2010-04-27T23:41:00.004+02:00</published><updated>2010-04-28T06:56:00.049+02:00</updated><title type='text'>Best Worst Movie</title><content type='html'>Nie mogę się doczekać! Należę do osób, które miały szczęście (?) oglądać &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0105643/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Trolla 2"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (1990) jeszcze na VHS, ale jako 10-latek nie byłem w stanie przewidzieć, że jestem świadkiem narodzin &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;legendy&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kcRyNY13Nnc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kcRyNY13Nnc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="340" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-1032672167247487159?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/1032672167247487159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/best-worst-movie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1032672167247487159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1032672167247487159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/best-worst-movie.html' title='Best Worst Movie'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-3433057423924095771</id><published>2010-04-23T14:16:00.000+02:00</published><updated>2010-04-23T14:17:24.003+02:00</updated><title type='text'>Kocham Jonas Brothers!</title><content type='html'>&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/narHqBWkauI&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/narHqBWkauI&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-3433057423924095771?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/3433057423924095771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/kocham-jonas-brothers.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3433057423924095771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3433057423924095771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/kocham-jonas-brothers.html' title='Kocham Jonas Brothers!'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6759047715273904354</id><published>2010-04-21T23:58:00.002+02:00</published><updated>2010-04-22T00:05:07.924+02:00</updated><title type='text'>Wojny zombie</title><content type='html'>Wiem, że jestem monotematyczny, ale ostatnio tak się dziwnie składa, że przy komputerze głównie pracuję. A kiedy przez te dziesięć minut dziennie akurat nie pracuję, odreagowuję nawał pracy, strzelając do zombiaków. Ostatnio w &lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.crazymonkeygames.com/Boxhead-The-Zombie-Wars.html"&gt;"Zombie Wars"&lt;/a&gt;, bo &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/zabijanie-czasu-z-zombie.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"De-Animator"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; już mnie lekko znudził. Życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S892cWtAHAI/AAAAAAAAAGk/aoDKa6WQbPc/s1600/zombie-wars.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 221px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S892cWtAHAI/AAAAAAAAAGk/aoDKa6WQbPc/s320/zombie-wars.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5462715102526446594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6759047715273904354?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6759047715273904354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/wojny-zombie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6759047715273904354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6759047715273904354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/wojny-zombie.html' title='Wojny zombie'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S892cWtAHAI/AAAAAAAAAGk/aoDKa6WQbPc/s72-c/zombie-wars.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-760033308335161194</id><published>2010-04-20T23:54:00.002+02:00</published><updated>2010-04-21T00:09:06.299+02:00</updated><title type='text'>Strach przed stworami</title><content type='html'>Boję się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boję się &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3289"&gt;"dzikich stworów"&lt;/a&gt; Spike'a Jonze'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boję się, że w filmie nie zafascynują mnie tak jak w zajawkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boję się, że w filmie nie usłyszę genialnego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Wake Up"&lt;/span&gt; The Arcade Fire.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oAai9x-0BtA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oAai9x-0BtA&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Film od pewnego czasu na półce, a ja wciąż boję się go obejrzeć. Dlatego wciąż i wciąż oglądam tylko zajawki. Jak długo jeszcze...?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-760033308335161194?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/760033308335161194/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/strach-przed-stworami.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/760033308335161194'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/760033308335161194'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/strach-przed-stworami.html' title='Strach przed stworami'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7240300999624989382</id><published>2010-04-19T00:03:00.004+02:00</published><updated>2010-04-28T00:06:54.384+02:00</updated><title type='text'>Masakryczny Jay-Z</title><content type='html'>Kiedy Miley Cyrus, Justin Bieber i kilkadziesiąt innych gwiazd i gwiazdeczek postanowiło &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Glny4jSciVI"&gt;zmasakrować "We Are the World"&lt;/a&gt;, Jay-Z odmówił uczestnictwa w tym przedsięwzięciu, nazywając oryginał &lt;a href="http://www.mtv.com/news/articles/1631903/20100214/jay_z.jhtml"&gt;"nietykalnym"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że chwilę potem sam zmasakrował inny klasyk, przerabiając na hiphopową modłę &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5h_qVpUTUM4"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Forever Young"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Alphaville - utwór mej młodości, śmiało łapiący się do prywatnego Top 5 wszech czasów. Już radiowy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Young Forever"&lt;/span&gt; sprawia, że zmieniam stację, a co dopiero koncertowa wersja z jęczącą Beyoncé... &lt;em&gt;&lt;/em&gt;Gosh, dawno nie słyszałem czegoś tak okropnego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Tm5weCeIz7M&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Tm5weCeIz7M&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="340" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7240300999624989382?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7240300999624989382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/masakryczny-jay-z.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7240300999624989382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7240300999624989382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/masakryczny-jay-z.html' title='Masakryczny Jay-Z'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-1569846624280901448</id><published>2010-04-18T21:51:00.005+02:00</published><updated>2010-04-18T22:30:06.232+02:00</updated><title type='text'>Najciekawszy wpis WO</title><content type='html'>Żałoba narodowa ma się ku końcowi i ja wreszcie otrząsnąłem się z tygodniowej apatii, w trakcie której nie obejrzałem żadnego filmu, nie wysłuchałem żadnej piosenki, nie przeczytałem żadnej książki ani - last but not least - nie wpisałem się do mego popkulturowego pamiętniczka. Na nic nie miałem ochoty, ale też czasu, bo zawirowania państwowe zbiegły się z prywatnymi - to był dla mnie chyba najbardziej męczący, intensywny i abstrakcyjny tydzień ostatnich lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S8tmyssbr2I/AAAAAAAAAGc/NkgLUwWQsUg/s1600/MississippiBurningParker_jpg.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 217px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S8tmyssbr2I/AAAAAAAAAGc/NkgLUwWQsUg/s320/MississippiBurningParker_jpg.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5461571994293874530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeszcze zanim się zaczął, planowałem naskrobać coś o &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Missisipi w ogniu"&lt;/span&gt; (1988) Alana Parkera. Ubiegł mnie jednak Wojtek Orliński i teraz czegokolwiek bym nie napisał, nie byłoby to z pewnością ani mądrzejsze, ani ciekawsze od &lt;a href="http://wo.blox.pl/2010/04/O-bohaterskiej-smierci.html"&gt;notki WO&lt;/a&gt;, którą gorąco polecam - to najlepszy tekst, jaki kiedykolwiek pojawił się na jego blogu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-1569846624280901448?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/1569846624280901448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/najciekawszy-wpis-wo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1569846624280901448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1569846624280901448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/najciekawszy-wpis-wo.html' title='Najciekawszy wpis WO'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S8tmyssbr2I/AAAAAAAAAGc/NkgLUwWQsUg/s72-c/MississippiBurningParker_jpg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-9098259072303268459</id><published>2010-04-09T10:10:00.003+02:00</published><updated>2010-04-09T10:15:38.955+02:00</updated><title type='text'>Zielony w modzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S77h3cTGoQI/AAAAAAAAAGE/wgvtL2vcXiY/s1600/Kick-Ass-x-Vans-Era.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 237px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S77h3cTGoQI/AAAAAAAAAGE/wgvtL2vcXiY/s320/Kick-Ass-x-Vans-Era.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5458048141024993538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4413"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Kick-Ass"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2010) Matthew Vaughna nie jest tak dobry, jak sugerowały trailery. Jest dużo lepszy. Zwiastuny z reguły pokazują nam dwuminutowy zlepek najlepszych fragmentów filmu. W ekranizacji komiksu Marka Millara te najlepsze momenty trwają 117 minut, toteż wyobrażam sobie, jak montażyści od promocji musieli się napocić, by nie przesadzić z długością zajawek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaprawdę powiadam wam, film Vaughna satysfakcjonuje od pierwszej do ostatniej minuty. Nic tu nie jest &lt;span style="font-style: italic;"&gt;cheesy&lt;/span&gt; (o co bardzo łatwo w tego typu produkcji), niedorobione czy - z drugiej strony - przesadzone. Nie znam niestety źródłowego materiału, ale to musi być wybitny komiks. Filmowy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Kick-Ass"&lt;/span&gt; jednocześnie gloryfikuje i wyśmiewa superbohaterskie schematy, etos i estetykę - i robi to zaiste błyskotliwie. Po tym filmie niejeden dzieciak zapragnie włożyć maskę i rajtuzy, zastanawiając się jednakże, czy naprawdę warto. Na jednej ze swych licznych płaszczyzn znaczeniowych film Vaughna zbliża się do &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2272"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Historii przemocy"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2005) Cronenberga - testuje reakcje i poziom przyzwolenia widza na przemoc - tak ekranową, jak i realną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W siódmym niebie powinni być też popkulturyści, a to za sprawą licznych nawiązań i cytatów - bez popadania w &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0426592/"&gt;tanią parodię&lt;/a&gt; czy shrekowatość - to wprost niewiarygodne, że ktoś może jeszcze twórczo sparafrazować &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Człowieka z blizną"&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Leona zawodowca"&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Kill Billa"&lt;/span&gt;, o &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Matriksie"&lt;/span&gt; nie wspominając.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co jeszcze? Obsada wy-mia-ta! Kapitalny jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aaron Johnson&lt;/span&gt; jako nerd z ambicjami zbawiania świata, dużo humoru wnoszą &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Christopher Mintz-Plasse&lt;/span&gt; (co normalne) i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nicolas Cage&lt;/span&gt; (co dość niespodziewane), &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chloe Moretz&lt;/span&gt; wyrasta na najciekawszą dziecięcą aktorkę od czasu sióstr Fanning, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mark Strong&lt;/span&gt; jest idealnym villainem, a śliczna &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lyndsy Fonseca&lt;/span&gt; - wymarzoną dziewczyną z sąsiedztwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;In the immortal words of Tomasz Jacyków, &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3624"&gt;niebieski&lt;/a&gt; właśnie przestał być trendy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-9098259072303268459?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/9098259072303268459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/zielony-w-modzie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9098259072303268459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9098259072303268459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/zielony-w-modzie.html' title='Zielony w modzie'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S77h3cTGoQI/AAAAAAAAAGE/wgvtL2vcXiY/s72-c/Kick-Ass-x-Vans-Era.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7701604549582118916</id><published>2010-04-08T00:11:00.003+02:00</published><updated>2010-04-08T00:14:38.982+02:00</updated><title type='text'>Kultowy Pan Bulwa</title><content type='html'>Moja córka od kilku tygodni bawi się &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Panem Bulwą&lt;/span&gt; i jego równie bulwiastą rodzinką (podziękowania dla miłych pań z działu promocji Disneya!), więc postanowiłem prześledzić &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Mr._Potato_Head"&gt;bogatą historię&lt;/a&gt; tego amerykańskiego bohatera, znanego na całym świecie dzięki fantastycznym rolom w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Toy Story"&lt;/span&gt; (1995) i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Toy Story 2"&lt;/span&gt; (1999). Nie miałem pojęcia, że to aż tak kultowa, &lt;a href="http://www.walyou.com/blog/2010/03/29/mr-potato-head-designs/"&gt;inspirująca postać&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S70DfBV61nI/AAAAAAAAAF8/fGXKEuxW77Q/s1600/movie-tv-frankentater-potato-head.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 250px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S70DfBV61nI/AAAAAAAAAF8/fGXKEuxW77Q/s320/movie-tv-frankentater-potato-head.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457522154914109042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.walyou.com/blog/wp-content/uploads/2010/01/movie-tv-frankentater-potato-head.jpg"&gt;Photo Credit&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7701604549582118916?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7701604549582118916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/kultowy-pan-bulwa.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7701604549582118916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7701604549582118916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/kultowy-pan-bulwa.html' title='Kultowy Pan Bulwa'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S70DfBV61nI/AAAAAAAAAF8/fGXKEuxW77Q/s72-c/movie-tv-frankentater-potato-head.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-4525878066002307054</id><published>2010-04-07T14:43:00.003+02:00</published><updated>2010-04-07T14:51:47.202+02:00</updated><title type='text'>Rick Grimes actually</title><content type='html'>Przyznam, że dzisiejszy &lt;a href="http://www.filmshaft.com/andrew-lincoln-joins-the-walking-dead/"&gt;news dnia&lt;/a&gt; nieco mnie zaskoczył. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Andrew Lincoln&lt;/span&gt; genialnie zagrał skrytego adoratora Keiry Knightley w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Love Actually"&lt;/span&gt; (2003). Był w tym filmie jeszcze bardziej hughgrantowy niż Hugh Grant, toteż na twardego policjanta za Chiny mi nie wygląda. Zadziwiający wybór, ale cóż - pożyjemy, zobaczymy, ocenimy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7x_VSuoIvI/AAAAAAAAAF0/4vUs9812D44/s1600/thewalkingdeadandrewlincoln.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 216px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7x_VSuoIvI/AAAAAAAAAF0/4vUs9812D44/s320/thewalkingdeadandrewlincoln.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5457376852247585522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.comicsalliance.com/2010/04/06/andrew-lincoln-rick-grimes-the-walking-dead/"&gt;Photo Credit&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-4525878066002307054?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/4525878066002307054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/rick-grimes-actually.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4525878066002307054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4525878066002307054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/rick-grimes-actually.html' title='Rick Grimes actually'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7x_VSuoIvI/AAAAAAAAAF0/4vUs9812D44/s72-c/thewalkingdeadandrewlincoln.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-189930198029523695</id><published>2010-04-03T01:28:00.004+02:00</published><updated>2010-04-03T01:33:29.953+02:00</updated><title type='text'>Alicja w Krainie Rozkoszy</title><content type='html'>Po obejrzeniu &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4214"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Alicji w Krainie Czarów"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2009) Tima Burtona naszła mnie ochota na zapoznanie się z innymi wersjami dzieła Carrolla, których nie miałem jeszcze okazji zobaczyć. Wrażenie robi oczywiście &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Ke25rh_8veM"&gt;film sprzed ponad stu lat&lt;/a&gt;, ale prawdziwie zauroczyła mnie dopiero &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Alice in Wonderland: An X-Rated Musical Fantasy"&lt;/span&gt; (1976) Buda Townsenda. Zaskakująco dobra, psychodeliczna adaptacja z czasów, gdy "film porno" oznaczał też "film", nie tylko "porno". No i doczekałem się wreszcie konsumpcji związku Alicji i Kapelusznika – u Disneya, co w pełni zrozumiałe, ledwie platonicznego. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object type="application/x-shockwave-flash" data="http://ph-static.phncdn.com/flash/embed_player_v1.3.swf" height="300" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://ph-static.phncdn.com/flash/embed_player_v1.3.swf"&gt;&lt;param name="bgColor" value="#000000"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;param name="FlashVars" value="options=http://www.pornhub.com/embed_player.php?id=1001775"&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.pornhub.com/view_video.php?viewkey=1373934202"&gt;Alice in Wonderland: An X-Rated Musical Comedy&lt;/a&gt; brought to you by &lt;a href="http://www.pornhub.com/"&gt;PornHub&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-189930198029523695?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/189930198029523695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/alicja-w-krainie-rozkoszy.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/189930198029523695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/189930198029523695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/alicja-w-krainie-rozkoszy.html' title='Alicja w Krainie Rozkoszy'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-1238998747887841599</id><published>2010-04-02T00:05:00.001+02:00</published><updated>2010-04-02T00:09:43.967+02:00</updated><title type='text'>Best cover ever</title><content type='html'>&lt;object width="400 height="&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AJDx3H_hvI8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/AJDx3H_hvI8&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentarz jest zbędny. Wiadomo, że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chris Walken&lt;/span&gt; pochodzi z &lt;a href="http://www.grand-illusions.com/images/articles/opticalillusions/chris_walken/chris_walken.gif"&gt;innej planety&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-1238998747887841599?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/1238998747887841599/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/best-cover-ever.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1238998747887841599'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1238998747887841599'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/best-cover-ever.html' title='Best cover ever'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6633486469863218309</id><published>2010-04-01T13:56:00.004+02:00</published><updated>2010-04-01T14:06:38.972+02:00</updated><title type='text'>"Pudelek" o mnie pisze!</title><content type='html'>W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałem, że trafię kiedykolwiek na łamy najbardziej opiniotwórczego serwisu w tym kraju. Tym bardziej z takim newsem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7SL_lRzEsI/AAAAAAAAAFs/kA0wYwH-g3s/s1600/pudel.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7SL_lRzEsI/AAAAAAAAAFs/kA0wYwH-g3s/s320/pudel.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5455138973107294914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pudelkową publikację zawdzięczam drogiemu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Daruśśsiowi&lt;/span&gt;, któremu najwyraźniej bardzo się dzisiaj nudzi w pracy. Ale dziękuję - mail z powyższym screenshotem autentycznie mnie zaskoczył; w pierwszej chwili prawie uwierzyłem w nagłówek - kapitalna robota :-).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6633486469863218309?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6633486469863218309/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/pudelek-o-mnie-pisze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6633486469863218309'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6633486469863218309'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/04/pudelek-o-mnie-pisze.html' title='&quot;Pudelek&quot; o mnie pisze!'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7SL_lRzEsI/AAAAAAAAAFs/kA0wYwH-g3s/s72-c/pudel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7966194952608466219</id><published>2010-03-31T00:28:00.002+02:00</published><updated>2010-03-31T20:20:27.344+02:00</updated><title type='text'>Mika is my hero</title><content type='html'>&lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4413"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Kick-Ass"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Matthew Vaughna to chyba najbardziej przeze mnie wyczekiwany film tego roku. Postery i trailery przypominają mi cudowne lata, kiedy w odjazdowym uniformie (przemalowanej na czerwono kominiarce i legginsach matki) pod osłoną nocy atakowałem shurikenami (lubaszkami) pojazdy wroga (przejeżdżające samochody). A teraz? Kiedy w Złotych Tarasach chciałem kupić kostium Batmana, trafiłem na mur wyłącznie dziecięcych rozmiarów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nerdowskie &lt;a href="http://www.lolblog.eu/wp-content/uploads/2009/10/hulk_n9407.jpg"&gt;marzenia&lt;/a&gt; kompensuje mi trochę teledysk &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Miki&lt;/span&gt; do energetycznego singla promującego "Kick-Ass". Kopie tyłek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/T5pNQm1DXVc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/T5pNQm1DXVc&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7966194952608466219?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7966194952608466219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/mika-is-my-hero.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7966194952608466219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7966194952608466219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/mika-is-my-hero.html' title='Mika is my hero'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-3579286674689066843</id><published>2010-03-30T22:51:00.002+02:00</published><updated>2010-03-30T22:54:42.445+02:00</updated><title type='text'>The Horror of Burger King</title><content type='html'>W polskich reklamach straszą Bożena Dykiel i Zygmunt Chajzer, a tymczasem &lt;a href="http://www.bloody-disgusting.com/news/19633"&gt;za wielką wodą...&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7Jk5ECWT-I/AAAAAAAAAFk/3dfUQaFHtxA/s1600/chucky.jpeg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7Jk5ECWT-I/AAAAAAAAAFk/3dfUQaFHtxA/s320/chucky.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454533030198005730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż nabrałem ochoty na burgera z frytkami. Z duuuuużą ilością keczupu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-3579286674689066843?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/3579286674689066843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/horror-of-burger-king.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3579286674689066843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3579286674689066843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/horror-of-burger-king.html' title='The Horror of Burger King'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7Jk5ECWT-I/AAAAAAAAAFk/3dfUQaFHtxA/s72-c/chucky.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-177601059916440739</id><published>2010-03-30T15:00:00.005+02:00</published><updated>2010-03-30T15:13:22.010+02:00</updated><title type='text'>Rap moralnego niepokoju</title><content type='html'>Kumpel podesłał mi mailem &lt;a href="http://www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=939:uliczny-rap-w-subie-najwyszego-&amp;amp;catid=65:publicystyka&amp;amp;Itemid=123"&gt;artykuł z "Frondy"&lt;/a&gt; pod znamiennym tytułem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Uliczny rap w służbie Najwyższego"&lt;/span&gt;. Dawno nie czytałem czegoś tak żenującego. Co zdanie, to facepalm. Z tekstu wynika, że ci sami ludzie, którzy odpowiadają za rozprzestrzenianie się idei &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"JP"&lt;/span&gt; wśród gimnazjalistów z Naszej-Klasy, to patrioci i obrońcy najwyższych wartości, zaś za całe zło i degrengoladę odpowiada oczywiście TVN, "Gazeta Wyborcza" i szeroko rozumiani intelektualiści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7H2ykb-RRI/AAAAAAAAAFc/7BDS9xQiEoQ/s1600/jp.jpeg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7H2ykb-RRI/AAAAAAAAAFc/7BDS9xQiEoQ/s320/jp.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454411972357276946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor żali się, że (bliżej niesprecyzowani ONI) nazywają go "klerykalno-faszystowskim oszołomem ze świętoszkowatej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Frondy&lt;/span&gt;". Bardzo mi przykro, ale używając w tekście wybitnie prawicowej retoryki ("mainstreamowe gwiazdeczki wspierające aborcję" kontra "raperzy potępiający zdradę małżeńską") sam właśnie tak się przedstawia. Przy czym szkodliwie dla samej subkultury, rzekomo przezeń gloryfikowanej, roztacza wizję hiphopowego światka, w którym nie można nagrać dobrego kawałka patriotycznego, nie stając jednocześnie "po stronie zarezerwowanej dla &lt;span style="font-style: italic;"&gt;nacjonalistów&lt;/span&gt; z prawicy" i kiboli. Otóż &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=2LwK8W0f3-E"&gt;można&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie można za to usprawiedliwiać bandytyzmu faktem, że ktoś nagrał "hymn na cześć Powstania Wielkopolskiego" czy "opiekuje się weteranami z AK". Charles Manson też być może przeprowadził kiedyś staruszkę przez jezdnię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-177601059916440739?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/177601059916440739/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/rap-moralnego-niepokoju.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/177601059916440739'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/177601059916440739'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/rap-moralnego-niepokoju.html' title='Rap moralnego niepokoju'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7H2ykb-RRI/AAAAAAAAAFc/7BDS9xQiEoQ/s72-c/jp.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6593361281433244848</id><published>2010-03-30T00:20:00.002+02:00</published><updated>2010-03-30T00:21:58.521+02:00</updated><title type='text'>Zabijanie czasu z zombie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7En7y91LYI/AAAAAAAAAFU/Bi01imj8mVo/s1600/de-animator.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 186px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7En7y91LYI/AAAAAAAAAFU/Bi01imj8mVo/s320/de-animator.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454184531969256834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak mi niewiele do szczęścia potrzeba. Wyłowiłem dziś z sieci odmętów starą gierkę flashową &lt;a href="http://www.de-animator.com/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"De-Animator"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i spędziłem nad nią dzień cały. Przez to wszystkie plany zrobienia czegoś konstruktywnego tradycyjnie już poszły się kochać. But in the immortal words of Ezio Greggio, zawsze znajdę czas, kiedy trzeba postrzelać do żywych trupów. No co poradzę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6593361281433244848?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6593361281433244848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/zabijanie-czasu-z-zombie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6593361281433244848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6593361281433244848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/zabijanie-czasu-z-zombie.html' title='Zabijanie czasu z zombie'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S7En7y91LYI/AAAAAAAAAFU/Bi01imj8mVo/s72-c/de-animator.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2819627885236194000</id><published>2010-03-29T00:51:00.002+02:00</published><updated>2010-03-29T00:55:01.611+02:00</updated><title type='text'>La Roux wymiata</title><content type='html'>Mam ogromne zaległości muzyczne, od miesięcy słucham głównie tego, co córka, a więc Fasolek, Natalki Kukulskiej i 50 Centa. Dlatego dopiero teraz sięgnąłem po jeden z głośniejszych ubiegłorocznych debiutów - album duetu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;La Roux&lt;/span&gt; - dotąd kojarzonego przeze mnie wyłącznie z dwóch świetnych radiowych singli "In for the Kill" i "Bulletproof". I jako fan synthpopu jestem wniebowzięty. Rewelacja od pierwszego do ostatniego kawałka. Jak ja uwielbiam te rzadkie jak biegunka niemowlaka odsłuchy, podczas których palec nie świerzbi nawet ku jednemu skipnięciu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy pierwszy raz ujrzałem androgyniczną wokalistkę La Roux, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Elly Jackson&lt;/span&gt;, pomyślałem, że tak musiałaby wyglądać młodsza siostra &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tildy Swinton&lt;/span&gt;. Gdybym był studentem, pewnie nawet uwierzyłbym, że &lt;a href="http://www.studencka.pl/Articles/view/861"&gt;artystki są siostrami&lt;/a&gt;. Tilda nie ma jednak siostry, tylko trzech braci, z których żaden nie ma na imię Eleanor. Studencki research jest studencki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="340" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ew_c5ewoVQk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ew_c5ewoVQk&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="340" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2819627885236194000?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2819627885236194000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/la-roux-wymiata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2819627885236194000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2819627885236194000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/la-roux-wymiata.html' title='La Roux wymiata'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6382832791080282233</id><published>2010-03-26T15:20:00.002+01:00</published><updated>2010-03-26T15:23:51.064+01:00</updated><title type='text'>Alkoholizm na serio</title><content type='html'>Wszystkim tym, którzy w &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4493"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Szalonym sercu"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2009) Scotta Coopera - gdzie oscarowy Jeff Bridges zapija się malowniczo pośród malowniczych plenerów Nowego Meksyku i przy melodyjnych dźwiękach country - widzą &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;dramat alkoholika&lt;/span&gt;, polecam dokument &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Szczur w koronie"&lt;/span&gt; (2005) Jacka Bławuta. W przeciwieństwie do Bad Blake'a, Michał Waluda to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;a serious man with a serious problem&lt;/span&gt;. A film Bławuta to &lt;span style="font-style: italic;"&gt;a serious drama&lt;/span&gt;, nie familijna popierdółka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/haDyqtNhqYk&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/haDyqtNhqYk&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6382832791080282233?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6382832791080282233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/alkoholizm-na-serio.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6382832791080282233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6382832791080282233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/alkoholizm-na-serio.html' title='Alkoholizm na serio'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-683195250012877327</id><published>2010-03-25T14:11:00.002+01:00</published><updated>2010-03-25T14:16:43.060+01:00</updated><title type='text'>Homo.edu.pl</title><content type='html'>Dokument &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Homo.pl"&lt;/span&gt; (2007) Roberta Glińskiego to rzecz znakomita. Daleka od krzywdzących uogólnień, ukazująca dość szerokie spektrum homoseksualnych indywidualności, robiąca więcej dobrego dla wizerunku "polskiego geja" niż tęczowo przegięty Biedroń przez cały okres swej aktywności w mediach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owszem, na Zachodzie podobnych filmów powstało już na pęczki; owszem, człek tolerancyjny nie znajdzie tu nic odkrywczego. Jednak śmiem przypuszczać, że dla większości widzów już sam widok gejów i lesbijek nie jako kolorowych, krzykliwych przebierańców, tylko zwykłych szaraków mijanych codziennie na ulicy, będzie czymś wysoce szokującym. I być może okazją do zrewidowania poglądów - wszak nietolerancja bierze się nie tylko z głupoty, ale też, może nawet cześciej - z niewiedzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak mówi reżyser, "(...) bohaterowie są tacy jak wszyscy: piekarz, urzędnik bankowy, nauczycielka, fryzjer itp. Nic nie udają, mówią potocznym językiem. Z takim bohaterem widz łatwo się identyfikuje. Widzi na ekranie kogoś znajomego, podobnego do sąsiada, swojej ciotki albo sprzedawczyni ze sklepu osiedlowego. A może nawet widzi siebie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obejrzałem "Homo.pl" jakieś dwa lata temu na HBO i nie mogę się nadziwić, dlaczego do tej pory żaden dystrybutor nie odważył się go wypuścić choćby na DVD. Na szczęście jakaś dobra dusza umieściła w całości TV-rip na YouTube. Gorąco polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xa5gxCksX3A&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xa5gxCksX3A&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-683195250012877327?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/683195250012877327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/homoedupl.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/683195250012877327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/683195250012877327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/homoedupl.html' title='Homo.edu.pl'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6823516751115542671</id><published>2010-03-23T13:20:00.002+01:00</published><updated>2010-03-23T13:28:40.563+01:00</updated><title type='text'>Superbohaterskie schizy</title><content type='html'>Na forach filmowych wrze. Chris Evans, do tej pory najbardziej znany jako &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=1170"&gt;Human Torch&lt;/a&gt;, oficjalnie został nowym &lt;a href="http://www.totalfilm.com/news/chris-evans-wins-captain-america-role"&gt;Kapitanem Ameryką&lt;/a&gt;. Kto za? Kto przeciw? &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0458339/board/thread/159507314"&gt;Wpisujcie miasta!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja wstrzymuję się od głosu, dopóki nie zobaczę gotowego filmu, niemniej pragnę zauważyć, że obsadzenie Torcha w roli Kapitana otwiera drogę do nowego poziomu kina superbohaterskiego. Gdyby bowiem ktoś kiedyś zdecydował się zekranizować &lt;a href="http://marvel.com/universe/Secret_Avengers"&gt;Secret Avengers&lt;/a&gt; czy Ultimate Alliance, mógłby uzyskać komiks i film psychologiczny w jednym. Zaś Evans, którego uwielbiam od czasu jego &lt;a href="http://www.nndb.com/people/191/000098894/chris-evans-1-sized.jpg"&gt;wybitnej roli&lt;/a&gt; w "Not Another Teen Movie" (2001), za rolę borderline-hero z łatwością chapnąłby Oscara.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6izvlktP4I/AAAAAAAAAFM/jJQ-EoQlu_E/s1600-h/Marvel-Ultimate-Alliance.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6izvlktP4I/AAAAAAAAAFM/jJQ-EoQlu_E/s320/Marvel-Ultimate-Alliance.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451804979053281154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje marzenie: film, który idzie jeszcze dalej niż &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Batman:_The_Killing_Joke"&gt;"The Killing Joke"&lt;/a&gt;, by w finale bez żadnych niedomówień ukazać Batmana i Jokera - już przecież posiadających podwójną tożsamość - jako tę samą osobę. Rozdwojenie jaźni do potęgi - coś fantastycznego! Christian "American Psycho" Bale byłby w takiej roli znakomity.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6823516751115542671?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6823516751115542671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/superbohaterskie-schizy.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6823516751115542671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6823516751115542671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/superbohaterskie-schizy.html' title='Superbohaterskie schizy'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6izvlktP4I/AAAAAAAAAFM/jJQ-EoQlu_E/s72-c/Marvel-Ultimate-Alliance.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6944855426652609786</id><published>2010-03-22T21:11:00.003+01:00</published><updated>2010-03-22T21:17:07.636+01:00</updated><title type='text'>Whatever poster</title><content type='html'>Dopasuj plakat do opisu dystrybutora:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Historia starszego mężczyzny, który stara się zdobyć serce 20-letniej dziewczyny. W tym celu zmienia całkowicie swój styl życia."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6fQDYXnywI/AAAAAAAAAFE/y7I_3r9Alk4/s1600-h/whatever.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 229px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6fQDYXnywI/AAAAAAAAAFE/y7I_3r9Alk4/s320/whatever.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451554630454987522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6944855426652609786?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6944855426652609786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/whatever-poster.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6944855426652609786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6944855426652609786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/whatever-poster.html' title='Whatever poster'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6fQDYXnywI/AAAAAAAAAFE/y7I_3r9Alk4/s72-c/whatever.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6176693554791651675</id><published>2010-03-20T23:43:00.004+01:00</published><updated>2010-03-20T23:56:45.264+01:00</updated><title type='text'>Sklepik z horrorami</title><content type='html'>Wszystkim fanom kina grozy, którzy wspierają lokalny rynek lub po prostu są zbyt leniwi, by na własną rękę sprowadzać filmy z Wielkiej Brytanii czy USA, gorąco polecam skorzystać z oferty &lt;a href="http://oceandvd.pl/"&gt;Oceanu&lt;/a&gt;. W zakładce słusznie noszącej nazwę "Hity z importu" można znaleźć prawdziwe rarytasy - debiutancki film Kathryn Bigelow "Blisko ciemności" (1987), od dawna niedostępnego w Polsce "Darkmana" (1990) Sama Raimiego, pakiet najważniejszych horrorów Hammera z lat 1958-75, kultowe "Martwe zło" (1982) i "Martwicę mózgu" (1992), zestaw ośmiu slasherów z serii "Piątek trzynastego", kolekcje Stephena Kinga, Rogera Cormana i "Phantasma" (znanego u nas z VHS-ów jako "Mordercze kuleczki"), klasykę horroru niemego ("Golem", "Nosferatu", "Gabinet doktora Caligari" i inne) oraz wszystkie siedem sezonów niezapomnianych "Opowieści z krypty"!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6VSTr6lXnI/AAAAAAAAAE4/CdHANVd16tE/s1600-h/tales-from-the-crypt.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 190px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6VSTr6lXnI/AAAAAAAAAE4/CdHANVd16tE/s320/tales-from-the-crypt.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450853422161288818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żałuję jednego - że Ocean nie ma w swej ofercie &lt;a href="http://www.steelespublishing.com/ProductDetails.asp?ProductCode=Deluxe+Edition"&gt;książek&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6176693554791651675?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6176693554791651675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/sklepik-z-horrorami.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6176693554791651675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6176693554791651675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/sklepik-z-horrorami.html' title='Sklepik z horrorami'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6VSTr6lXnI/AAAAAAAAAE4/CdHANVd16tE/s72-c/tales-from-the-crypt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6058635459356794403</id><published>2010-03-19T21:24:00.002+01:00</published><updated>2010-03-19T21:27:49.064+01:00</updated><title type='text'>Iluminacja Schreibera</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6PeGp9821I/AAAAAAAAAEw/sqhPSw06KbQ/s1600-h/Everything-Is-Illuminated.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 174px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6PeGp9821I/AAAAAAAAAEw/sqhPSw06KbQ/s320/Everything-Is-Illuminated.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450444179974708050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;"Wszystko jest iluminacją"&lt;/span&gt; (2005) to jak do tej pory jedyny film wyreżyserowany przez Lieva Schreibera. Szkoda, bo nad wyraz udany. Obraz jest ekranizacją bestsellerowej powieści Jonathana Safrana Foera. "Rodzi się nowa literatura holocaustowa, w której więcej jest literatury niż Zagłady" - pisał na łamach "Polityki" o tej książce Juliusz Kurkiewicz. W filmie Schreibera, kameralnym kinie drogi, która wiedzie bohaterów przede wszystkim w głąb siebie, też jest na szczęście więcej filmu niż dramatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Owa filmowa esencja przejawia się w olśniewających, impresjonistycznych i realistycznych zarazem zdjęciach Matthew Libatique'a; folklorze odbitym w sceneriach i melodiach klezmerskich i ukraińskich piosenek; piorunująco dobrej roli Eugene'a Hutza, frontmana kultowego Gogol Bordello, który przyćmiewa tu samego, skądinąd bardzo porządnego Elijaha Wooda. Na prawdziwą gwiazdę tej poetyckiej tragikomedii wyrasta jednak pies &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sammy Davis Jr. Jr.&lt;/span&gt; Wszystkie sceny z jego udziałem to perełki subtelnego i jednocześnie odjechanego humoru - na takich kontrastach zbudowany jest zresztą cały film.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Holocaust, antysemityzm, ksenofobia - to tematy o wydźwięku jak najdalszym od pozytywnego. Jednak dzięki wyczuciu Schreibera katartyczne doświadczenia bohaterów przeżywa się wraz z nimi i seans koniec końców podnosi na duchu. Oby jak najwięcej takich iluminacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6058635459356794403?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6058635459356794403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/iluminacja-schreibera.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6058635459356794403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6058635459356794403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/iluminacja-schreibera.html' title='Iluminacja Schreibera'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6PeGp9821I/AAAAAAAAAEw/sqhPSw06KbQ/s72-c/Everything-Is-Illuminated.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6887138413677624149</id><published>2010-03-18T21:45:00.002+01:00</published><updated>2010-03-18T21:50:26.352+01:00</updated><title type='text'>Israel over the rainbow</title><content type='html'>W &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/z-nurtem-moon-river.html"&gt;przedwczorajszej notce&lt;/a&gt; pisałem o niedoścignionym do tej pory wykonaniu "Moon River" przez Audrey Hepburn. Najwyraźniej z inną klasyczną balladą filmową - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Over the Rainbow"&lt;/span&gt; - nie jestem tak związany emocjonalnie, bo choć &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=F0-um0pHTAg"&gt;oryginalna wersja&lt;/a&gt; śpiewana przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Judy Garland&lt;/span&gt; oczywiście mi się podoba, tak z setek coverów tego utworu mogę wskazać kilka, które robią na mnie większe wrażenie. Ot, choćby &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=FzGwmvzCdeo"&gt;doowopowa wersja&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;The Checkers&lt;/span&gt; z 1952 roku. Albo &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Ce-5OWBNGNw"&gt;bardzo liryczna&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Evy Cassidy&lt;/span&gt;. Albo &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ytvzMr1N1m8"&gt;rockowy instrumental&lt;/a&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chrisa Impellitteriego&lt;/span&gt;. Ale absolutnym numerem jeden jest dla mnie ukulele &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Israela Kamakawiwo'Ole&lt;/span&gt;. Słuchając jego interpretacji, naprawdę jestem w stanie wznieść się w myślach ponad tęczę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0ltAGuuru7Q&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0ltAGuuru7Q&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6887138413677624149?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6887138413677624149/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/israel-over-rainbow.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6887138413677624149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6887138413677624149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/israel-over-rainbow.html' title='Israel over the rainbow'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6203055942343051175</id><published>2010-03-17T23:51:00.003+01:00</published><updated>2010-03-17T23:57:53.938+01:00</updated><title type='text'>Autorytety w TVP</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6FeKSOOwxI/AAAAAAAAAEo/sgRuQ41Qe6k/s1600-h/eh.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6FeKSOOwxI/AAAAAAAAAEo/sgRuQ41Qe6k/s320/eh.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449740554878239506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dear God, w "Punkcie widzenia" na TVP2 prowadzący Grzegorz Nawrocki w kontekście debaty o cenzurze w sieci analizuje ze śmiertelną powagą bzdurną ankietę o życiu seksualnym internautów, którą &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/99-danych-statystycznych-to-bzdury.html"&gt;wyśmiewałem&lt;/a&gt; w zeszłym tygodniu! "Co trzeci Polak uprawiał seks z osobą poznaną przez internet" - grzmi Nawrocki. "Co trzeci?!" - reaguje niedowierzaniem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stefan Niesiołowski&lt;/span&gt;. "Tak, to najnowsze badania przeprowadzone w internecie" - błyskotliwie ripostuje Nawrocki. Po pogardliwym prychnięciu senatora reflektuje się: "Przepraszam, nie tylko w internecie, ale na reprezentatywnej próbce Polaków. Przez profesora Zbigniewa Izdebskiego".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak potężny argument zamyka już Niesiołowskiemu usta. Głos zabiera za to kolejny z zaproszonych do studia autorytetów - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Edyta Herbuś&lt;/span&gt;. Opowiada się za cenzurą, bowiem według niej to "niebezpieczne", że w necie ktoś może jej "anonimowo roztrząsać życie intymne". Nie dziwota, że w takim towarzystwie najrozsądniej potrafi wypaść nawet przeciwny cenzurze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Piotr Tymochowicz&lt;/span&gt;, co nie znaczy, że nie odjeżdża w typowe dla siebie pieprzenie nie na temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawrocki kończy dyskusję konkluzją: "Wolność czy cenzura? Ten problem pojawił się już wraz z nastaniem radia. Ale dziś trudno sobie wyobrazić, by ktoś mógł sobie nadawać co chce i na jakich falach chce". Ja to sobie mogę akurat bez trudu wyobrazić, aczkolwiek w przypadku TVP rzeczywiście zabroniłbym nadawania &lt;a href="http://wo.blox.pl/2010/03/Zaorac-Woronicza.html"&gt;czegokolwiek&lt;/a&gt; na jakichkolwiek falach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6203055942343051175?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6203055942343051175/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/autorytety-w-tvp.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6203055942343051175'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6203055942343051175'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/autorytety-w-tvp.html' title='Autorytety w TVP'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S6FeKSOOwxI/AAAAAAAAAEo/sgRuQ41Qe6k/s72-c/eh.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-206827829304883072</id><published>2010-03-16T15:45:00.002+01:00</published><updated>2010-03-16T15:49:06.006+01:00</updated><title type='text'>Z nurtem Moon River</title><content type='html'>Scena ze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Śniadania u Tiffany'ego"&lt;/span&gt; (1961), kiedy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Audrey Hepburn&lt;/span&gt; śpiewa na balkonie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Moon River"&lt;/span&gt;, jest jedną z moich ulubionych z całego kina. Słyszałem ten utwór w wielu różnych wersjach, ale żadna nawet nie zbliżyła się do emocjonalnej mocy oryginału. Ta przepiękna piosenka mówi o tym, że choć za każdym zakrętem tudzież w ujściu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Księżycowej Rzeki&lt;/span&gt; czeka wielka niewiadoma, najważniejsze to mieć z kim ku niej płynąć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UsoF7V8vleE&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UsoF7V8vleE&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-206827829304883072?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/206827829304883072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/z-nurtem-moon-river.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/206827829304883072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/206827829304883072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/z-nurtem-moon-river.html' title='Z nurtem Moon River'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7615541288852393532</id><published>2010-03-15T00:04:00.002+01:00</published><updated>2010-03-15T00:07:11.908+01:00</updated><title type='text'>Turyńska masakra klarnetem</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S51r_7_DZyI/AAAAAAAAAEg/PJvhG2UIlTI/s1600-h/sleepless.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 220px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S51r_7_DZyI/AAAAAAAAAEg/PJvhG2UIlTI/s320/sleepless.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5448629870366254882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Turynie grasuje karzeł mordujący młode kobiety przy użyciu m.in. klarnetu i według klucza z wierszyków inspirowanych "Folwarkiem zwierzęcym". Tak, pierwszą reakcją jest osłupienie, ale przecież Dario Argento nie do takich mindfucków nas przyzwyczaił. Groteskowość intrygi paradoksalnie działa zresztą na korzyść &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0220827/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Bezsenności"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2001), wzmagając jeszcze aurę enigmatycznych wizji i niedopowiedzeń. Film tak sugestywnie obnosi sznyt klasycznego giallo, że sen faktycznie jest ostatnią rzeczą, która mogłaby przyjść na myśl w trakcie seansu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest tu atmosfera, którą można by kroić nożem i za kształt której należy pochwalić zarówno montażystkę Annę Napoli i sędziwego zdjęciowca Ronnie'ego Taylora (Oscar za "Gandhiego"), jak i niezawodnych muzyków z Goblina. Jest kapitalny zabieg narracyjny, każący widzowi kilkakrotnie zmieniać optykę postrzegania kolejnych bohaterek. Jest full frontal nudity i gore posunięte do ekstremum. Jest Max von Sydow z jednej i kompletne aktorskie niedojdy z drugiej strony - fuzja, której efektem jest konfuzja widza; też nie bez znaczenia dla klimatu całości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To wszystko czyni z "Bezsenności" jeden z lepszych horrorów mistrza makabry w ogóle, a na pewno najlepszy w nowym milenium. Mając w pamięci &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1107816/"&gt;"Giallo"&lt;/a&gt; (2009) - oby nie ostatni dobry.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7615541288852393532?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7615541288852393532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/turynska-masakra-klarnetem.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7615541288852393532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7615541288852393532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/turynska-masakra-klarnetem.html' title='Turyńska masakra klarnetem'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S51r_7_DZyI/AAAAAAAAAEg/PJvhG2UIlTI/s72-c/sleepless.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-1534540664564701526</id><published>2010-03-12T11:45:00.002+01:00</published><updated>2010-03-12T11:52:38.698+01:00</updated><title type='text'>O "Nostalgii" bez nostalgii</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5ocuJ26X8I/AAAAAAAAAEY/fXEDY6MhMG0/s1600-h/2009_the_lovely_bones_002.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 181px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5ocuJ26X8I/AAAAAAAAAEY/fXEDY6MhMG0/s320/2009_the_lovely_bones_002.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447698278503833538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W najnowszym odcinku znanego i lubianego esensyjnego cyklu &lt;a href="http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=9300&amp;amp;strona=1"&gt;dyskutuję&lt;/a&gt; z Niebrzydkim o &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3213"&gt;nowym filmie Petera Jacksona&lt;/a&gt;. I wreszcie się nie zgadzamy! Niebrzydki bowiem występuje jako adwokat Jacksona, ja zaś wziąłem na siebie niewdzięczną rolę oskarżyciela. Inaczej jednak nie mogłem. Dlaczego - o tym w dyskusji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-1534540664564701526?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/1534540664564701526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/o-nostalgii-bez-nostalgii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1534540664564701526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1534540664564701526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/o-nostalgii-bez-nostalgii.html' title='O &quot;Nostalgii&quot; bez nostalgii'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5ocuJ26X8I/AAAAAAAAAEY/fXEDY6MhMG0/s72-c/2009_the_lovely_bones_002.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7938742643560450647</id><published>2010-03-11T14:04:00.003+01:00</published><updated>2010-03-11T19:58:13.295+01:00</updated><title type='text'>Hot dogi à la Tarantino</title><content type='html'>Sam nie wiem, co uwielbiam bardziej - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Pulp Fiction"&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;hot dogi&lt;/span&gt; domowej roboty. Dlatego nowa reklama Berlinek sprawiła mi sporo satysfakcji. Delicious!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="400"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ugOy8UR2Tdw&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ugOy8UR2Tdw&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="385" width="400"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7938742643560450647?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7938742643560450647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/hot-dogi-od-tarantino.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7938742643560450647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7938742643560450647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/hot-dogi-od-tarantino.html' title='Hot dogi à la Tarantino'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8331429965088631874</id><published>2010-03-10T11:31:00.002+01:00</published><updated>2010-03-10T11:36:40.221+01:00</updated><title type='text'>Akademickie buce</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5d2Bnsgj2I/AAAAAAAAAEQ/k8oWB1_w_DI/s1600-h/Saturn+3.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5d2Bnsgj2I/AAAAAAAAAEQ/k8oWB1_w_DI/s320/Saturn+3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446952044535517026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy moja małżonka w trakcie wspólnego oglądania gali oscarowej oburzyła się, że w In Memoriam nie pokazano &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Farrah Fawcett&lt;/span&gt;, skonstatowałem, że to niemożliwe, najpewniej wtedy oboje mrugnęliśmy, bo przecież szanowni zmarli przelatywali przez ekran w ekspresowym tempie. Okazuje się, że nie miałem racji.&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Akademia mówi, że nie zamieściła wspomnienia o Fawcett w In Memoriam podczas gali Oscarów ponieważ aktorka lepiej znana jest jako gwiazda telewizji.&lt;/blockquote&gt;Co za pieprzenie! Tak, w historii popkultury zapisała się jako &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aniołek&lt;/span&gt;, ale przecież nie tylko ja kojarzę ją jeszcze na przykład z &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Saturna 3"&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Ucieczki Logana"&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Wyścigu Armatniej Kuli"&lt;/span&gt;, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Apostoła"&lt;/span&gt; czy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Doktora T i kobiet"&lt;/span&gt;. Dlaczego więc Akademia zignorowała ten fakt, jednocześnie oddając hołd Michaelowi Jacksonowi?&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Zmarły artysta pojawił się ostatnio w popularnym filmie kinowym i to zdecydowało o zamieszczeniu jego sylwetki podczas Oscarów.&lt;/blockquote&gt;No tak, bo całą karierę artysty definiuje ostatni popularny film kinowy. Zaś Jacko w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"This Is It"&lt;/span&gt; stworzył wybitną kreację aktorską, bo przecież film nie był zlepkiem scen z przygotowań muzyka do koncertów. Najbardziej rozwala mnie jednak taka linia obrony:&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Akademia dodaje, że była to bardzo trudna decyzja dla komitetu, który przygotowywał ten fragment uroczystości. (...) Bruce Davis, który przygotowywał In Memoriam, mówi, że z tego samego powodu nie wspomniano też o innej długoletniej gwieździe telewizji Gene Barrym (ostatnio w kinowej &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Wojnie światów"&lt;/span&gt; Spielberga - przyp. PD). W Akademii długo trwała dyskusja, czy oboje powinni znaleźć się w materiale, ostatecznie jednak zdecydowano się ich nie umieszczać.&lt;/blockquote&gt;Jakimi skończonymi bucami trzeba być, żeby powoływać specjalną komisję w celu ustalenia, czy znani i lubiani aktorzy są dostatecznie "kinowi"? Bo przecież przez umieszczenie ich w In Memoriam ceremonia trwałaby &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;całe 2 sekundy dłużej&lt;/span&gt;. Niedopuszczalne!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.stopklatka.pl/oscary/wydarzenia.php?wi=63800"&gt;Źródło&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8331429965088631874?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8331429965088631874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/akademickie-buce.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8331429965088631874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8331429965088631874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/akademickie-buce.html' title='Akademickie buce'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5d2Bnsgj2I/AAAAAAAAAEQ/k8oWB1_w_DI/s72-c/Saturn+3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8847657305543302781</id><published>2010-03-09T23:35:00.003+01:00</published><updated>2010-03-09T23:43:22.699+01:00</updated><title type='text'>99% danych statystycznych to bzdury</title><content type='html'>Natrafiłem dziś na ankietę badającą preferencje seksualne polskich internautów. "Ułożoną przez prof. dr. hab. Zbigniewa Izdebskiego i wyświetlaną w systemie CAWI na różnych stronach internetowych, m.in. Naszej-Klasie". Niezły ubaw.&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Co trzeci Polak korzystający z internetu przyznaje się do kontaktu seksualnego z osobą poznaną w sieci - wynika z badania CBM Indicator.&lt;/blockquote&gt;Z komentatorów, którzy udzielili się pod moją poprzednią notką, stawiam na Bartka Świądra i Grega.&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Ogółem jednak 89 proc. użytkowników sieci ocenia, że seks wirtualny jest mniej satysfakcjonujący niż "w realu".&lt;/blockquote&gt;Czyli twórcy ankiety stawiają znak równości między "kontaktem seksualnym z osobą poznaną w sieci" a "seksem wirtualnym". Fajnie.&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Natomiast dla ponad 80 proc. osób korzystających z internetu jest on źródłem informacji o seksie. Mężczyźni najczęściej szukają w sieci materiałów o charakterze erotycznym, natomiast kobiety - porad dotyczących technik seksualnych.&lt;/blockquote&gt;Tu już prawdziwy odlot - do jednego worka z etykietką "informacje o seksie" ankieterzy wrzucają guglanie haseł typu "co to jest kamasutra" i odwiedzanie serwisów w rodzaju YouPorn czy Free6.&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Z badania wynika, że przeciętny wiek inicjacji seksualnej polskiego internauty wynosi 18,8 lat.&lt;/blockquote&gt;To akurat może być bliskie prawdy. Kiedy się młodość spędza na Naszej-Klasie i Gadu-Gadu...&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Deklarowana średnia długość stosunku wynosi 17,8 minuty.&lt;/blockquote&gt;Z czego 17 minut zajmuje włączenie komputera, wyszukanie odpowiedniego filmiku i czekanie, aż się skończy buforować.&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic;"&gt;Stosunek do wiary deklarowany przez respondentów miał wpływ na wyniki - do zdrady przyznała się 1/3 wierzących i praktykujących w porównaniu z ponad połową wierzących i niepraktykujących oraz niewierzących.&lt;/blockquote&gt;To akurat dowód tylko na to, że ci ostatni uczciwiej wypełniają ankiety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/co-trzeci-polski-internauta-uprawial-seks-z-osoba-poznana-w-sieci"&gt;Źródło&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8847657305543302781?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8847657305543302781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/99-danych-statystycznych-to-bzdury.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8847657305543302781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8847657305543302781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/99-danych-statystycznych-to-bzdury.html' title='99% danych statystycznych to bzdury'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-9149863855906968918</id><published>2010-03-08T07:48:00.002+01:00</published><updated>2010-03-08T07:57:37.457+01:00</updated><title type='text'>Emocje oscarowej nocy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5Sfw9FoKgI/AAAAAAAAAEI/ipP-alGAl8I/s1600-h/Hurt-Locker.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 180px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5Sfw9FoKgI/AAAAAAAAAEI/ipP-alGAl8I/s320/Hurt-Locker.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446153512778476034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew pozorom były całkiem spore. Za oprawę tegorocznej ceremonii odpowiadał Adam Shankman, reżyser i choreograf m.in. &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2957"&gt;"Lakieru do włosów"&lt;/a&gt;, dlatego spodziewałem się rozbuchanej scenografii i wielu numerów musicalowych. Nic z tych rzeczy. Poza fragmentem z tancerzami z "You Can Dance", prezentującymi układy do najlepszych nominowanych ścieżek dźwiękowych, impreza była raczej statyczna. Co nie znaczy, że nudna. Steve Martin i Alec Baldwin zgrabnie i trochę z cienia prowadzili imprezę, nie uciekając się do tańca czy śpiewu, tylko lekko i bez przegięć dowcipkując z nominantów i gości. Znakomicie sparodiowali sceny łóżkowe z &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4221"&gt;"Paranormal Activity"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie był to zresztą jedyny akcent horrorowy. Mistrz &lt;a href="http://www.imdb.com/name/nm0000339/"&gt;Roger Corman&lt;/a&gt; otrzymał ogłoszonego już w listopadzie ubiegłego roku Oscara za całokształt twórczości, a prawdziwy hit i dla mnie osobiście najlepszy moment całej nocy stanowił montaż scen z kultowych horrorów. Zobaczyć w trakcie gali oscarowej laleczkę Chucky, Jasona Voorheesa, Freddy'ego Kruegera, Leatherface'a, a nawet Pinheada i Leprechauna - bezcenne. Tylko co tam robił wycinek ze "Zmierzchu" czy "Księżyca w nowiu"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Między innymi dzięki takim smaczkom chyba pierwszy raz oscarowy show w ogóle mi się nie dłużył. Cztery godziny zleciały jak z bicza strzelił. Bez wątpienia ożywcze były liczne niespodzianki - statuetka za scenariusz adaptowany dla Geoffreya Fletchera (&lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/w-czym-mamy-problem.html"&gt;"Precious"&lt;/a&gt;), za dźwięk, montaż efektów dźwiękowych i montaż dla twórców &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3797"&gt;"The Hurt Locker"&lt;/a&gt; (chyba mało kto się spodziewał, że &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3624"&gt;"Avatar"&lt;/a&gt; - nagrodzony jedynie za zdjęcia, scenografię i efekty specjalne - nie zgarnie chociaż w kategoriach technicznych całej puli), za najlepszy animowany film krótkometrażowy dla &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1563725/"&gt;"Logoramy"&lt;/a&gt; (zamiast zwyczajowo dla &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1118511/"&gt;"Wallace'a i Gromita"&lt;/a&gt;), za najlepszy film zagraniczny dla argentyńskiego &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1305806/"&gt;"El secreto de sus ojos"&lt;/a&gt; (zamiast faworyzowanych &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4094"&gt;"Białej wstążki"&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4407"&gt;"Proroka"&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i crême de la crême, czyli Oscary za scenariusz oryginalny, reżyserię i najlepszy film dla "The Hurt Locker". Odczucia? Mieszane. Z jednej strony zawód, bo jak wiadomo kibicowałem "Avatarowi", który już przez wzgląd na sam technologiczny przełom zapisze się większymi głoskami w historii kina niż stosunkowo skromny, znakomity, choć w żadnym razie nieprzełomowy dramat wojenny Kathryn Bigelow. Jednak z drugiej strony - pewna mimowolna satysfakcja, którą odczuwam zawsze, gdy &lt;a href="http://esensja.pl/film/wiesci/tekst.html?id=9252"&gt;Dawid wygrywa z Goliatem&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-9149863855906968918?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/9149863855906968918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/emocje-oscarowej-nocy.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9149863855906968918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9149863855906968918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/emocje-oscarowej-nocy.html' title='Emocje oscarowej nocy'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5Sfw9FoKgI/AAAAAAAAAEI/ipP-alGAl8I/s72-c/Hurt-Locker.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6517202413855429558</id><published>2010-03-05T12:57:00.003+01:00</published><updated>2010-03-05T13:06:47.723+01:00</updated><title type='text'>Typy oscarowe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5DzjR9tcdI/AAAAAAAAAEA/OFMT870tx_0/s1600-h/oscars.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 180px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5DzjR9tcdI/AAAAAAAAAEA/OFMT870tx_0/s320/oscars.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5445119736934134226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem przyjemność zobaczyć wszystkie nominowane filmy i &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/oscary-w-niebieskich-barwach.html"&gt;nadal&lt;/a&gt; uważam, że Oscar ewidentnie należy się rewelacyjnemu emocjonalnie i rewolucyjnemu technologicznie &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3624"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Avatarowi"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Akademicy mogą jednak chcieć utrzeć nosa Cameronowi za jego pamiętne egotyczne "I'm the king of the world!" i nagrodzić &lt;a href="http://esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=9189"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"The Hurt Locker"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Niesłusznie, bo choć antywojenny dramat Kathryn Bigelow jest dziełem znakomitym, to jednak mimo wszystko nie oscarowego kalibru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze zrozumieniem przyjąłbym natomiast wyróżnienie Bigelow za reżyserię i mam przeczucie, że statuetki tak właśnie się rozłożą. Jeśli zaś, co mało prawdopodobne, po najwyższe trofeum nie sięgnie ani "Avatar", ani "The Hurt Locker", życzyłbym sobie nagrody dla &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3620"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Odlotu"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. A to dlatego, że wówczas w kategorii filmu animowanego mógłby zatriumfować fantastyczny &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3622"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Fantastyczny pan Lis"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i lis, przepraszam, wilk byłby syty i owca cała. A żeby syte były jeszcze kosmiczne krewetki, &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4151"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Dystrykt 9"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; powinien otrzymać golca za scenariusz adaptowany - niewątpliwie najbardziej spośród nominowanych oryginalny, mimo że przecież nie... oryginalny. Za ten z kolei należałoby nagrodzić &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3955"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Bękarty wojny"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Czy tak właśnie będzie? Siłą tegorocznego rozdania jest większa niż w ubiegłych latach nieprzewidywalność - niemal stuprocentowo pewne są właściwie tylko Oscary dla Christopha Waltza za rolę Hansa Landy i dla "Avatara" w kategoriach technicznych. I bardzo dobrze, szykuje się noc pełna wrażeń!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=9228"&gt;Więcej na łamach "Esensji"&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6517202413855429558?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6517202413855429558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/typy-oscarowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6517202413855429558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6517202413855429558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/typy-oscarowe.html' title='Typy oscarowe'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S5DzjR9tcdI/AAAAAAAAAEA/OFMT870tx_0/s72-c/oscars.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2258820347873891876</id><published>2010-03-03T21:05:00.003+01:00</published><updated>2010-03-03T21:12:47.834+01:00</updated><title type='text'>Ambiwalentna liryka Jasona</title><content type='html'>Pewien znany amerykański krytyk nazwał &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0110186/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Jason's Lyric"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (1994) połączeniem &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0107554/"&gt;"Menace II Society"&lt;/a&gt; z &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0108160/"&gt;"Bezsennością w Seattle"&lt;/a&gt;. To uproszczenie celnie oddaje charakter filmu Douga McHenry'ego. Z jednej strony mamy tu bowiem dość typową (choć zgrabnie napisaną) pesymistyczną opowieść z życia afroamerykańskiego getta, z drugiej - love story, jakiej kino czarnych nigdy wcześniej i później nie widziało. Fabuła plecie się dwutorowo, na obu trajektoriach ważą się losy dwóch braci. Jason (Allen Payne) jest rozsądny, twardy, ale i czuły, zakochany w Lyric (Jada Pinkett, jeszcze nie Smith). Joshua (Bookem Woodbine) - gwałtowny, lekko opóźniony, zgrywający twardziela, zaborczy o brata, którego chciałby mieć na wyłączność. Ukształtowała ich powracająca w retrospekcjach tragedia z dzieciństwa, która gromkim echem odbije się jeszcze w finale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S47Ciif_HWI/AAAAAAAAAD4/KhuvlImb7tY/s1600-h/jasons-lyric.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 239px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S47Ciif_HWI/AAAAAAAAAD4/KhuvlImb7tY/s320/jasons-lyric.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5444502898169814370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pokazach branżowych film został opatrzony certyfikatem X, zarezerwowanym w Stanach niemal wyłącznie dla produkcji hard porno. Ostatecznie, po wycięciu całej długiej minuty scen erotycznych, otrzymał kategorię R. Jednocześnie jest zdumiewająco wręcz romantyczny. Na bardzo przyzwoitym poziomie, trzeba dodać. Sekwencjom miłosnym bliżej do natchnionych, nastrojowych klimatów &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=752"&gt;najlepszych ekranizacji Nicholasa Sparksa&lt;/a&gt;, niż do hallmarkowego kiczu. Oczywiście, statystyczny krytyk sfingowałby od ręki jakieś bzdurne uzasadnienie, dlaczego "Jason's Lyric" upraszcza zawiły temat miłości. Gdy tymczasem miłość sama w sobie nie jest przecież &lt;a href="http://www.dnaofsuccess.com/membersonly/report6.html"&gt;skomplikowana&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzeć na tę prostą historię miłosną w przejmującym, pierwszorzędnym wykonaniu Pinkett i Payne'a, to czysta przyjemność. Niejednoznaczny odbiór filmu, zależny od wieku, przekonań i zainteresowań, również stanowi tutaj pewną wartość. Za przykład najlepiej posłuży fakt, że polski dystrybutor wideo wprowadził swego czasu ów tytuł na rynek pt. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Magia miłości"&lt;/span&gt; i bez ograniczeń wiekowych, z kolei TVP wyemitowała go dwukrotnie w nocy pt. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Czarna rozpacz"&lt;/span&gt; i z etykietką "tylko dla dorosłych". Trudno o bardziej ambiwalentne podejście.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2258820347873891876?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2258820347873891876/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/ambiwalentna-liryka-jasona.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2258820347873891876'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2258820347873891876'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/ambiwalentna-liryka-jasona.html' title='Ambiwalentna liryka Jasona'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S47Ciif_HWI/AAAAAAAAAD4/KhuvlImb7tY/s72-c/jasons-lyric.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-38657464015260912</id><published>2010-03-01T15:44:00.003+01:00</published><updated>2010-03-01T15:51:21.478+01:00</updated><title type='text'>Nokwaut eranowego boksera</title><content type='html'>Nie należę do &lt;a href="http://popkuriozum.blox.pl/"&gt;maniakalnych tropicieli popkuriozów&lt;/a&gt;, ale tzw. prawicowa interpunkcja tudzież niechlujstwo mocno biją w moje poczucie estetyki. Frywolne podejście do języka pisanego do niedawna można było zaobserwować głównie na blogach podlotków, blogach polityków i platformach tzw. mediów obywatelskich, dlatego nie przeszkadzało mi to o tyle, że wyżej wymienione nigdy nie leżały w kręgu moich zainteresowań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, od jakiegoś czasu niemal ostentacyjną niedbałość o słowo zaczął przejawiać odwiedzany przeze mnie kilka razy dziennie komercyjny serwis filmowy &lt;a href="http://www.stopklatka.pl/"&gt;Stopklatka.pl&lt;/a&gt;, a to już mnie rozjuszyło. Weźmy pierwszego z brzegu newsa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4vUConyJjI/AAAAAAAAADg/d8fmNPBCH7U/s1600-h/stopklatka.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4vUConyJjI/AAAAAAAAADg/d8fmNPBCH7U/s320/stopklatka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5443677716336485938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze stylistycznego punktu widzenia tekst to niebywały, bo nie zawiera &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ani jednego&lt;/span&gt; poprawnego zdania! W każdym jak nie rażąca literówka (bez kontekstu trudno byłoby się domyślić, że &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"krierzę"&lt;/span&gt; oznacza według autora newsa "karierze"), to przynajmniej błąd interpunkcyjny, a najczęściej jedno i drugie. Czy naprawdę zatrudnienie jednego sensownego redaktora kosztuje tak wiele?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijajac już fakt, że ostatnio mogliśmy oglądać Lieva Schreibera nie jako Sabretootha, a jako Vilmę w &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4248"&gt;"Zdobyć Woodstock"&lt;/a&gt; Anga Lee. Błądzić jest rzeczą ludzką, ale TYLKO błądzić?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-38657464015260912?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/38657464015260912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/nokwaut-eranowego-boksera.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/38657464015260912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/38657464015260912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/nokwaut-eranowego-boksera.html' title='Nokwaut eranowego boksera'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4vUConyJjI/AAAAAAAAADg/d8fmNPBCH7U/s72-c/stopklatka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8727764485237493601</id><published>2010-03-01T00:08:00.001+01:00</published><updated>2010-03-01T00:11:07.835+01:00</updated><title type='text'>Horror mizoginistyczny</title><content type='html'>Ale zarazem prokumpelski i autentycznie zabawny. W polskim offie nigdy nie powstało nic takiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mb1U3DdCws4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mb1U3DdCws4&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To właściwie bezceremonialna, hardkorowa miniwersja znakomitego &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3597"&gt;"I Love You, Man"&lt;/a&gt;. Tyle że z happy endem ;-).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8727764485237493601?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8727764485237493601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/horror-mizoginistyczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8727764485237493601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8727764485237493601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/03/horror-mizoginistyczny.html' title='Horror mizoginistyczny'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-5625210892035173142</id><published>2010-02-26T00:43:00.008+01:00</published><updated>2010-02-26T07:51:51.227+01:00</updated><title type='text'>Manifest krytyka subiektywnego</title><content type='html'>W &lt;a href="http://michaloleszczyk.blogspot.com/2010/02/krytyka-dobra-krytyka-polska-notatki-cz_24.html"&gt;czwartej części&lt;/a&gt; swojego frapującego katechizmu krytyka filmowego Michał Oleszczyk wzywa krytykanckie bractwo do postawy mesjanistycznej. Tym samym, niestety, popada w ideologię ("to trzeba, tamtego nie wolno"), od której tak inteligentnie odżegnywał się w &lt;a href="http://michaloleszczyk.blogspot.com/2010/02/krytyka-dobra-krytyka-polska-notatki-cz_05.html"&gt;drugim odcinku&lt;/a&gt; cyklu. Nie uważam za słuszne definiowanie zawodu krytyka poprzez wspólną postawę. Krytyce potrzebne są nisze, specjalizacje, dyferencje. Nie musimy być wszyscy &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Jack_of_all_trades,_master_of_none"&gt;Jackami od wszystkiego&lt;/a&gt;. Otwartość, znajomość, nawet pokora wobec wszelkich nurtów i odłamów kina - jak najbardziej. Ale nie narzucony odgórnie "rodzaj nastawienia wobec świata". Nie czuję się w obowiązku składać siebie samego w ofierze na ołtarzu sztuki, męcząc się okrutnie na przykład na &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0445158/"&gt;filmach Jamesa Benninga&lt;/a&gt;. Kult cierpiętnictwa jest mi obcy tak w życiu, jak i w kinie. Jeśli w oczach Oleszczyka pozbawia mnie to prawa do tytułowania się krytykiem, nie będę rozpaczał.&lt;br /&gt;You can call me Susan if it makes You happy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ową niezbyt fortunną proklamacją MO zyskuje jednak popleczników. W komentarzu pod tekstem Joanna Malicka oświadcza, że "krytyk z autorytetem to krytyk z jakimiś poglądami z jednej strony, ale z drugiej potrafiący odrzucić swoje prywatne spojrzenie i ocenić film... obiektywnie. Takich ludzi się ceni". W odpowiedzi autor "podpisuje się obiema rękami", czym nieco mnie konfunduje, bo jednak pod większością punktów jego krytykanckiego regulaminu i ja mógłbym machnąć parafkę, a tu nagle zwrot akcji jak u Shyamalana. Cóż jednak począć, będę musiał jakoś przeżyć brak szacunku ze strony wyżej wymienionych (wyłączając - mam nadzieję! - Shyamalana), bowiem niewiele jest rzeczy, z którymi mógłbym nie zgodzić się w takim stopniu, jak z komentarzem Malickiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli już w ogóle przyjmiemy istnienie takiego abstraktu jak obiektywizm, miarę "obiektywną" będziemy mogli przyłożyć jedynie do warstwy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;technicznej&lt;/span&gt; danego dzieła, a to i tak poruszając się jedynie w obrębie narzuconych nam kulturowo norm estetycznych. Nie przyłożymy zaś w ogóle takiej miary do sfery &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;światopoglądowej&lt;/span&gt; (bo obiektywnie każdy pogląd, zgodny z naszym czy nie, będzie tak sam ważny), &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;intelektualnej&lt;/span&gt; (bo to, co dla jednego odbiorcy będzie truizmem, dla innego może stanowić prawdę objawioną) i nade wszystko &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;emocjonalnej&lt;/span&gt;, na którą decydujący wpływ mają takie czynniki jak nasza &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;osobista&lt;/span&gt; wrażliwość i życiowe doświadczenie. Jako tako obiektywnie można więc oceniać filmy (i sztukę w ogóle) jedynie pod względem walorów formalnych, dlatego w takim ujęciu wiele utworów zbierałoby punkty ekstra już za sam profesjonalny kształt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto, krytyk, który "odrzucałby swoje prywatne spojrzenie" na rzecz obiektywizmu, łatwo mógłby wpaść w pułapkę unifikacji, zatracając tym samym indywidualny charakter i świeżość postrzegania. Odnoszę zresztą wrażenie, że polska krytyka w dużej mierze tym właśnie stoi; wyraźnie da się wyczuć a to strach przed rewizjonistycznym podejściem do klasyka, co mogłoby spowodować ostracyzm ze strony środowiska, a to z kolei schlebianie pupilkom w rodzaju Almodóvara czy Hanekego. Prowadzi to niekiedy do zabawnych paradoksów, np. z treści recenzji wynika inna ocena niż z ilości przyznanych gwiazdek czy punktów; amerykański horror i europejski dramat dostają tę samą notę, mimo że pierwszy był oceniony pozytywnie, a drugi - negatywnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zmieni się to, jeśli polska krytyka nadal będzie stanowić jednolitą, jednomyślną masę. Otwieram "Film" czy "Kino" i nie potrafię rozróżnić po charakterze pisma jednego recenzenta od drugiego (sprawdzić, czy nie poeta Maciejewski). Brakuje wyrazistych osobowości. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zygmunt Kałużyński&lt;/span&gt; przeszedł do historii, bo nie bał się kwestionować, patrzeć skrajnie subiektywnie, podnosić pióro na autorytety pokroju Holland czy Zanussiego. Kałużyński nie był nieomylny, ale był erudytą-pasjonatem, mistrzem dygresji i anegdoty - potrafił w recenzji czy dyskusji pozornie oddalić się od tematu najdalej jak można, po czym okazywało się, że on ciągle mówi o filmie! Ale nie utartymi frazesami, jałowymi formułkami, od jakich roi się w tekstach współczesnych krytyków. Ekspresyjnym, z miejsca rozpoznawalnym stylem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miał też Kałużyński poczucie humoru, o co nie można, niestety, posądzić dzisiejszych analityków kina. A jak dowodził inny nasz wybitny krytyk, &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Antoni Słonimski&lt;/span&gt;, "brak poczucia humoru nie zawsze jest dowodem powagi". Ano nie zawsze, przeważnie zresztą mamy dziś do czynienia z mało poważnym wodolejstwem - kolejną zmorą rodzimej krytyki. Wielu recenzentów czy publicystów często nie ma nic ciekawego do powiedzenia, choć - oddając sprawiedliwość - nierzadko też sam film nie prowokuje do odkrywczych myśli. W takich sytuacjach jakże chętniej niż z kolejną podobną, schematyczną recenzją, zapoznawałbym się z błyskotliwymi, dowcipnymi opiniami w rodzaju tych, z których słynął Słonimski. Dla przykładu, fragment jego recenzji "Tajemnicy przystanku tramwajowego" (1922, reż. Jan Kucharski): "Jest to przystanek, na którym zaiste nie warto by przystanąć, gdyby nie należało się po nim przejechać". Albo taki prztyczek w kierunku pewnej sztuki teatralnej wystawianej w warszawskim Teatrze Nowym: "Ta wstrząsająca tragedia serc ludzkich opowiedziana jest z lekkością i błyskotliwością, jaką odznacza się nocnik wyrzucony na śmietnisko. Lekkie to, ma połysk, ale usiedzieć już na tym nie sposób". Czyż nie kapitalne? Bez wątpienia Antoni Słonimski byłby dziś najlepszym spośród tetryków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przywołuję ich zresztą nieprzypadkowo, bo samą ideę &lt;a href="http://esensja.pl/film/tetrycy/"&gt;Zgryźliwych Tetryków&lt;/a&gt; czy - w szerszej skali - serwisów metakrytycznych bardzo sobie chwalę. I nie tylko ja - dzięki nim statystyczny widz dostaje cenne wskazówki, na co warto się wybrać. Cenne, bo - &lt;a href="http://www.teatry.art.pl/%21inne/teatralia4/rnce.htm"&gt;jak pisze Wojtek Orliński&lt;/a&gt; - dostarczają "pewnej praktycznej namiastki obiektywnej oceny wartości dzieła sztuki". Tej "namiastki obiektywizmu" nie dostarczy jednak pojedynczy krytyk. Dlatego dobrze znaleźć takiego, którego gust będzie kompatybilny z naszym. Wbrew pozorom to nie takie łatwe. Ale jeśli się uda, to wcale nie oznacza, że tych "niekompatybilnych" nie warto już czytać. Ich warto być może nawet bardziej! Mnie na przykład tylko teksty kolegów, z którymi się nie zgadzam, prowokują do intelektualnego wysiłku, podjęcia polemiki, czasem nawet przewartościowania własnych poglądów, przyznania się do błędu. Gdybym był zunifikowany z Michałem Oleszczykiem postawą wobec świata i kina, jeden z nas byłby zwyczajnie niepotrzebny.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-5625210892035173142?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/5625210892035173142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/manifest-krytyka-subiektywnego.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5625210892035173142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5625210892035173142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/manifest-krytyka-subiektywnego.html' title='Manifest krytyka subiektywnego'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-3791779305170165355</id><published>2010-02-25T00:09:00.003+01:00</published><updated>2010-02-25T00:12:01.119+01:00</updated><title type='text'>Splagiatowany Spike</title><content type='html'>Zupełnie przez przypadek, guglając egzotyczny wyraz "nazwiśnik", trafiłem na blog niejakiej Mruczin, gdzie odkryłem &lt;a href="http://mruczingblog.hostei.com/?p=68"&gt;swój artykuł o Spike'u Lee&lt;/a&gt;, opublikowany kilka lat temu w "Ślizgu". Blogerka-blagierka dopisała jeden akapit o hip-hopie, zaktualizowała co nieco (gdy pisałem ten tekst, prezydentem USA był Bush, a Thierry Henry grał w Arsenalu), ale cała reszta jest skopiowana słowo w słowo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4Wx6BsGY-I/AAAAAAAAADY/h7PKqaGRBLo/s1600-h/plagiarism.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 224px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4Wx6BsGY-I/AAAAAAAAADY/h7PKqaGRBLo/s320/plagiarism.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441951335191045090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No jak tak można...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-3791779305170165355?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/3791779305170165355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/splagiatowany-spike.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3791779305170165355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3791779305170165355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/splagiatowany-spike.html' title='Splagiatowany Spike'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4Wx6BsGY-I/AAAAAAAAADY/h7PKqaGRBLo/s72-c/plagiarism.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-3644254584223971124</id><published>2010-02-24T08:30:00.002+01:00</published><updated>2010-02-24T08:37:39.392+01:00</updated><title type='text'>Inwazja złego smaku</title><content type='html'>Sekwencja początkowa &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0383353/"&gt;"Inwazji"&lt;/a&gt; (2005) jest rozkoszna. Z dalekiego planu widzimy walijską łąkę, gdzie pośród megalitów jeden punkcik napiera na drugi. Nagłe zbliżenie i po ślepiach wali nas odblask męskich pośladków. Punkciki okazują się parą kopulującą w najlepsze. Wtem na niebie nad nimi pojawia się UFO. W sposób klasyczny zostają wessani przez promień do wnętrza pojazdu. Kosmici o wyglądzie niedorobionego miksu Obcego z Predatorem związują ich w trymiga, po czym ogromnym wiertłem wwiercają się chłopakowi w odbyt. Na ekran bryzga strumień cyfrowej krwi, a wraz z nią wjeżdża oryginalny tytuł "Evil Aliens".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4TXGKOFxeI/AAAAAAAAADQ/5Eqx6O7K5hc/s1600-h/evil-aliens.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 180px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4TXGKOFxeI/AAAAAAAAADQ/5Eqx6O7K5hc/s320/evil-aliens.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441710750593041890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po takim wstępie już dokładnie wiadomo, czego się spodziewać po filmie Brytyjczyka Jake'a Westa. Niestety, ten &lt;span style="font-style: italic;"&gt;wczesny-Peter-Jackson-wannabe&lt;/span&gt; spełnia oczekiwania tylko połowicznie. "Inwazja" jest tak przedobrzona pod względem debilnego humoru i rozmyślnie złego aktorstwa, że po kilkunastu minutach zaczyna zwyczajnie nużyć. Camp też ma wbrew pozorom jakieś granice. Poza tym nie wystarczy zastąpić kosiarki z &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0103873/"&gt;"Martwicy mózgu"&lt;/a&gt; podkaszarką, a krew dorobić potem na komputerze, by stworzyć nowy obiekt kultu. Nawet najlepsze CGI nigdy nie dorównają w tej akurat niszy efektom protetycznym. W sumie fani gatunku mogą rzucić okiem, ale w zupełności wystarczy raz i to pobieżnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-3644254584223971124?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/3644254584223971124/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/inwazja-zego-smaku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3644254584223971124'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3644254584223971124'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/inwazja-zego-smaku.html' title='Inwazja złego smaku'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4TXGKOFxeI/AAAAAAAAADQ/5Eqx6O7K5hc/s72-c/evil-aliens.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7321053556184807641</id><published>2010-02-23T00:13:00.003+01:00</published><updated>2010-02-23T00:21:19.728+01:00</updated><title type='text'>Baadasssss!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4MQEvetz5I/AAAAAAAAACw/FJLo8KrRzQ0/s1600-h/melvin.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 234px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4MQEvetz5I/AAAAAAAAACw/FJLo8KrRzQ0/s320/melvin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441210448444510098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0067810/"&gt;"Sweet Sweetback's Baadasssss Song"&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; (1971) jest legendą. To on oficjalnie dał zaczątek nurtowi blaxploitation. Tak jak gangsta raperzy podniecają się przede wszystkim &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0086250/"&gt;"Scarface'em"&lt;/a&gt;, tak wielu czarnoskórych artystów starszej daty jako film, który miał na nich największy wpływ, wymienia właśnie obraz Melvina Van Peeblesa. Ponoć śp. Richard Pryor przy pierwszej styczności ze "Sweet Sweetback's..." był tak oczarowany, że kazał operatorowi projektora puszczać go sobie wciąż od nowa i z kina wyszedł dopiero po 12 godzinach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś ciężko wysiedzieć na nim przez jedyne 90 minut. Odrzuca partyzanckim wykonaniem, pretekstową fabułą (męska prostytutka ucieka do Meksyku po zamordowaniu dwóch policjantów znęcających się nad młodym bojówkarzem Czarnych Panter) i mizoginią posuniętą dalece bardziej niż w teledyskach 50 Centa. Ale Pryorowi nie ma się co dziwić. Po raz pierwszy w życiu obcował z filmem w całości nakręconym przez czarnych, opowiadającym o czarnych i przeznaczonym dla czarnych. Filmem tak skrajnie autorskim - Van Peebles sam jeden go wyreżyserował, zmontował, napisał scenariusz i muzykę, wystąpił w roli głównej i oczywiście wyłożył nań kasę (150 tysięcy zielonych, w tym jedna trzecia pożyczona od Billa Cosby'ego), gdyż dla wszystkich co do jednego producentów z hollywoodzkich studiów sam pomysł projektu był tak irracjonalny, że Melvin zazwyczaj odprowadzany był do drzwi przez z trudem skrywane drwiące uśmieszki. Ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni - "Sweet Sweetback's..." szturmem zdobył murzyńską publiczność, wyciągając z kas 15 milionów dolarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4MRMh_-B1I/AAAAAAAAAC4/Ssae7cgWBvo/s1600-h/badass.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4MRMh_-B1I/AAAAAAAAAC4/Ssae7cgWBvo/s320/badass.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5441211681776469842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W filmie debiutował (w scenie erotycznej!) 14-letni wówczas Mario Van Peebles. Trzydzieści dwa lata później ten - tak jak ojciec - człowiek-orkiestra postanowił oddać hołd staruszkowi, kręcąc na podstawie jego wspomnieniowej książki film o procesie powstawania tegoż prekursorskiego dla blaxploitation dzieła. I o ile "Sweet Sweetback's..." jest dziś wart uwagi głównie przez wzgląd na swój społeczno-kulturowy kontekst, tak &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0367790/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"How to Get the Man's Foot Outta Your Ass"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2003) znamionuje się pasją, wobec której nie sposób przejść obojętnie. W ekscytujący i niepozbawiony inteligentnego humoru sposób Mario (sam wcielający się, rzecz jasna, w Melvina) tworzy pean nie tylko na cześć jednego faceta, ale wszystkich tych, którzy nie zawahają się przed niczym w urzeczywistnianiu swych marzeń. A do tego celnie i urokliwie oddaje gorączkową atmosferę lat 70. Nie pierwszy to raz w historii kina (por. &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0109707/"&gt;"Ed Wood"&lt;/a&gt; Tima Burtona, &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0418753/"&gt;"Głęboko w gardle"&lt;/a&gt; Fentona Baileya i Randy'ego Barbato) opowieść o kształtowaniu się legendy okazała się wartościowsza od samej legendy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7321053556184807641?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7321053556184807641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/baadasssss.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7321053556184807641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7321053556184807641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/baadasssss.html' title='Baadasssss!'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4MQEvetz5I/AAAAAAAAACw/FJLo8KrRzQ0/s72-c/melvin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7810581218383189010</id><published>2010-02-22T00:04:00.003+01:00</published><updated>2010-02-22T00:12:50.992+01:00</updated><title type='text'>Zmiana na lepsze</title><content type='html'>Stali (czyt. syscy tsej) Czytelnicy mojego bloga zapewne od razu zauważyli, że zdecydowałem się na zmianę jego nazwy. Z trzech zasadniczych powodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4G9JNRWk4I/AAAAAAAAACo/ysOa2Do8n6Y/s1600-h/change.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4G9JNRWk4I/AAAAAAAAACo/ysOa2Do8n6Y/s320/change.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5440837790719185794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, "Wszędzie dobrze, ale w kinie najlepiej" od początku wydawał mi się tytułem tyleż trafnie odzwierciedlającym moje preferencje i zamiłowania, co zdecydowanie za długim i nieszczególnie chwytliwym. Pewnie, że najważniejsza jest zawartość merytoryczna, ale nie wiem, czy sam (zakładając, że nie kojarzę autora) poleciłbym komuś blog o takiej nazwie - choćby z tego względu, że mógłbym jej po prostu nie zapamiętać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, nazwa powinna jak najlepiej oddawać charakter bloga, a poprzednia mogła być myląca, o czym świadczy chociażby komentarz Konrada Wągrowskiego pod &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/zabawa-na-cztery-rapiery.html"&gt;notką poświęconą komiksowi&lt;/a&gt;: "Hej, ale tu miało być o kinie!". Oczywiście, miało być, ale głównie, a nie wyłącznie, bo mimo że X muzę ukochałem sobie nad inne sztuki, to jednak tak jak szanowny kolega pozostaję &lt;a href="http://popkulturystyka.blox.pl/"&gt;popkulturystą&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie wreszcie, kanał Kuchnia.tv zaczął ostatnio reklamować swój program trawestacją bardzo zbliżoną do tej, której ja użyłem, czyli "Wszędzie dobrze, ale w Kuchni.tv najlepiej". Niby nic takiego, ciężko w dzisiejszych czasach być oryginalnym, ale ostatnią rzeczą, jakiej bym chciał dla tego bloga, to skojarzenia kulinarne. No, może poza reakcjami w stylu "To było naprawdę dobre!".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc, nie przynudzając dłużej, stałych i nowych Czytelników serdecznie zapraszam do &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Popserwatorium&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/spursfan_ace/2328879637/"&gt;Photo Credit&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7810581218383189010?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7810581218383189010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/zmiana-na-lepsze.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7810581218383189010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7810581218383189010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/zmiana-na-lepsze.html' title='Zmiana na lepsze'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S4G9JNRWk4I/AAAAAAAAACo/ysOa2Do8n6Y/s72-c/change.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-1463492672545499975</id><published>2010-02-19T15:09:00.003+01:00</published><updated>2010-02-19T15:14:29.002+01:00</updated><title type='text'>Love aktualnie</title><content type='html'>Na "Esensji" pojawił się już cały spóźniony ranking walentynkowy, czyli &lt;a href="http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=9098"&gt;"50 najlepszych filmów o miłości"&lt;/a&gt;. Z powodu permanentnego braku czasu opisałem tam pokrótce, pod kątem miłosnym, jedynie trzy filmy, które jednakowoż bardzo sobie cenię: "Miłość Larsa", "Prawdziwy romans" i "Tajemnicę Brokeback Mountain".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S36cOh8xG9I/AAAAAAAAACc/mbOtrhFaqQQ/s1600-h/brokeback.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S36cOh8xG9I/AAAAAAAAACc/mbOtrhFaqQQ/s320/brokeback.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439957173355486162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolejnością czy nawet obecnością na liście niektórych pozycji osobiście ciężko mi się zgodzić, ale że całość jest wynikiem demokratycznego głosowania, nie mogło być inaczej. Tak czy owak, każdy Nowak powinien znaleźć w tym zestawieniu filmy mu bliskie. Chyba że w ogóle nie lubi kina, ale w takim razie szanse, że czyta to zdanie, są bardzo niewielkie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-1463492672545499975?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/1463492672545499975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/love-aktualnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1463492672545499975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1463492672545499975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/love-aktualnie.html' title='Love aktualnie'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S36cOh8xG9I/AAAAAAAAACc/mbOtrhFaqQQ/s72-c/brokeback.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6521084924425223804</id><published>2010-02-18T23:50:00.004+01:00</published><updated>2010-02-19T00:30:02.352+01:00</updated><title type='text'>Niejednolite jedno kino</title><content type='html'>W analizowanym notkę niżej "Precious" bohaterowie (poza nauczycielką graną przez Paulę Patton) są mniej lub bardziej antypatyczni - nawet tytułową postać, z jej kamienną miną niewyrażającą żadnych emocji i flegmatycznym sposobem bycia, dużo łatwiej obdarzyć współczuciem niż sympatią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co innego w również startującym w tegorocznym wyścigu oscarowym &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0878804/"&gt;"The Blind Side"&lt;/a&gt;. Tutaj wszyscy dają się z miejsca polubić, a do miana największego czarnego charakteru pretenduje jedyny nauczyciel z całego grona pedagogicznego, który nie chce bohaterowi wystawić pozytywnej oceny. Zaś ów bohater - Michael Oher (Quinton Aaron) - to poczciwina jakich mało. Wielki, zwalisty, mrukliwy, niezbyt rozgarnięty misiek o wiecznie maślanych oczach i rozbrajającym uśmiechu. Każą się uczyć, to się uczy, choć przychodzi mu to z trudem. Każą grać w futbol, to gra, choć początkowo też przychodzi mu to z trudem, bo już łatwiej wyprowadzić z równowagi dalajlamę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S33Lp7vnSGI/AAAAAAAAACU/ex32eSwFP_c/s1600-h/blind-side.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S33Lp7vnSGI/AAAAAAAAACU/ex32eSwFP_c/s320/blind-side.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439727846205900898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gabarytowo i charakterologicznie Michael przypomina zatem Precious; tak jak ona zresztą pochodzi z getta i patologicznej rodziny, tak jak ona wychodzi na prostą dzięki bezinteresownej pomocy osób trzecich. Ale na treściowych zbieżnościach analogie między filmami Lee Danielsa i Lee Hancocka się kończą. "Precious" to obraz poetycki, "brudny", niełatwy w odbiorze. "The Blind Side" - wyglancowany na połysk, barwny, przyjemny. No i... bardzo dobrze! Familijny dramat z cyklu "od zera do bohatera" nie sprawdziłby się w konwencji à la "Precious" i vice versa - z "Precious" nakręconego w stylu "The Blind Side" otrzymalibyśmy &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0112792/"&gt;"Młodych gniewnych"&lt;/a&gt; bis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oparta na faktach (tradycyjnie podkolorowanych, ale bez większych przekłamań), niesamowita w gruncie rzeczy historia Ohera z premedytacją wpasowuje się więc w schematy asymilacyjnych filmów sportowych pokroju &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0210945/"&gt;"Tytanów"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0316465/"&gt;"Radia"&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0385726/"&gt;"Drogi sławy"&lt;/a&gt;. Z tegoż względu wielu tzw. wyrobionych widzów skreśli "The Blind Side" już na starcie. Ich sprawa, dla mnie istotne jest to, że w swych jasno sprecyzowanych ramach, jako pokrzepiający generator prostych wzruszeń, film sprawdza się świetnie. Doskonale też w tej formule odnajduje się Sandra Bullock - bardzo wiarygodna w roli przebojowej republikanki o złotym sercu, na pewno nie mniej zasługująca na statuetkę golasa niż Meryl Streep za kreację Julii Child.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowem, kino niewskazane dla snobów i piewców wyrafinowanego artyzmu jako jedynie słusznej drogi, ale pluralistom tudzież zwolennikom bezpretensjonalnej rozrywki powinno się spodobać. W sumie to wspaniałe, że dzięki niezmierzonej rozpiętości X muzy w jednym czasie przychodzi do nas i Precious, i Michael Oher; i Jake Sully, i Wikus Van De Merwe. Tak różni i tak podobni; tacy sami, a jednak zupełnie inni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6521084924425223804?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6521084924425223804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/niejednolite-jedno-kino.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6521084924425223804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6521084924425223804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/niejednolite-jedno-kino.html' title='Niejednolite jedno kino'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S33Lp7vnSGI/AAAAAAAAACU/ex32eSwFP_c/s72-c/blind-side.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-9101197050819226914</id><published>2010-02-17T13:57:00.004+01:00</published><updated>2010-02-17T23:12:55.637+01:00</updated><title type='text'>W czym mamy problem?</title><content type='html'>W &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2458"&gt;czarnej komedii Johna Watersa&lt;/a&gt; nieoceniona Kathleen Turner grała Beverly Suthpin, wspaniałą, troskliwą matkę, która sfiksowała na punkcie patologicznie rozumianej ochrony własnych dzieci do tego stopnia, że złe słowo pod ich adresem mogło stać się dla niej przyczynkiem do mordu delikwenta ośmielającego się szargać "świętość rodziny".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mary z nominowanego do tegorocznych Oscarów &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0929632/"&gt;"Precious"&lt;/a&gt; Lee Danielsa to przeciwległy biegun Beverly. Nie chroni swojej córki, nie kocha, nawet nie obdarza obojętnością, tylko szczerze i głęboko nienawidzi. Upokarza ją fizycznie i psychicznie, trzyma pod kloszem w jak najdalszej od cieplarnianej atmosferze, odbiera dziecko. Wszystko przez to, że Precious (debiutantka, a już świetna Gabourey Sidibe) "ukradła" jej męża - ten bowiem przekierował swoje "uczucia" z żony na córkę, kiedy mała miała zaledwie trzy lata. Mary w brawurowej interpretacji Mo'Nique to tegoroczny Joker Heatha Ledgera - pozbawione jakiejkolwiek empatii wcielone zło, które musi istnieć choćby z wynikającej z naturalnego dualizmu przeciwwagi dla dobra. Problem w tym, że Mary nie jest postacią z komiksu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3voTCqpivI/AAAAAAAAACE/58MJZsRto8M/s1600-h/precious.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3voTCqpivI/AAAAAAAAACE/58MJZsRto8M/s320/precious.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439196388810918642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daniels zebrał za swój film niezliczone pochwały i nagrody, ale spotkał się też z krytyką ze strony niektórych Afroamerykanów - Armond White z "New York Press" &lt;a href="http://www.nypress.com/article-20554-pride-precious.html"&gt;porównał&lt;/a&gt; "Precious" do (nie)sławnych &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0004972/"&gt;"Narodzin narodu"&lt;/a&gt; i uznał go za "kwestionujący sens życia czarnych Amerykanów". Cóż, Roger Ebert przy okazji polemiki z negatywną recenzją &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4151"&gt;"Dystryktu 9"&lt;/a&gt; autorstwa White'a, nazwał jej autora "trollem; mądrym i wykształconym, ale trollem". Nie przepadam za Ebertem, jednak w tej kwestii muszę się z nim zgodzić. Trzeba bowiem dużo złej woli (lub wysilonej przekory), by nie zauważyć, że Daniels nie kwestionuje wcale "sensu życia" Afroamerykanów, lecz poddaje w wątpliwość sens wegetacji czarnej biedoty w obecnym kształcie, w gettach Harlemu, gdzie rozgrywa się akcja filmu, czy Bronksu. Już &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Louis_Lomax"&gt;Louis E. Lomax&lt;/a&gt; w swojej wybitnej książce "Bunt Murzynów" ("The Negro Revolt", wyd. Iskry, 1966) podnosił tezę, że "Murzyn jako jednostka nie ma innej nadziei na ostateczne i bezpieczne ustabilizowanie się, jak tylko zlanie się z ogólną amerykańską strukturą społeczną". Daniels idzie tym tropem, jednak nie potępia w czambuł jedynie amerykańskiej polityki socjalnej, ale odważnie zauważa też przewiny samych czarnych - leniwych, agresywnych, zacofanych poniekąd na własne życzenie. Lub na życzenie bliskich, matek i ojców, wśród których przemoc rodzi, rzecz jasna, bieda, ale i zatruta od pokoleń mentalność niechcianych i odrzuconych. To przez swoją chorą z zawiści matkę 16-letnia Precious jest analfabetką niepotrafiącą odnaleźć się w innym świecie niż jej dysfunkcjonalny dom. Pomoc - apeluje Daniels - musi przyjść z zewnątrz. Już za późno, by zostawić mieszkańców slumsów samym sobie, bo pojęcia "motywacji" czy "silnej woli" są im obce. Jak pisał Lomax, "czy to się podoba Murzynom, czy nie - Harlem jest Kongiem Nowego Świata. Jest on krajem zamieszkałym przez czarnych, ale rządzonym przez białych. Gdyby jutro rano biali opuścili Harlem, Murzyni nie umieliby rządzić własnym miastem". Trzeba to zmienić - powtarza za pisarzem reżyser - trzeba się zainteresować, wyciągnąć rękę, w razie konieczności nawet zajrzeć do domostw. Inaczej jedynym ratunkiem dla nastolatków z gett będzie ucieczka w świat marzeń i iluzji, jak w przypadku Precious, która gwałcona przez ojca wyobraża sobie siebie jako bohaterkę teledysku, w lustrzanym odbiciu widzi białą seksowną blondynkę i chciałaby, by jej relacje z rodzicielką przypominały te z oglądanej w telewizji &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0054749/"&gt;"Matki i córki"&lt;/a&gt; Vittorio De Siki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siłą filmu Danielsa jest też to, że wyrasta on ponad afrocentryczne "kino czarnych" proponowane przez wczesnego  Spike'a Lee, Johna Singletona czy braci Hughes. Choć estetycznie "Precious" przypomina nieco dokonania Lee (którego zresztą wymienia w wywiadach jako mentora) - sepia przełamywana pop-artem, miejska poezja "uładzająca" obraz nędzy i rozpaczy - to merytorycznie jest dalece bardziej uniwersalny. W portrecie Precious może się przejrzeć wiele współczesnych nastolatek, niekoniecznie od razu tak skrajnie nieszczęśliwych jak bohaterka, ale także tych niekochanych czy "tylko" zakompleksionych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3vpeh7EzJI/AAAAAAAAACM/Q02ow8vO3xE/s1600-h/precious2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3vpeh7EzJI/AAAAAAAAACM/Q02ow8vO3xE/s320/precious2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5439197685691501714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podnoszony przez kilku zaoceanicznych recenzentów zarzut o niewiarygodny ogrom krzywd, jaki dotyka jedną osobę (molestowanie, dziecko z zespołem Downa z kazirodczego związku, wyrzucenie ze szkoły ze względu na drugą ciążę, w końcu HIV) również uważam za bezzasadny. W życiu niestety nie jest tak, że wraz z AIDS dostajesz gwarancję, że już teraz przynajmniej nie wpadniesz pod autobus.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-9101197050819226914?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/9101197050819226914/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/w-czym-mamy-problem.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9101197050819226914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9101197050819226914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/w-czym-mamy-problem.html' title='W czym mamy problem?'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3voTCqpivI/AAAAAAAAACE/58MJZsRto8M/s72-c/precious.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-477753069349684458</id><published>2010-02-16T08:24:00.003+01:00</published><updated>2010-02-16T08:29:19.358+01:00</updated><title type='text'>Magia dzieciństwa</title><content type='html'>Moje dziecko z przyjaciółmi - Fifi i Trzmielikiem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3pI4tzCo7I/AAAAAAAAAB8/7MLXnxhbCAY/s1600-h/fifi.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 213px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3pI4tzCo7I/AAAAAAAAAB8/7MLXnxhbCAY/s320/fifi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438739639206847410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w smutnym i szarym świecie dorosłych, jeśli przyjaźnisz się &lt;a href="http://nicalbonic.blox.pl/resource/imaginary_friend.jpg"&gt;nie tylko z ludźmi&lt;/a&gt;, biorą cię za &lt;a href="http://shop.neatorama.com/avactis-images/imaginary-friend-l.jpg"&gt;freaka&lt;/a&gt;... How sad is that?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-477753069349684458?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/477753069349684458/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/magia-dziecinstwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/477753069349684458'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/477753069349684458'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/magia-dziecinstwa.html' title='Magia dzieciństwa'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3pI4tzCo7I/AAAAAAAAAB8/7MLXnxhbCAY/s72-c/fifi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8440870412910420183</id><published>2010-02-15T10:37:00.003+01:00</published><updated>2010-02-15T10:45:07.094+01:00</updated><title type='text'>Wzorcowy felieton Borcucha</title><content type='html'>Rozmawiam ze znajomymi o znakomitym &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4252"&gt;"Wszystko co kocham"&lt;/a&gt; Jacka Borcucha i słyszę: "za mało polityki", "za mało historii", "zbyt lajtowy", "zbyt młodzieżowy". Czytam recenzje i podobnie - &lt;a href="http://film.onet.pl/19133,87454,recenzje.html"&gt;Socha&lt;/a&gt; ma absurdalne pretensje, że Borcuch inaczej przeżył młodość niż on (Jezu, jak ja szczerze współczuję wszystkim tym, dla których w wieku 17 lat najważniejsza była polityka), &lt;a href="http://film.onet.pl/F,19133,1593512,1,3322,artykul.html"&gt;Kłopotowski&lt;/a&gt; oburza się, że "nie ma tu śladu ideologii ani narodowej, ani komunistycznej" (co trzeba mieć pod kopułą, żeby z tego powodu negować, a nie właśnie doceniać film?).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polskie kino, poza nielicznymi wyjątkami (Koterski, Krauze, Kolski), dzieli się na wciąż kultywowaną tradycję &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;publicystyki&lt;/span&gt; moralnego niepokoju i łepkowsko-saramonowiczowy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;tabloidyzm&lt;/span&gt;. I doprawdy nóż się w kieszeni otwiera, że kiedy Borcuch tworzy - trzymając się terminologii dziennikarskiej - wzorcowy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;felieton&lt;/span&gt; (utwór w osobistym tonie, lekko podejmujący nielekkie tematy, kapitalny stylistycznie), za który &lt;a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=62625"&gt;zbiera pochwały na świecie&lt;/a&gt;, to u nas wciąż znajdują się maruderzy sarkający, że za mało w nim... publicystyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3kXSe2rV5I/AAAAAAAAAB0/wvx18vrGDAI/s1600-h/wck.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3kXSe2rV5I/AAAAAAAAAB0/wvx18vrGDAI/s320/wck.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5438403631314065298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Chyba Majowie i &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3612"&gt;Emmerich&lt;/a&gt; mieli rację, bo najlepsza recenzja "WCK", jaką czytałem, jest autorstwa &lt;a href="http://film.gazeta.pl/film/1,22535,7451469,Wszystko__co_kocham______.html"&gt;Pawła T. Felisa&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8440870412910420183?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8440870412910420183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/wzorcowy-felieton-borcucha.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8440870412910420183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8440870412910420183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/wzorcowy-felieton-borcucha.html' title='Wzorcowy felieton Borcucha'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3kXSe2rV5I/AAAAAAAAAB0/wvx18vrGDAI/s72-c/wck.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2526553299532718165</id><published>2010-02-12T00:41:00.004+01:00</published><updated>2010-02-12T00:51:40.866+01:00</updated><title type='text'>Ekspansja samotnych</title><content type='html'>"Samotności, jakaś ty przeludniona!". Zauważyłem, że wspólnym motywem (głównym lub pobocznym) niemal wszystkich popkulturowych dzieł, które wchłonąłem w ostatnim tygodniu, jest właśnie uczucie tak błyskotliwie "zaforyzmowane" przez Leca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samotności jest &lt;a href="http://www.esensja.pl/komiks/komiksy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=3&amp;amp;idobiektu=1547"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Nowy Jork. Życie w wielkim mieście"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Willa Eisnera, którego bohaterowie gubią się w zgiełku metropolii do tego stopnia, że niekiedy stają się nie tylko metaforycznie, ale i dosłownie niewidoczni, jak w najsmutniejszej i najbardziej wzruszającej opowieści o Pincusie Pleatniku z noweli "Niewidzialni ludzie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samotności jest &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4142"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Księżniczka i żaba"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Rona Clementsa i Johna Muskera, w której uboga Tiana jest zmuszona przedkładać pracę nad związki, świetlik wzdycha do gwiazdy na niebie, zaś aligator-jazzman chciałby być człowiekiem, bo na bagnach nikogo nie obchodzi, że jest wirtuozem trąbki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samotności jest &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4129"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Wszyscy mają się dobrze"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Kirka Jonesa, gdzie wdowiec Frank Goode (znakomity jak ostatnio rzadko De Niro) pchany między innymi uczuciem doskwierającej pustki podejmuje decyzję o dalekiej podróży celem nawiązania bliższych kontaktów z dorosłymi już dziećmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samotności są &lt;a href="http://www.esensja.pl/komiks/komiksy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=3&amp;amp;idobiektu=1883"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Opowieści z hrabstwa Essex"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Jeffa Lemire'a, czyli przejmująca wielopokoleniowa saga o małej kanadyjskiej wspólnocie, w której skrywane latami sekrety, kłamstwa i kłamstewka determinują całe życie wyalienowanych bohaterów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samotności jest &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4123"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Adam"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Maksa Mayera, nietypowa, melancholijna komedia romantyczna o niełatwym związku aspergerowca z neurotyczką, całościowo niestety nie do końca udana, ale akurat motyw alienacji wygrywająca bez fałszywych nut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O samotności jest... Co &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;nie&lt;/span&gt; jest?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2526553299532718165?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2526553299532718165/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/ekspansja-samotnych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2526553299532718165'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2526553299532718165'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/ekspansja-samotnych.html' title='Ekspansja samotnych'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7188910900498015856</id><published>2010-02-11T00:26:00.005+01:00</published><updated>2010-02-11T09:32:22.810+01:00</updated><title type='text'>Maherem w mohery</title><content type='html'>Z niesmakiem zauważyłem, że Epelpol, który już rok temu miał wprowadzić komediowy dokument &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3926"&gt;"Religulous"&lt;/a&gt; do polskich kin, wycofał go nawet z zapowiedzi DVD. Wielka szkoda, bo ten antyreligijny manifest powinno zobaczyć jak najwięcej katolików. Z tego samego powodu, dla którego powinni przeczytać "Boga urojonego" Richarda Dawkinsa - żeby krytycznie spojrzeć na wiarę, poszerzyć światopogląd lub po prostu POMYŚLEĆ. Zgadzać się nikt im nie każe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bill Maher, popularny w Stanach &lt;span style="font-style: italic;"&gt;stand-up comedian&lt;/span&gt;, w "Religulous" idzie w ślady tyleż swego &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Reason_Project"&gt;kolegi&lt;/a&gt; Dawkinsa, co Michaela Moore'a i Sachy Barona Cohena. Stylistycznie (reżyserem jest Larry Charles od "Borata"), ale i retorycznie, czego efektem wybiórczy i wygodny dobór oponentów-oszołomów, których zdyskredytować nietrudno:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XTSCRoYyM-Y&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XTSCRoYyM-Y&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="400" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można oczywiście zarzucać Maherowi, że gra nie fair, że idzie na łatwiznę; momentami zresztą naprawdę irytuje uporczywie literalnym odczytywaniem Biblii. Ale po pierwsze - gra tak, jak przeciwnik pozwala i bierze na cel głównie "moherowe berety" również dlatego, że Watykan i wysoko postawieni oficjele innych religii lekce go sobie ważą i nie chcą rozmawiać. Po drugie - nie jest naukowcem czy poważnym publicystą, tylko showmanem i prześmiewcą, toteż przeginanie i prowokację ma niejako wpisane w zawód. Wreszcie - w przeciwieństwie do Dawkinsa - nie próbuje przeforsować ateizmu i darwinizmu jako jedynych słusznych idei i w swej krucjacie przeciw teistom koncentruje się na tym samym, co na scenie w Comedy Central - rozśmieszaniu poprzez szyderę z ludzkiej głupoty, hipokryzji, bigoterii. I w tym jest stuprocentowo skuteczny, a że przy okazji pobudza jeszcze do MYŚLENIA - rzeczy tak niekiedy odległej wyznawcom różnych Kościołów - też tylko mu się chwali.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7188910900498015856?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7188910900498015856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/maherem-w-mohery.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7188910900498015856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7188910900498015856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/maherem-w-mohery.html' title='Maherem w mohery'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-4558325438335117696</id><published>2010-02-10T00:21:00.003+01:00</published><updated>2010-02-10T00:28:50.072+01:00</updated><title type='text'>Zabawa na cztery rapiery</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.esensja.pl/komiks/komiksy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=3&amp;amp;idobiektu=1966"&gt;"D'Artagnan: Dziennik Kadeta"&lt;/a&gt; Nicholasa Junckera to komiks wybitny. Zachwyca ciekawą kreską, pomysłową kompozycją kadrów, jak i rysunkiem psychologicznym postaci - co niesamowite, bardziej pogłębionym (z naciskiem na uwypuklenie przywar) niż u samego Dumasa! Zachwyca narracyjną biegłością (idealny balans między akcją a refleksją) i specyficznym klimatem, którego często brakuje współczesnym adaptacjom klasyki. Właściwie nie potrafię wskazać, czym nie zachwyca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero skończyłem czytać, jeszcze nie ochłonąłem i podchodzę być może z pozycji zbyt czołobitnej, ale naprawdę spodziewałem się co najwyżej sympatycznego spin-offu, a nie dzieła tak wiernie (Juncker pomija bądź modyfikuje właściwie tylko mało istotne wątki) trzymającego się pierwowzoru, przy jednoczesnej intensyfikacji nie zawsze chwalebnych cech bohaterów. Efekt jest znakomity i - jak słusznie zauważa Konrad w &lt;a href="http://www.esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=8646"&gt;esensyjnej recenzji&lt;/a&gt; - raz po raz zaskakujący.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcąc dalej powtarzać argumentów kolegi, od siebie dodam tylko, że ogromną zaletą "Dziennika Kadeta" jest również humor wszelakiego sortu - zarówno sytuacyjny, jak i słowny, raz to błyskotliwie przewrotny, kiedy indziej ironiczny lub wręcz gorzki, czasem czarny, perwersyjny nieco, czasem uroczo sztubacki - zawsze zaś wprowadzany świadomie, w ramach aktualnie panującej na planszach atmosfery, nigdy przypadkowy. Oczywiście, w rozdziale poświęconym głównie egzekucji Milady de Winter nie ma go prawie wcale; autor wie, kiedy przystopować, żeby nie przedobrzyć. Niemniej żaden komiks, nawet stricte humorystyczny, nie zmusił mnie w ostatnich latach do tak szczerego rozbawienia, jak ta odarta z romantyzmu opowieść o szlachetnych (no, powiedzmy...) muszkieterach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3HvZAIjNUI/AAAAAAAAABs/XyUN8_VwtVI/s1600-h/dartagnan.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 238px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3HvZAIjNUI/AAAAAAAAABs/XyUN8_VwtVI/s320/dartagnan.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436389438024529218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz marzą mi się Junckerowskie wersje "Dwadzieścia lat później" i "Wicehrabiego de Bragelonne". Ale polskie wydania innych istniejących komiksów Francuza też powitam z radością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-4558325438335117696?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/4558325438335117696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/zabawa-na-cztery-rapiery.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4558325438335117696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4558325438335117696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/zabawa-na-cztery-rapiery.html' title='Zabawa na cztery rapiery'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3HvZAIjNUI/AAAAAAAAABs/XyUN8_VwtVI/s72-c/dartagnan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8535119690700602988</id><published>2010-02-09T00:57:00.007+01:00</published><updated>2010-02-09T01:15:34.921+01:00</updated><title type='text'>Małpowanie Romero</title><content type='html'>Siedemdziesiąte urodziny nestora horroru George'a A. (Quentin Tarantino rozwija to jako "A fucking genius") &lt;a href="http://www.imdb.com/name/nm0001681/"&gt;Romero&lt;/a&gt;, które ten obchodził przed kilkoma dniami, uczciłem seansem &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0095652/"&gt;"Małpiej intrygi"&lt;/a&gt;. Rzecz wyłącznie dla miłośników gatunku, chyba że ktoś chce sprawdzić, w czym zaczynali Stephen Root czy Stanley Tucci. Nikomu innemu z czystym sumieniem nie mógłbym zarekomendować, ale sam obejrzałem z pobłażliwym uśmiechem i bez irytacji. Grunt to oczywiście odpowiednie nastawienie, bo główni bohaterowie - niestety wbrew intencjom twórcy - są tak antypatyczni i podejmują tak absurdalne decyzje, że kibicowanie nie im, tylko morderczej kapucynce wydaje się wręcz czymś naturalnym. Słowem - casus Jasona i głupawych nastolatków i nie ma co się nastawiać na poważny thriller psychologiczny, jak film bywa &lt;a href="http://homepages.sover.net/%7Eozus/monkeyshines.htm"&gt;gdzieniegdzie&lt;/a&gt; przedstawiany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3Clfkx_VkI/AAAAAAAAABk/1cAab421Xkw/s1600-h/tort-zombie.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3Clfkx_VkI/AAAAAAAAABk/1cAab421Xkw/s320/tort-zombie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436026712104064578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z okazji okrągłej rocznicy życzę więc sędziwemu jubilatowi, by nie ustawał w robieniu &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1134854/"&gt;kolejnych&lt;/a&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zombie movies&lt;/span&gt;. Te wciąż wychodzą mu zdecydowanie najlepiej, nawet jeśli niekiedy jedynie... &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=1308"&gt;małpuje samego siebie&lt;/a&gt;. Wszystkiego najlepszego, George!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8535119690700602988?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8535119690700602988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/mapowanie-romero.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8535119690700602988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8535119690700602988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/mapowanie-romero.html' title='Małpowanie Romero'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S3Clfkx_VkI/AAAAAAAAABk/1cAab421Xkw/s72-c/tort-zombie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-4920872076127085211</id><published>2010-02-08T00:25:00.004+01:00</published><updated>2010-02-08T00:37:41.479+01:00</updated><title type='text'>Mistrzostwo ironii</title><content type='html'>Jest wtedy, gdy rasista i homofob zostaje kochasiem czarnoskórego współwięźnia. To właśnie finalnie przytrafia się &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Edmondowi&lt;/span&gt; (William H. Macy), tytułowemu bohaterowi filmu Stuarta Gordona ("Re-Animator") według scenariusza (powstałego na bazie sztuki) Davida Mameta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edmond to czterdziestoparoletni everyman. Wiedzie zwyczajne, monotonne, poukładane życie. Do czasu, aż pod pretekstem wypełnienia tarotowej wróżby zostawia żonę (Rebecca Pidgeon, prywatnie żona Mameta) i rusza w miejską dżunglę Nowego Jorku, szukać miejsca, "do którego należy". Trafia do baru, gdzie Joe Mantegna poleca mu "klub dla gentlemanów". Potem wchodzi w relacje z tancerką go-go (Denise Richards), striptizerką (Bai Ling), ekskluzywną prostytutką (Mena Suvari). Ze wszystkimi targuje się o cenę, jest cholernie upierdliwy, wiecznie niezadowolony, nieprzyjemnie prawdomówny (bo wreszcie, wyrwany z wieloletniego stuporu, stuprocentowo uczciwy względem siebie i innych); zmięknie (na chwilę) dopiero po spotkaniu kelnerki (Julia Stiles), którą bzyknie w jej mieszkanku i z którą zaraz potem wda się w brzemienną w skutki konwersację na tematy egzystencjalne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S29MvpSo7cI/AAAAAAAAABc/MkdgBgY97lg/s1600-h/edmond.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 274px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S29MvpSo7cI/AAAAAAAAABc/MkdgBgY97lg/s320/edmond.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5435647656681074114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten hardcore'owy miks "Po godzinach" Scorsesego i "Upadku" Schumachera to nie żaden thriller, jak się go szufladkuje w serwisach filmowych, a przewrotny i tragikomiczny moralitet o trybiku w machinie, który nagle zapragnął trybić po swojemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sztukę Mameta od marca ubiegłego roku sporadycznie wystawia Teatr Montownia. Reżyseruje Krzysztof Stelmaszyk, Edmonda gra Maciej Wierzbicki. Czytałem same entuzjastyczne recenzje i chciałbym się wybrać, ale czasowo niestety czarno to widzę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-4920872076127085211?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/4920872076127085211/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/mistrzostwo-ironii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4920872076127085211'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4920872076127085211'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/mistrzostwo-ironii.html' title='Mistrzostwo ironii'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S29MvpSo7cI/AAAAAAAAABc/MkdgBgY97lg/s72-c/edmond.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2130507889076295583</id><published>2010-02-05T01:02:00.003+01:00</published><updated>2010-02-05T01:21:17.983+01:00</updated><title type='text'>Da Best of 00s</title><content type='html'>Spontanicznie postanowiłem nie czekać do końca roku i podsumować dekadę już teraz, tak jak to się robi w &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/polak-potrafi-w-kinematografii.html"&gt;cywilizowanym świecie&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Oto 10 najlepszych filmów z lat 2000-2009:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2tj372qhVI/AAAAAAAAABU/Ts0UUfGDDY0/s1600-h/dzien-swira.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 190px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2tj372qhVI/AAAAAAAAABU/Ts0UUfGDDY0/s320/dzien-swira.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434547187963561298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=355"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Dzień świra"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2002)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3624"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Avatar"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2009)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=1041"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Interstate 60"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2002)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3076"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2007)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2957"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Lakier do włosów"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2007)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3620"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Odlot"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2009)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2028"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Miasto gniewu"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2004)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2853"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Labirynt Fauna"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2006)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2455"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Apocalypto"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2006)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2029"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Tajemnica Brokeback Mountain"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; (2005)&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;Druga dziesiątka już alfabetycznie, bo nie potrafię zdecydować się na kolejność: &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=617"&gt;"25 godzina"&lt;/a&gt; (2002), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3955"&gt;"Bękarty wojny"&lt;/a&gt; (2009), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2272"&gt;"Historia przemocy"&lt;/a&gt; (2005), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=1038"&gt;"Jezioro Salton"&lt;/a&gt; (2002), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2978"&gt;"Mroczny Rycerz"&lt;/a&gt; (2008), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=84"&gt;"Niezniszczalny"&lt;/a&gt; (2000), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=1739"&gt;"Przekręt"&lt;/a&gt; (2000), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=633"&gt;"Siostry Magdalenki"&lt;/a&gt; (2002), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2991"&gt;"To nie jest kraj dla starych ludzi"&lt;/a&gt; (2007), &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2214"&gt;"Wszyscy jesteśmy Chrystusami"&lt;/a&gt; (2006).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2130507889076295583?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2130507889076295583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/da-best-of-00s.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2130507889076295583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2130507889076295583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/da-best-of-00s.html' title='Da Best of 00s'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2tj372qhVI/AAAAAAAAABU/Ts0UUfGDDY0/s72-c/dzien-swira.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-4998990468908822322</id><published>2010-02-04T00:08:00.006+01:00</published><updated>2010-02-04T00:50:28.441+01:00</updated><title type='text'>Who watches the Limeys?</title><content type='html'>Wkurzył mnie stworzony przez Brytoli ranking &lt;a href="http://esensja.pl/film/wiesci/tekst.html?id=9011"&gt;50 najgorszych filmów wszech czasów&lt;/a&gt;. Nie dlatego, że zupełnie się z tą listą nie zgadzam, bo z kolei zgadzam się z tym, że każdy ma prawo do własnej opinii. Zdenerwował mnie dlatego, że robi złą prasę kinu superbohaterskiemu, a więc i komiksom ogólnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weźmie sobie taki przeciętny Ziutek luknie pobieżnie na tę listę i co widzi? Na początku Batmana, na końcu Spider-Mana, gdzieś pośrodku Supermana, Blade'a, Catwoman, Spirita i Kaczora Howarda. No i nawet jeśli ten przeciętny Ziutek dwóch ostatnich nie kojarzy z historyjkami obrazkowymi albo nie kojarzy wcale, to i tak doda dwa do dwóch i wyjdzie mu, że "komiksy som gupie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2oJ-3sLo5I/AAAAAAAAABM/S96LZfUzKUw/s1600-h/batman-i-robin.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2oJ-3sLo5I/AAAAAAAAABM/S96LZfUzKUw/s320/batman-i-robin.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434166876081726354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nie są. Znaczy, akurat "Batman i Robin" czy "Spider-Man 3" może i są głupiutkie, ale &lt;a href="http://www.bravo.pl/news/batman-i-robin-najgorszym-filmem-wszech-czasow/ida,631378/"&gt;nastolatkom się podobają&lt;/a&gt;. Przynajmniej polskim, choć nie wierzę, że brytyjskim nie. Fakt, że teraz nikomu (dorosłemu) nie polecałbym "Batmana i Robina", jednak dobrze pamiętam, z jakimi wypiekami na twarzy oglądałem go w Relaksie trzynaście lat temu. I nie przeszkadzał mi nawet zdubbingowany Arnold. Że o "Kaczorze Howardzie", wałkowanym do zdarcia VHS-u, nie wspomnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda, że czytelnicy szacownego "Empire" przy tworzeniu swego rankingu nie powyjmowali kijków z odbytów i nie wzięli pod uwagę tak istotnych czynników jak grupa docelowa czy zawartość campu w campie. Szkoda też, że nie oglądają polskich filmów, bo wtedy to zestawienie wyglądałoby zapewne inaczej. No ale po co - oni wolą iść na łatwiznę i pilnować, by każdy znienawidzony amerykański trykociarz czy kaczor z kosmosu trafił na ich czarną listę. Okej, tylko... kto pilnuje tych Brytoli?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-4998990468908822322?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/4998990468908822322/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/who-watches-limeys.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4998990468908822322'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4998990468908822322'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/who-watches-limeys.html' title='Who watches the Limeys?'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2oJ-3sLo5I/AAAAAAAAABM/S96LZfUzKUw/s72-c/batman-i-robin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-3319645172789627474</id><published>2010-02-03T00:04:00.002+01:00</published><updated>2010-02-03T00:08:23.732+01:00</updated><title type='text'>The Dø i Lily Allen jak Leszek Miller</title><content type='html'>W jednym czasie wpadły mi w ucho dwie piosenki w duchu złotej myśli naszego byłego premiera, że "prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podmiotem lirycznym w obu przypadkach jest dziewczyna. Jak to najczęściej w love songach bywa - nieszczęśliwa. Jednak - i tu niespodzianka - nie z powodu złamanego serduszka ani nawet tego, że ukochany okazał się chamem i brutalem. Przeciwnie - okazał się wrażliwy i odpowiedzialny. Ale gdy przyszło co do czego i dziewczę zapragnęło, by je porządnie wygrzmocić, koleś niestety nie sprostał zadaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Olivia Merilahti z fińsko-francuskiego duetu &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;The Dø&lt;/span&gt; idzie w dowcipne i perwersyjne metafory w rodzaju "martwego wielbłąda w kawałkach", co świetnie koresponduje z jej niewinnym głosem i słodką melodią indie-popowego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Stay (Just A Little Bit More)"&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bnpXALqmeMc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bnpXALqmeMc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lily Allen&lt;/span&gt; w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Not Fair"&lt;/span&gt; bawi stylistyką country i swoim zwyczajem wali z grubej rury, że zmarnowała "całe lata na robieniu lodów", a facet nawet "nigdy nie doprowadził jej do krzyku".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/d1R356wMv4Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/d1R356wMv4Y&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie dramy to ja rozumiem!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-3319645172789627474?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/3319645172789627474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/d-i-lily-allen-jak-leszek-miller.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3319645172789627474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/3319645172789627474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/d-i-lily-allen-jak-leszek-miller.html' title='The Dø i Lily Allen jak Leszek Miller'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6263586848189059040</id><published>2010-02-02T16:39:00.003+01:00</published><updated>2010-02-02T16:46:54.577+01:00</updated><title type='text'>Oscary w niebieskich barwach</title><content type='html'>Właśnie wróciliśmy z żoną z większych zakupów, w trakcie których uświadomiłem sobie, że jestem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;avatardem&lt;/span&gt;. Mimo początkowych deklaracji o wstrzemięźliwości finansowej nie mogłem sobie bowiem odmówić nabycia książki "Avatar: Tajny raport o świecie Pandory" ("Avatar: A Confidential Report on the Biological and Social History of Pandora") Marii Wilhelm i Dirka Mathisona. Typowo fanowska rzecz, zawierająca informacje, które zapewne z łatwością mógłbym wyguglać, ale co zrobić - po pobieżnym przejrzeniu rozdziałów ("Astronomia i geologia", "Fizjologia i kultura Na'vi", "Fauna Pandory", "Flora Pandory", "Technologia ziemska na Pandorze", "Specyfikacja uzbrojenia", "Dokumenty", "Słownik Na'vi-polski") po prostu nie mogłem się oprzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2hIWUle1MI/AAAAAAAAABE/48B_64Ce4EA/s1600-h/avatar.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 198px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2hIWUle1MI/AAAAAAAAABE/48B_64Ce4EA/s320/avatar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5433672498742744258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciliśmy akurat na ogłoszenie nominacji oscarowych, którym pierwotnie ta notka miała być w całości poświęcona. Jednak znów - jeśli w ogóle cokolwiek ruszyło mnie w tej kwestii emocjonalnie, to tylko &lt;a href="http://esensja.pl/film/wiesci/tekst.html?id=9025"&gt;9 nominacji dla "Avatara"&lt;/a&gt;. Fakt faktem, że wielu filmów jeszcze nie widziałem, a te, które widziałem (na przykład &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4024"&gt;"W chmurach"&lt;/a&gt;), mnie rozczarowały. Dlatego poprzestanę na lakonicznym stwierdzeniu, że 7 marca zasiądę przed telewizorem w niebieskim szaliku. Bez swastyki - &lt;a href="http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=8136"&gt;Christoph Waltz&lt;/a&gt; jest takim pewniakiem, że mojego dopingu na pewno nie potrzebuje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6263586848189059040?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6263586848189059040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/oscary-w-niebieskich-barwach.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6263586848189059040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6263586848189059040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/oscary-w-niebieskich-barwach.html' title='Oscary w niebieskich barwach'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2hIWUle1MI/AAAAAAAAABE/48B_64Ce4EA/s72-c/avatar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2909994383888332872</id><published>2010-02-01T10:50:00.001+01:00</published><updated>2010-02-01T10:52:47.979+01:00</updated><title type='text'>Zombie esesmani w Polsce</title><content type='html'>Dobra wiadomość - Monolith wypuści na DVD norweski &lt;a href="http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=8515&amp;amp;strona=4"&gt;"Dead Snow"&lt;/a&gt; jako "Zombie SS".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FvRByG04ZME&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FvRByG04ZME&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyż nie są uroczy?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2909994383888332872?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2909994383888332872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/zombie-esesmani-w-polsce.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2909994383888332872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2909994383888332872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/02/zombie-esesmani-w-polsce.html' title='Zombie esesmani w Polsce'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-5190564364377628751</id><published>2010-01-29T00:39:00.002+01:00</published><updated>2010-01-29T00:47:10.120+01:00</updated><title type='text'>Jaja i fujary</title><content type='html'>Kilkanaście tygodni temu głośno było o tym, jak to źli producenci zmienili Kevinowi Smithowi "kontrowersyjny" tytuł jego nowego filmu z "A Couple of Dicks" na "Cop Out". Polski dystrybutor jednakowoż zainspirował się, nie wiedzieć czemu, właśnie roboczym tytułem i wyszły mu... &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4213"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Fujary na tropie"&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Że jak?! Ani chybi mamy tegoroczne &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3540"&gt;"Jaja w tropikach"&lt;/a&gt;. Nawiasem mówiąc, co ich tak ciągnie w stronę genitalnych skojarzeń? Porobili jakieś sondaże, z których wyszło, że obleśne asocjacje wpływają na frekwencję, czy co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co prawda dopiero styczeń, ale szczerze wątpię, by coś przebiło te nieszczęsne "Fujary". Niemniej są już i inni kandydaci do ścisłej czołówki:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3877"&gt;"Była sobie dziewczyna"&lt;/a&gt; ("An Education")&lt;/li&gt;&lt;li&gt;"Nasza niania jest agentem" ("The Spy Next Door")&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4326"&gt;"Twój na zawsze"&lt;/a&gt; ("Remember Me")&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Ach, i jeszcze zamieszanie z &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/zycie-jako-pudeko.html"&gt;"The Box"&lt;/a&gt;. Najpierw miało być "The Box. Pudełko". Potem skrócili do samego "Pudełka". Teraz zmienili na "The Box. Pułapka". Czekam jeszcze na oficjalnego maila z zapewnieniem, że naprawdę ostatecznie ostatecznym tytułem będzie "Pudełkiem po łapkach".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-5190564364377628751?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/5190564364377628751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/jaja-i-fujary.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5190564364377628751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5190564364377628751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/jaja-i-fujary.html' title='Jaja i fujary'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-1527506823941230567</id><published>2010-01-28T00:14:00.006+01:00</published><updated>2010-01-28T00:29:11.040+01:00</updated><title type='text'>Kung Fu Karate Mistrz</title><content type='html'>A było to tak. Na fali szalonego recyklingu hollywoodzcy możnowładcy zlecili fajansiarzowi od &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3212"&gt;"Różowej Pantery 2"&lt;/a&gt; nakręcenie hiphopowej (patrz: &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=qpHEBZSrFws"&gt;trailer&lt;/a&gt;) wersji kultowego "Karate Kid". Nowym Danielem Larusso (teraz: Dre Parker) został syn Willa Smitha, a nowym panem Miyagi (teraz: pan Han) - Jackie Chan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten ostatni zwrócił uwagę producentom, że skoro akcja remake'u rozgrywa się w Chinach, a prezentowana w nim sztuka walki to kung fu, tytuł "Karate Kid" jest nieco bez sensu. Tytuł został więc oficjalnie zmieniony na "Kung Fu Kid". Wkrótce jednak wyszło na fokusach, że dla co poniektórych to brzmi beznadziejnie, zbytnio kojarzy się z niedawną &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2877"&gt;"Kung Fu Pandą"&lt;/a&gt; i tak dalej. W efekcie powrócono więc do "Karate Kid", na co Jackie Chan zrobił tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2DKCTYSYoI/AAAAAAAAAA8/RehAMD4_-98/s1600-h/facepalm.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 283px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2DKCTYSYoI/AAAAAAAAAA8/RehAMD4_-98/s320/facepalm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431563291519509122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czym w wywiadzie dla MTV &lt;a href="http://jadensmith.org/?p=25"&gt;oświadczył&lt;/a&gt;, że on tak czy siak posługuje się tytułem "Kung Fu Kid", ale nie jest pewien, czy ostatecznie stanie na tym, czego on by sobie życzył, czego życzyliby sobie producenci, czy jeszcze czym innym. Prawdopodobnie zaś w Stanach film wejdzie na ekrany jako "Karate Kid", a w Chinach jako "Kung Fu Kid".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polska jest bodaj jedynym krajem, który może pogodzić zwaśnione narody i jeszcze na tym skorzystać. Nie od dziś wiadomo, że na sprytnej &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3988"&gt;trawestacji&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=hyntWur6K6o"&gt;sentymentach&lt;/a&gt; można ubić niezły &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=b6Gdg9hhOas"&gt;interes&lt;/a&gt;. Dlatego poddaję dystrybutorowi pod rozwagę tytuł &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Kung Fu Karate Mistrz"&lt;/span&gt;. I niech jeszcze Piotr Fronczewski zdubbinguje Jackie'ego Chana, a Bartosz Wierzbięta podkręci dialogi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-1527506823941230567?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/1527506823941230567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/kung-fu-karate-mistrz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1527506823941230567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/1527506823941230567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/kung-fu-karate-mistrz.html' title='Kung Fu Karate Mistrz'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S2DKCTYSYoI/AAAAAAAAAA8/RehAMD4_-98/s72-c/facepalm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8167683865258616099</id><published>2010-01-27T09:34:00.003+01:00</published><updated>2010-01-27T09:46:44.154+01:00</updated><title type='text'>Nieskomplikowane, ale niegłupie</title><content type='html'>Nie sugerujcie się tytułem. Nowa komedia romantyczna Nancy Meyers nie jest bardziej skomplikowana niż klasyczne filmy gatunku z udziałem Doris Day, Rocka Hudsona i Tony'ego Randalla. Jest za to równie przyjemna i urokliwa co tamte ramotki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="text t-first"&gt;Jane, Jake i Adam z "To skomplikowane" przywodzą na myśl miłosne trójkąty z &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0055100/"&gt;"Kochanku, wróć"&lt;/a&gt; (1961) czy &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0058571/"&gt;"Nie przysyłaj mi kwiatów"&lt;/a&gt; (1964). Charakterologicznie, bo przedemerytalnym wiekiem bliżej im do bohaterów jednej z wcześniejszych komedii Meyers, &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=669"&gt;"Lepiej późno niż później"&lt;/a&gt; (2003). Tam też sercowe zawirowania były znacznie bardziej zawiłe (podstarzały playboy rywalizował ze swoim młodym lekarzem o względy matki swojej młodej kochanki) niż tutaj, gdzie cała rzekoma komplikacja sprowadza się do ognistego romansu z byłym mężem, który stawia poukładany świat Jane na głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="text" id="itxt1"&gt;Meryl Streep jako Jane znów wspaniale gotuje, a jej specjalnością są francuskie wypieki. Jednak bardziej niż jowialną &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3937"&gt;Julię Child&lt;/a&gt; przypomina Donnę Sheridan z &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3078"&gt;"Mamma Mia!"&lt;/a&gt;, tyle że w wersji &lt;i&gt;upper-middle-class&lt;/i&gt; - nie boryka się co prawda z problemami finansowymi (jest właścicielką świetnie prosperującej cukierni), ale też szamoce się z życiem w pojedynkę i samotnie wychowuje potomstwo, nie tracąc przy tym pogody ducha (...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1_8jRHPW5I/AAAAAAAAAA0/-P2yAWKcARI/s1600-h/meryl-alec.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 214px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1_8jRHPW5I/AAAAAAAAAA0/-P2yAWKcARI/s320/meryl-alec.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5431337358451497874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=8974"&gt;Cała recenzja na łamach "Esensji"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8167683865258616099?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8167683865258616099/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/nieskomplikowane-ale-niegupie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8167683865258616099'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8167683865258616099'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/nieskomplikowane-ale-niegupie.html' title='Nieskomplikowane, ale niegłupie'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1_8jRHPW5I/AAAAAAAAAA0/-P2yAWKcARI/s72-c/meryl-alec.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-9205738317794013694</id><published>2010-01-26T00:42:00.002+01:00</published><updated>2010-01-26T00:51:36.953+01:00</updated><title type='text'>Kultura testosteronu</title><content type='html'>Komunikat prasowy Warnera pozbawił mnie złudzeń co do poziomu polskiego kina rozrywkowego w najbliższych latach:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Firma Warner Bros. Entertainment Polska zawarła umowę dotyczącą produkcji i dystrybucji filmów z &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wybitnym&lt;/span&gt; polskim producentem, scenarzystą i reżyserem filmowym, Andrzejem Saramonowiczem oraz jego firmą producencką San Graal. Zgodnie z umową w latach 2010–2011 partnerzy wyprodukują wspólnie co najmniej dwa filmy w języku polskim (...)".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co najmniej dwa? O mój Boże, czyli może być ich więcej? Nie narzekałbym, gdybym wierzył, że Saramonowicz jest w stanie zaproponować nam coś poza "Testosteronem 2" i "Lejdis 2" (mogą być dla zmyłki pod innymi tytułami). Ale jakoś nie wierzę, sorry. Za to Richard J. Fox, wiceprezes Warner Bros. Picture International, wierzy z całą mocą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"(...) Ogromnie cieszy nas możliwość udzielenia Andrzejowi Saramonowiczowi wsparcia przy wielu ciekawych projektach. Dzięki temu będziemy mogli wesprzeć polski przemysł filmowy i mieć &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;istotny wkład w rozwój kultury polskiej&lt;/span&gt; (...)".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam, ale rozwój czego? Kultury? KULTURY? K-U-L-T-U-R-Y? Czy my na pewno mówimy o tym samym Saramonowiczu? Niepewnie lurkam dalej tekst komunikatu. Tak, tym samym. Ego bez zmian:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Warner Bros. to ikona światowego przemysłu filmowego. Współpracę z tak wybitną marką - dla której tworzyli i tworzą najznamienitsi giganci kina - traktuję jako niezwykłe wyróżnienie. To dla mnie również potwierdzenie, iż ryzykowna droga, którą wybrałem na początku kariery - robienie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;ambitnego kina&lt;/span&gt; dla szerokiej widowni - okazała się słuszna (...)".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, panie Andrzeju. Nie, nie i jeszcze raz nie. "Ambitne kino dla szerokiej widowni" (choć oczywiście nie tak szerokiej jak pańska) to robi w tym kraju &lt;a href="http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=3157"&gt;Marek Koterski&lt;/a&gt;. Pan z kolei nie robi nawet "nieambitnego kina dla szerokiej widowni". To działka &lt;a href="http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=6582"&gt;Juliusza Machulskiego&lt;/a&gt;. Pan robi co najwyżej szmiry dla szerokiej widowni. Głównie tej szerokiej w barach, napakowanej testosteronem i ze swoimi wysolariowanymi lejdis przy boku. Tej, która może mieć istotny wkład w rozwój polskiej kulturystyki, ale na pewno nie kultury.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-9205738317794013694?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/9205738317794013694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/kultura-testosteronu.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9205738317794013694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9205738317794013694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/kultura-testosteronu.html' title='Kultura testosteronu'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2209455019531352375</id><published>2010-01-25T10:08:00.002+01:00</published><updated>2010-01-25T10:11:00.610+01:00</updated><title type='text'>Tetrys</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S11f4QyAzSI/AAAAAAAAAAs/E6sY2WnD2N8/s1600-h/tetrys.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 393px; height: 282px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S11f4QyAzSI/AAAAAAAAAAs/E6sY2WnD2N8/s400/tetrys.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5430602145860734242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedyna wersja tej kultowej gry, w której chodzi o to, by jak najszybciej pole zapełnić, a nie wyczyścić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2209455019531352375?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2209455019531352375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/tetrys.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2209455019531352375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2209455019531352375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/tetrys.html' title='Tetrys'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S11f4QyAzSI/AAAAAAAAAAs/E6sY2WnD2N8/s72-c/tetrys.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-5854228195727201163</id><published>2010-01-23T12:41:00.000+01:00</published><updated>2010-01-23T12:49:02.945+01:00</updated><title type='text'>Mroczne widmo translacji</title><content type='html'>"The Ghost Writer", nowy film Romana Polańskiego, wejdzie do naszych kin jako &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4330"&gt;"Autor widmo"&lt;/a&gt;. Jezus Maria, jak to koślawo brzmi! Widać, że autor przekładu (nie widmo, tylko ponoć &lt;a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=62470"&gt;sam pan Roman&lt;/a&gt;) rzadko używa języka polskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, służąca za podstawę filmu książka Roberta Harrisa (w oryginale "The Ghost") ukazała się u nas w październiku ubiegłego roku pod tytułem &lt;a href="http://esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?rodzaj_obiektu=2&amp;amp;idobiektu=6179"&gt;"Ghostwriter"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1rhUJ8DBjI/AAAAAAAAAAk/6v4BXZEQ6Jg/s1600-h/ghostwriter.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 128px; height: 203px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1rhUJ8DBjI/AAAAAAAAAAk/6v4BXZEQ6Jg/s320/ghostwriter.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429900037129963058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I prawidłowo. "Ghostwriter" to może nie jest "sex shop", ale nie jest to też chyba wyraz na tyle egzotyczny, by dla zwiększenia frekwencji w kinach musieć go tłumaczyć? Dziwne tym bardziej, że ten sam dystrybutor kilka miesięcy temu wprowadził film &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3939"&gt;"Gamer"&lt;/a&gt; pod oryginalnym tytułem, podczas gdy właśnie wtedy tłumaczenie byłoby jak najbardziej na miejscu. No chyba że to jakaś nowomowa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Cześć, Jacek, masz już tę nową &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;gejm&lt;/span&gt;? Może &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pogejmerujemy&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;- Sorry, stary, ale od kiedy zostałem &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;autorem widmem&lt;/span&gt; tego nowego emo bandu, kompletnie nie mam czasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-5854228195727201163?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/5854228195727201163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/mroczne-widmo-translacji.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5854228195727201163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5854228195727201163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/mroczne-widmo-translacji.html' title='Mroczne widmo translacji'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1rhUJ8DBjI/AAAAAAAAAAk/6v4BXZEQ6Jg/s72-c/ghostwriter.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-6903918848417371045</id><published>2010-01-22T10:29:00.000+01:00</published><updated>2010-01-22T11:15:17.298+01:00</updated><title type='text'>It's still alive!</title><content type='html'>Jak dowiedziałem się z komentarza kolegi Bartka pod ostatnią notką, pilot serialu na motywach genialnej serii komiksowej "The Walking Dead" jest już &lt;a href="http://tv.ign.com/articles/106/1062319p1.html"&gt;klepnięty&lt;/a&gt;. Pisze i reżyseruje Frank Darabont, co jest raczej dobrą wiadomością, bo mimo ostatniej &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3139"&gt;wpadki&lt;/a&gt;, to w końcu facet, który ma na koncie &lt;a href="http://www.imdb.com/chart/top"&gt;najbardziej lubiany film wszech czasów&lt;/a&gt;. Poza tym wiadomo, że u Darabonta to &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;człowiek&lt;/span&gt;, nie zombie, będzie najważniejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1l6nosiinI/AAAAAAAAAAc/4UB1OEidMno/s1600-h/walkingdead2.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 320px; height: 201px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1l6nosiinI/AAAAAAAAAAc/4UB1OEidMno/s320/walkingdead2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429505647129561714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam z niecierpliwością, bo &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0369359/"&gt;martwe mięso&lt;/a&gt; wbrew pozorom ciągle jest świeże, czego dowodem znakomite ubiegłoroczne nazi-zom-com &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4314"&gt;"Dead Snow"&lt;/a&gt; i rom-zom-com &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3943"&gt;"Zombieland"&lt;/a&gt;, inspirowany ponoć równie świetnym - jeśli wierzyć recenzjom i opiniom znajomych - fps-em "Left 4 Dead 2" (miałem kupić konsolę, kiedy córka trochę podrośnie, ale jak patrzę na screeny z tej gry, to mam ochotę zaraz lecieć do jakiegoś Saturna).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Modne stają się też zombie-wariacje na temat klasyki - &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1344430/"&gt;"Romeo &amp;amp; Juliet vs. The Living Dead"&lt;/a&gt; wygląda nieźle, ale prawdziwym hitem może być &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1374989/"&gt;"Duma i uprzedzenie i zombie"&lt;/a&gt; z Natalie Portman w obsadzie, Davidem O. Russellem na reżyserskim stołku i &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/zycie-jako-pudeko.html"&gt;Richardem Kellym&lt;/a&gt; jako producentem. Jeśli projekt wypali, z radością powitam następne - wyobrażam sobie na przykład kolejny film o Titaniku, w którym powodem katastrofy nie będzie zderzenie z górą, a żywe trupy na pokładzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i sequele sprawdzonych przebojów - &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1560220/"&gt;"Zombieland 2"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1322885/"&gt;"28 miesięcy później"&lt;/a&gt;. Pożywienia nie zabraknie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-6903918848417371045?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/6903918848417371045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/its-still-alive.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6903918848417371045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/6903918848417371045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/its-still-alive.html' title='It&apos;s still alive!'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1l6nosiinI/AAAAAAAAAAc/4UB1OEidMno/s72-c/walkingdead2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-776979847131645609</id><published>2010-01-21T13:12:00.000+01:00</published><updated>2010-01-21T13:22:50.873+01:00</updated><title type='text'>Życie jako pudełko</title><content type='html'>Nie, nie czekoladek. Obejrzałem kilka dni temu &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4445"&gt;nowy film Ryszarda K.&lt;/a&gt; i od tamtej pory nie mogę się pozbyć z głowy tego oto cytatu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Your home is a box. Your car is a box on wheels. You drive to work in it. You drive home in it. You sit in your home, staring into a box. It erodes your soul, while the box that is your body inevitably withers... then dies. Where upon it is placed in the ultimate box, to slowly decompose."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te podnoszące na duchu słowa wypowiada niejaki Arlington Steward, fenomenalnie zagrany przez Franka Langellę. Z widoku na wpół spalonej twarzy Stewarda też nie mogę się otrząsnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://moviechopshop.com/wp-content/uploads/2009/11/box_frank_langella.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 314px; height: 220px;" src="http://moviechopshop.com/wp-content/uploads/2009/11/box_frank_langella.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A sam film? Nie znałem opowiadania Mathesona ani &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Button,_Button_%28The_Twilight_Zone%29"&gt;odcinka "Twilight Zone"&lt;/a&gt;, na których został oparty, dlatego po trailerze nastawiałem się na horror. Tymczasem to thriller SF, z naciskiem na SF, który ma więcej wspólnego z "Donnie Darko", niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Świeżo po seansie moją pierwszą reakcją było jednak &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;WTF&lt;/span&gt; i jakkolwiek ujęły mnie poszczególne składowe, mnogość tropów interpretacyjnych oraz fakt, że film NAPRAWDĘ wygląda na nakręcony w latach 70., kompozycja całości nie zachwyciła. Ale tak samo miałem z "Donnie Darko", dopóki nie wpłynąłem na suchego przestwór internetu, i "Southland Tales", dopóki nie zapoznałem się z komiksami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz, po wyczerpującym googlingu, już wiem, że "The Box" pozostawi trwały ślad. Bo tak jak wcześniejsze filmy Kelly'ego, abstrahując od ich wartości czysto artystycznej, dostarcza intrygującego materiału do &lt;a href="http://www.aliventures.com/see-the-box/"&gt;przemyśleń&lt;/a&gt;, poszukiwań, inspiracji. Chyba zacznę studiować filozofię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-776979847131645609?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/776979847131645609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/zycie-jako-pudeko.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/776979847131645609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/776979847131645609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/zycie-jako-pudeko.html' title='Życie jako pudełko'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-5853922862485582411</id><published>2010-01-19T12:58:00.000+01:00</published><updated>2010-01-19T13:07:56.399+01:00</updated><title type='text'>Nowy Jork za mną chodzi</title><content type='html'>Najpierw dowiedziałem się, że &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4158"&gt;"New York, I Love You"&lt;/a&gt;, ciekawy projekt nowelowy w stylu &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2728"&gt;"Paris, je t'aime"&lt;/a&gt;, ostatecznie wyleciał z kinowych planów dystrybutora. Potem przeczytałem, że Sticky Fingaz zrobił musical z &lt;a href="http://www.imdb.com/name/nm0948272/"&gt;aktorem&lt;/a&gt; z mojego ulubionego &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0108876/"&gt;serialu policyjnego&lt;/a&gt;. Następnie okazało się, że &lt;a href="http://berberys.blox.pl/"&gt;znajomy&lt;/a&gt; wyruszył za ocean, między innymi, o ile dobrze pamiętam z wcześniejszej rozmowy, wgryzać się w Wielkie Jabłko. No i jakby tego było jeszcze mało, w tym samym czasie iTunes wylosował mi ten oto świetny kawałek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0UjsXo9l6I8&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0UjsXo9l6I8&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyżby jakiś omen? Oby dobry.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-5853922862485582411?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/5853922862485582411/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/nowy-jork-za-mna-chodzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5853922862485582411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5853922862485582411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/nowy-jork-za-mna-chodzi.html' title='Nowy Jork za mną chodzi'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-351596851208158814</id><published>2010-01-18T13:23:00.000+01:00</published><updated>2010-01-18T13:34:12.298+01:00</updated><title type='text'>Złote Globy z "Kacem", ale bez kaca</title><content type='html'>"Avatar" &lt;a href="http://esensja.pl/film/wiesci/tekst.html?id=8923"&gt;najlepszym filmem dramatycznym&lt;/a&gt;! Och, polscy krytycy będą mieli używanie, zwłaszcza że prawdopodobnie przy Oscarach sytuacja się powtórzy. Już w ubiegłym roku, kiedy nagradzano &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3795"&gt;"Slumdoga"&lt;/a&gt;, kręcili nosami, a co dopiero teraz, gdy laury spadają na najbardziej &lt;a href="http://boli.blog.pl/archiwum/index.php?nid=14680349"&gt;smerfny hit&lt;/a&gt; wszech czasów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak jeszcze większym zaskoczeniem jest dla mnie wyróżnienie &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3914"&gt;"Kac Vegas"&lt;/a&gt; - fantastycznie, że doczekałem czasów, kiedy po najważniejsze nagrody przemysłu filmowego mogą sięgać świntuszące komedie o zgubnych skutkach wieczoru kawalerskiego. Może za parę lat statuetki będą wędrować nawet do &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3943"&gt;utalentowanych twórców&lt;/a&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;zombie movies&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś powie, że to jednorazowa odwyrtka. Być może, ale ja tu widzę raczej stały trend, o czym świadczą także nagrody aktorskie dla Roberta Downeya za &lt;a href="http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=8921"&gt;Holmesa w stylu Iron Mana&lt;/a&gt; czy Meryl Streep za rubaszną &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3937"&gt;Julię Child&lt;/a&gt;. No i kto by jeszcze niedawno pomyślał o Sandrze Bullock jako laureatce Złotego Globu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiany zwiastuje również powrót po ponad 60 latach do starej oscarowej tradycji (ostatni raz w 1943 roku), kiedy to nominowanych było 10, nie 5 filmów. Krytycy tego pomysłu widzą w nim zagrywkę czysto marketingową, która sprawi, że nominacje stracą na wartości. Też oczywiście widzę w tym marketing, ale poza tym - świetną szansę dla niedocenianego kina rozrywkowego, przede wszystkim komedii. Film narodził się jako jarmarczna rozrywka i pamięć o tych korzeniach wcale nie musi, wbrew pozorom, oznaczać degradacji kina jako sztuki. Moje stanowisko w pełni oddają słowa Olgi Lipińskiej z &lt;a href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/17273.html"&gt;jednego ze starych wywiadów&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Komedia jest w naszym kraju niedoceniana, lekceważona i uważana za sztukę drugiej kategorii. Tymczasem jest ona trudniejszym gatunkiem sztuki od dramatu, zarówno dla aktorów, jak i reżyserów, a także dramaturgów. W komedii aktor sprawdza się od razu - publiczność albo się śmieje, albo nie. Niewielu jest dobrych aktorów komediowych, a ci, którzy radzą sobie w komediach, z łatwością &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2888"&gt;poradzą sobie również z rolą dramatyczną&lt;/a&gt;. Odwrotnie ten mechanizm najczęściej nie działa. Komedia ma też ogromne możliwości edukacyjne, dzięki niej można powiedzieć coś ważnego w bardziej przystępnej formie - ośmieszenie, wskazanie głupoty, to jest jej ogromna rola".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzecz jasna, nie sądzę, aby pani Oldze spodobał się "Kac Vegas". Sęk w tym, by rozmaite gremia przyznające istotne nagrody poszły w ślady Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej i przestały wreszcie odczuwać &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;moralnego kaca&lt;/span&gt; przy wyróżnianiu komedii. Tego samego zresztą życzę polskim krytykom i recenzentom.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-351596851208158814?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/351596851208158814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/zote-globy-z-kacem-ale-bez-kaca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/351596851208158814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/351596851208158814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/zote-globy-z-kacem-ale-bez-kaca.html' title='Złote Globy z &quot;Kacem&quot;, ale bez kaca'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-4810002268971072067</id><published>2010-01-16T13:00:00.000+01:00</published><updated>2010-01-16T13:07:24.776+01:00</updated><title type='text'>Ciasteczkowy Thorgal</title><content type='html'>Polscy filmowcy zamierzają pójść w ślady kolegów z Hollywood i spieprzyć mi kolejnego &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=360"&gt;bohatera dzieciństwa&lt;/a&gt;. Producenci z &lt;a href="http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/ciacho-z-owsiaka-i-kononowicza.html"&gt;East Pictures&lt;/a&gt;, rozochoceni sukcesem &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4125"&gt;najgorszej polskiej komedii&lt;/a&gt; ostatnich lat, postanowili zrealizować... oczywiście "Ciacho 2", ale także - please don't! - "Thorgala".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ekranizacja serii Van Hamme'a i Rosińskiego miałaby być trylogią nakręconą za łączną kwotę 60 milionów złotych, dlatego nie boję się, że wyjdzie z tego drugi &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=237"&gt;"Wiedźmin"&lt;/a&gt;. Boję się, bo za scenariusz i reżyserię ma odpowiadać Patryk Vega, który podobno właśnie zapoznaje się z całą serią, by wybrać najlepsze komiksy i podzielić je, wzorem "Władcy Pierścieni", na trzy części filmu. Po "Pitbullu" może jeszcze nie miałbym nic przeciwko, ale trudno żebym był pełen optymizmu po zatruciu się "Ciachem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według informacji, które do niedawna można było znaleźć na oficjalnej stronie East Pictures (usunięte, ale internet pamięta), Thorgala miałby zagrać gwiazdor światowego formatu, na przykład Clive Owen, ale wierzę w to tak samo mocno, jak kiedyś wierzyłem, że &lt;a href="http://film.gazeta.pl/film/1,24464,3666481.html"&gt;Mel Gibson nakręci film o Sobieskim&lt;/a&gt;. Nie chodzi o kasę, bo na tę bez problemu mógłby się skusić nawet hollywoodzki aktor. Chodzi o publiczność - kto z amatorów "Ciacha" w ogóle wie, kto to jest Clive Owen? Ba, kto wie, kto to jest Thorgal?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1Gr1rFrkdI/AAAAAAAAAAU/zA3AoG-nwao/s1600-h/thorgal.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 200px; height: 135px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1Gr1rFrkdI/AAAAAAAAAAU/zA3AoG-nwao/s200/thorgal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427307964546126290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego zapewne skończy się na Pawle Małaszyńskim jako Thorgalu, Mariecie Żukowskiej jako Aaricii i Marcie Żmudzie-Trzebiatowskiej jako Kriss de Valnor. W epizodycznej roli Tanatloca - Krzysztof Kononowicz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-4810002268971072067?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/4810002268971072067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/ciasteczkowy-thorgal.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4810002268971072067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/4810002268971072067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/ciasteczkowy-thorgal.html' title='Ciasteczkowy Thorgal'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_jP-m6qFNv7w/S1Gr1rFrkdI/AAAAAAAAAAU/zA3AoG-nwao/s72-c/thorgal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7852087223771125592</id><published>2010-01-15T10:07:00.001+01:00</published><updated>2010-01-15T10:07:24.720+01:00</updated><title type='text'>Na co do kina w tym roku</title><content type='html'>&lt;div class="post-content"&gt; &lt;p&gt;Zapewne skończy się jak zwykle - część faworytów rozczaruje, a niespodziewanie dużo satysfakcji sprawią skromne na pierwszy rzut oka filmy twórców o skromnym dorobku (vide "Dystrykt 9" czy "Zombieland"). Niemniej, na dzień dzisiejszy, wydaje mi się, że najlepsze będą:&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4214"&gt;&lt;strong&gt;"Alicja w Krainie Czarów"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo duet Burton/Depp jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4162"&gt;&lt;strong&gt;"Człowiek, który gapił się na kozy"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo nie pamiętam, kiedy poprzednio (i czy w ogóle) śmiałem się na głos na trailerze i mam nadzieję, że nie wykorzystano w nim wszystkich śmiesznych gagów.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3622"&gt;&lt;strong&gt;"Fantastyczny pan Lis"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo rzadko jest okazja oglądać kukiełkowe lisy o poczuciu humoru Wesa Andersona, mówiące głosami George'a Clooneya i Meryl Streep.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4382"&gt;&lt;strong&gt;"Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część I"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo konsekwentnie nie czytam książek Rowling i unikam spoilerów, dlatego jestem bardzo ciekaw, jak to wszystko zacznie zmierzać ku końcowi.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4270"&gt;&lt;strong&gt;"Invictus"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2948"&gt;poprzedni film o pogromcy apartheidu&lt;/a&gt; rozczarował, a czekałem całe lata, by wreszcie zobaczyć Morgana Freemana (bo kogóż by innego?) w roli Mandeli.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3213"&gt;&lt;strong&gt;"Nostalgia anioła"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo mimo druzgocących recenzji zza oceanu wciąż wierzę w Petera Jacksona i chętnie dam się złapać w emocjonalną pułapkę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3945"&gt;&lt;strong&gt;"Sherlock Holmes"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo jako zwolennik rewizjonizmu legend już nie mogę się doczekać najsłynniejszego detektywa we frywolnej interpretacji Roberta Downeya i Guya Ritchie'ego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4337"&gt;&lt;strong&gt;"Starcie Tytanów"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo jestem wielkim fanem mitów greckich, trailer jest kapitalnie zmontowany i robi wrażenie, a &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3624"&gt;Sam Worthington&lt;/a&gt; ma charyzmę.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0878804/"&gt;&lt;strong&gt;"The Blind Side"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo zapowiada się co najmniej tak sentymentalnie jak &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0316465/"&gt;"Radio"&lt;/a&gt;, a ja jestem sentymentalny i "Radio" bardzo mi się podobało.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1320253/"&gt;&lt;strong&gt;"The Expendables"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo kto w latach 90. nie marzył o wspólnym filmie Sylvestra Stallone'a, Arnolda Schwarzeneggera i Bruce'a Willisa (dwaj ostatni pojawiają się tu co prawda tylko w epizodzie, ale jako rekompensata - Jason Statham, Dolph Lundgren, Jet Li i Mickey Rourke).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4330"&gt;&lt;strong&gt;"The Ghost Writer"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo każdy film Polańskiego to wydarzenie, a obsada jest znakomita.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4386"&gt;&lt;strong&gt;"The Green Hornet"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo Seth Rogen w roli superbohatera to na tyle poroniony pomysł, że musi się udać, a do tego &lt;em&gt;villainem&lt;/em&gt; będzie sam &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=8136"&gt;Hans Landa&lt;/a&gt;.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4430"&gt;&lt;strong&gt;"The Social Network"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to kolejna porypana idea (film o Facebooku w reżyserii Davida Finchera i z Justinem Timberlake'em w jednej z głównych ról), więc pewnie wypali.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3211"&gt;&lt;strong&gt;"Wilkołak"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo zwiastuny zapowiadają wreszcie gotycki horror z prawdziwego zdarzenia, a Benicio Del Toro i bez zbytniej charakteryzacji zdaje się być wprost stworzony do tytułowej roli.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p&gt;Z rezerwą, choć prawdopodobnie też będą przynajmniej dobre: &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3950"&gt;"A Serious Man"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4241"&gt;"Fish Tank"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3289"&gt;"Gdzie mieszkają dzikie stwory"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4047"&gt;"Green Zone"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4365"&gt;"Incepcja"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3644"&gt;"Iron Man 2"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4413"&gt;"Kick-Ass"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4341"&gt;"Opętani"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4370"&gt;"Ostatni Władca Wiatru"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4348"&gt;"Robin Hood"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4024"&gt;"W chmurach"&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4439"&gt;"Youth in Revolt"&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7852087223771125592?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7852087223771125592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/na-co-do-kina-w-tym-roku.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7852087223771125592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7852087223771125592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/na-co-do-kina-w-tym-roku.html' title='Na co do kina w tym roku'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-755956399161351610</id><published>2010-01-15T09:59:00.000+01:00</published><updated>2010-01-15T12:26:17.215+01:00</updated><title type='text'>"Nine" niejedno ma imię</title><content type='html'>Zabawne - wczoraj dostałem maila od dystrybutora &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3984"&gt;nowego musicalu Roba Marshalla&lt;/a&gt;, który do niedawna (film, nie Rob) funkcjonował w jednym z dwóch naszych największych serwisów filmowych jako &lt;strong&gt;"Nine"&lt;/strong&gt;, a w drugim jako &lt;strong&gt;"Dziewięć"&lt;/strong&gt; - że oficjalny polski tytuł filmu brzmi: &lt;strong&gt;"Dziewięć - Nine"&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;div class="post-content"&gt;&lt;p&gt;Przed chwilą z kolei odebrałem maila z tego samego źródła, informującego, że ostateczna wersja tytułu to &lt;strong&gt;"Nine - Dziewięć"&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img157.imageshack.us/img157/9053/omgwtf2copyaa9.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 281px; height: 210px;" src="http://img157.imageshack.us/img157/9053/omgwtf2copyaa9.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;Ciekawe, co będzie jutro - &lt;strong&gt;"Nine - Dziewięć: Prawdziwa historia"&lt;/strong&gt;? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-755956399161351610?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/755956399161351610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/nine-niejedno-ma-imie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/755956399161351610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/755956399161351610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/nine-niejedno-ma-imie.html' title='&quot;Nine&quot; niejedno ma imię'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-5830756561714805486</id><published>2010-01-15T09:57:00.001+01:00</published><updated>2010-01-15T09:57:55.902+01:00</updated><title type='text'>Ciacho z Owsiaka i Kononowicza</title><content type='html'>&lt;div class="post-content"&gt; &lt;p&gt;Dostałem dziś mailem zaproszenie na jutrzejszą wspólną konferencję prasową firmy East Pictures, Giełdy Papierów Wartościowych i Telewizji Polsat. Prelegentami mają być Ludwik Sobolewski - Prezes GPW, Nina Terentiew - Dyrektor Programowy TV Polsat, Tomasz Tokarski - Prezes East Pictures oraz Patryk Vega - reżyser filmu &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4125"&gt;"Ciacho"&lt;/a&gt; i Członek Zarządu East Pictures. Temat konferencji brzmi: "East Pictures i &lt;em&gt;Ciacho&lt;/em&gt;: Nowy model biznesowy w produkcji filmowej".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zaproszeniu czytam, że "East Pictures to pierwsza spółka w Polsce, która swoją działalność ściśle łączy z Giełdą Papierów Wartościowych w Warszawie. Pierwszym projektem East Pictures jest film - komedia w reżyserii Patryka Vegi &lt;em&gt;Ciacho&lt;/em&gt;, która weszła do kin 8 stycznia 2010 roku. &lt;em&gt;Ciacho&lt;/em&gt;, którego partnerem jest Telewizja Polsat, przedstawia sobą nowatorskie podejście do kwestii biznesowych w obszarze kultury i sztuki".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na konferencję się nie wybieram, bo wiem, na czym polega ten "nowy model biznesowy w produkcji filmowej". Jego najważniejszy punkt to zapewnienie potencjalnych widzów, że część dochodów ze sprzedaży biletów zasili konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Genialne posunięcie - jak nieczuły musiałby być multipleksowy bywalec, by w okresie XVIII finału WOŚP, krążąc pomiędzy H&amp;amp;M-em, McDonaldsem a fabryką popcornu (gdzie przypadkiem jeszcze puszczają filmy), nie skusić się na bilet-serduszko?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Producenci "Ciacha" słusznie jednak założyli, że nie każdy telewidz (pojęcie "kinoman" jest ostatnimi czasy zdecydowanie nadużywane - wszak to nie entuzjaści X muzy walą tłumnie na polskie filmy) musi być filantropem, a same serialowe buzie po raz kolejny mogą już nie wystarczyć. Dlatego też owe gwiazdy telenowel i rozmaitych "Tańców z fokami na lodzie" dostały za zadanie "przełamać konwenanse". A że jaka kultura, takie tabu, na długo przed premierą pojawiły się w necie pseudozabawne filmiki z produkcji oraz trailery, w których obiecywano, że "w tym filmie..." amant Małaszyński zrobi z siebie kompletnego idiotę, a grzeczna Żmuda-Trzebiatowska pokaże cycki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na deser, żeby zwabić nie tylko telewidzów, ale i internautów, na których biust jakiejś celebrytki nie robi wrażenia - obsadzenie w epizodycznej roli prokuratora samego Krzysztofa Kononowicza, internetowej gwiazdy (czy raczej - ofiary - choć w tym kraju te pojęcia często się równoważą) wyborów samorządowych w 2006 roku. Znowu strzał w dziesiątkę - znaczna część komentatorów pod zamieszczonymi na YouTube zwiastunami filmu deklaruje, że "pójdzie na Konona".&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img style="" alt="" src="http://img192.imageshack.us/img192/6679/ciacho.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ciacho" udowadnia, że polscy filmowcy opanowali już do perfekcji trudną sztukę marketingu. Jednak równie trudna sztuka robienia dobrego kina rozrywkowego wciąż znajduje się poza ich zasięgiem. Film Vegi reklamowany jest hasłem "Wreszcie prawdziwa komedia!". Nie wiem, jaka to jest "prawdziwa" komedia. Wiem za to, że komedia powinna być śmieszna. W "Ciachu" natomiast serwuje się nam ograne dowcipy rodem z humorystycznych serwisów internetowych (gdyby pod scenariuszem nie podpisali się Vega i Dominik Matwiejczyk, dałbym sobie rękę uciąć, że jego autorem jest niejaki Joe Monster) i kloaczny humor. Dosłownie - w jednym z "popisowych" gagów bohater Karolaka umieszcza sobie pierścionek zaręczynowy w odbycie. To już nie jest nawet poziom sławetnego &lt;a href="http://dobry.salon24.pl/148340,polak-potrafi-w-kinematografii"&gt;"Gulczasa"&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-5830756561714805486?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/5830756561714805486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/ciacho-z-owsiaka-i-kononowicza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5830756561714805486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/5830756561714805486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/ciacho-z-owsiaka-i-kononowicza.html' title='Ciacho z Owsiaka i Kononowicza'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-8927352969842043423</id><published>2010-01-15T09:56:00.001+01:00</published><updated>2010-01-15T09:56:26.455+01:00</updated><title type='text'>Katolicka empatia a "Avatar"</title><content type='html'>&lt;div class="post-content"&gt; &lt;p&gt;Watykański dziennik "L'Osservatore Romano" &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7436457,_Technologia_bez_emocji___Watykanskie_media_o__Avatarze_.html"&gt;skrytykował "Avatara"&lt;/a&gt;. Wizjonerskiemu dziełu Camerona oberwało się między innymi za "panteizm" i "sentymentalizm". Mnie jednak najbardziej uderzył zarzut, jakoby w filmie było "mało prawdziwych emocji, ludzkich emocji w świecie alienów".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm... &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3624"&gt;"Avatar"&lt;/a&gt; jest właściwie jedną wielką EMOCJĄ. Przez niemal trzy godziny bohaterowie (a ja wraz z nimi) doświadczali wielu różnorakich emocji. Aktorzy, jak na wielki spektakl przystało, grali bardzo emocjonalnie. Również ci "cyfrowi", co było możliwe dzięki rewolucyjnej technice nazwanej - nomen omen - &lt;em&gt;e-motion capture&lt;/em&gt;. Ponadto wątek miłosny - oparty oczywiście na emocjach - był tu kluczowy. Tym samym główny bohater, Jake Sully, przeżywał wiele "ludzkich emocji w świecie alienów". Ba - zobaczył w owych "alienach" ludzi. Jak to się stało, że watykańscy recenzenci ich nie dostrzegli? &lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img src="http://img200.imageshack.us/img200/4170/avatarcg.jpg" alt="" style="" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;br /&gt;Recenzja z "L'Osservatore Romano" przypomniała mi czasy, kiedy jako mały chłopiec byłem jeszcze zaciągany przez rodziców do kościoła. Pamiętam, że niemal w każdym kazaniu ksiądz upominał, że "kto nie ma Boga w sercu, ten nie będzie potrafił prawdziwie pokochać i drugiego człowieka". Czy nie dlatego dla watykańskich krytyków Wielka Miłość w "Avatarze" nie jest ani "prawdziwa", ani "ludzka", bo oni po prostu nie wierzą w wyższe uczucia niepodyktowane przez chrześcijańskie dogmaty? W uczucia "alienów", którzy w sercu noszą co najwyżej panteistyczną Eywę? Zaiste, nie ma to jak katolicka empatia.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-8927352969842043423?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/8927352969842043423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/katolicka-empatia-avatar.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8927352969842043423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/8927352969842043423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/katolicka-empatia-avatar.html' title='Katolicka empatia a &quot;Avatar&quot;'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2604170685177883246</id><published>2010-01-15T09:54:00.001+01:00</published><updated>2010-01-15T10:11:39.143+01:00</updated><title type='text'>Cichosza, nie ma Macintosha</title><content type='html'>&lt;div class="post-content"&gt; &lt;p&gt;Czytałem na blogu Wojtka Orlińskiego wiele tekstów o wyższości maków nad pecetami, ale nigdy nie padł w nich argument dla mnie osobiście, jako ojca małego dziecka, najistotniejszy. Dopiero w &lt;a href="http://wo.blox.pl/2009/12/Kloniarze-szlochaja-na-mrozie.html"&gt;ostatniej notce na ten temat&lt;/a&gt;  komentator o nicku drduran napisał: "Dla mnie największym szokiem po włączeniu świeżo zakupionego maka mini, była cicha praca wentylatorka. Obietnica cichej pracy była jednym z kryteriów mojej przesiadki na maka. I okazało się, że jest lepiej niż się spodziewałem, bo wentylatorka nie słychać. I po dwóch latach użytkowania nadal go nie słychać (bo jak to jest z pecetowymi, to ja dobrze wiem). Natomiast cichy pecet jest wciąż jak Yeti - podobno istnieje i niektórzy go widzieli".&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Bingo! Mam dokładnie tak samo. Dwa lata użytkowania maka i wciąż jest tak samo cichy jak za pierwszym odpaleniem. Dobrze pamiętam to zdziwienie żony, kiedy na jej "No pochwal się wreszcie i włącz ten komputer" odparłem, że przecież chodzi od dziesięciu minut. Tak, do tej pory, żeby go usłyszeć, trzeba przyłożyć ucho do obudowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpadliśmy dziś na godzinkę do znajomych, żeby obejrzeć zdjęcia ze wspólnej imprezy. Niestety, już w progu pan domu oznajmił, że podrzuci nam jutro foty na pendraku, gdyż nie może teraz włączyć komputera, bo jego synek właśnie zasnął. Oniemiałem, na co wyjaśnił, że wentylatory głośno szumią, a do tego śrubki w obudowie brzęczą, więc mały się budzi, ilekroć sprzęt jest na chodzie. Na moją sugestię (też kiedyś miałem pecety i niejedno z nimi przeżyłem), że może by zdjął obudowę, odpowiedział, że owszem, próbował, ale wtedy dochodzi hałas powodowany przez dysk i napędy, no i wentylatory szumią jeszcze głośniej. Tak więc już od dłuższego czasu myśli o kupieniu jakichś wyciszaczy, systemów chłodzenia itp., ale ostatecznie nigdy mu się nie chce za to zabrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha! Mi też się nie chce. Dlatego mam maka i moja półtoraroczna córeczka może spać spokojnie.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;img style="width: 369px; height: 165px;" alt="" src="http://img138.imageshack.us/img138/4844/sondapc.jpg" /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p&gt;Notkę ilustruję skrinszotem z pierwszej lepszej strony poradniczej dla pececiarzy. Strasznie mnie te sondy rozbawiły, do tej pory nie byłem świadom, że istnieją specjalistyczne firmy zajmujące się wyciszaniem pecetów!&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2604170685177883246?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2604170685177883246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/cichosza-nie-ma-macintosha.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2604170685177883246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2604170685177883246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/cichosza-nie-ma-macintosha.html' title='Cichosza, nie ma Macintosha'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-2240756112653239994</id><published>2010-01-15T09:53:00.001+01:00</published><updated>2010-01-15T09:53:28.570+01:00</updated><title type='text'>Najciekawsze premiery DVD 2009</title><content type='html'>&lt;div class="post-content"&gt; &lt;p&gt;W zalewie mniej lub bardziej ekskluzywnych wydań bieżących kinowych hitów, przedświątecznie wypasionych boksów i tym podobnych atrakcji łatwo było przegapić znacznie skromniejsze edycje starszych i nowszych tytułów, które warto znać. Wyłuskałem je z ubiegłorocznej oferty dystrybutorów.&lt;/p&gt; &lt;p&gt;&lt;strong&gt;CO I DLACZEGO WARTO:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1091722/"&gt;&lt;strong&gt;"Adventureland"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo autor wulgarnego &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=4823"&gt;"Supersamca"&lt;/a&gt; tym razem poleciał w nostalgię i już nie tylko śmieszy, ale i wzrusza (rewelacyjny soundtrack!).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=8502"&gt;&lt;strong&gt;"Bunt"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to klasyka kina samurajskiego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1042877/"&gt;&lt;strong&gt;"Cadillac Records"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to o &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Leonard_Chess"&gt;Polaku&lt;/a&gt; tworzącym historię amerykańskiego bluesa i rock and rolla, ze świetnymi muzykami w rolach świetnych muzyków.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0056058/"&gt;&lt;strong&gt;"Harakiri"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to klasyka kina samurajskiego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3282"&gt;&lt;strong&gt;"Kwaidan: Opowieści niesamowite"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to arcydzieło grozy innej od wszystkich niby-to-strachów znanych nam, marnym ludziom Zachodu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0158714/"&gt;&lt;strong&gt;"Lady Snowblood"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo &lt;a href="http://dobry.salon24.pl/148233,meiko-kaji-koi"&gt;Meiko Kaji ładnie śpiewa&lt;/a&gt;, wygląda i wymachuje mieczem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0805564/"&gt;&lt;strong&gt;"Miłość Larsa"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo wbrew pozorom to nie tylko oryginalny, ale też niegłupi i głęboko humanistyczny film o outsiderze (świetny Ryan Gosling) rozpaczliwie pragnącym miłości.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt1084950/"&gt;&lt;strong&gt;"Rachel wychodzi za mąż"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo Anne Hathaway w końcu nie zakłada &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=754"&gt;korony&lt;/a&gt; ani nie ubiera się u &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2544"&gt;Prady&lt;/a&gt;, za to gra wspaniale, a sam film porusza rzadko spotykanym autentyzmem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0054033/"&gt;&lt;strong&gt;"Sklepik z horrorami"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to wciąż bawiący cormanowski klasyk (kręcony tylko dwa dni!) i okazja zobaczenia Jacka Nicholsona w dopiero trzeciej filmowej roli.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4292"&gt;&lt;strong&gt;"Suspiria"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to pierwsza część fascynującej trylogii o Trzech Matkach (ostatnia część - &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0804507/"&gt;"Matka Łez"&lt;/a&gt; - wyszła u nas w 2008 roku; pozostaje czekać na środkową - &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0080923/"&gt;"Inferno"&lt;/a&gt;) autorstwa mistrza grozy Daria Argento.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0073629/"&gt;&lt;strong&gt;"The Rocky Horror Picture Show"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to NAPRAWDĘ dzieło kultowe (obecnie mocno nadużywane słowo), hołd dla glam rocka i &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3373"&gt;klasycznych filmów grozy&lt;/a&gt; (Matko Boska, właśnie sobie uświadomiłem, że Susan Sarandon w &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3213"&gt;nowym filmie Petera Jacksona&lt;/a&gt; gra już babcię!).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0862856/"&gt;&lt;strong&gt;"Upiorna noc Halloween"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to horror tęsknie spoglądający za latami 80., kiedy liczyły się jeszcze intrygujące &lt;em&gt;urban legends&lt;/em&gt;, a nie tylko epatowanie obrzydliwościami.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0070130/"&gt;&lt;strong&gt;"Wielkie żarcie"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to krytyka konsumpcjonizmu, która nic nie straciła na aktualności.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0120586/"&gt;&lt;strong&gt;"Więzień nienawiści"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo antyrasistowskie manifesty rzadko kiedy są tak mądre i emocjonujące, a Edward Norton rzadko kiedy jest TAK dobry (mimo że dobry jest zawsze).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0105236/"&gt;&lt;strong&gt;"Wściekłe psy"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo debiutu Tarantino wstyd nie znać, a dwupłytowa edycja oferuje ponadto masę ciekawych dodatków.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0430922/"&gt;&lt;strong&gt;"Wyrolowani"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to najlepsza komedia o &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Geek"&gt;geekach&lt;/a&gt; od czasu &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=2209"&gt;"Napoleona Dynamite"&lt;/a&gt;.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0107554/"&gt;&lt;strong&gt;"Zagrożenie dla społeczeństwa"&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - bo to klasyka kina czarnych i warto wiedzieć, jak zaczynali bracia Hughes (wkrótce na ekranach naszych kin &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4236"&gt;ich najnowszy film&lt;/a&gt;).&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p&gt;Na koniec jeszcze wyróżnienie w kategorii &lt;strong&gt;Premiera Roku&lt;/strong&gt;. And the winner is... &lt;a href="http://oceandvd.pl/search.php?cmd=find&amp;amp;phrase=pan+kleks&amp;amp;cid=0&amp;amp;searchtype=1&amp;amp;pricemax=&amp;amp;x=0&amp;amp;y=0"&gt;&lt;strong&gt;trylogia o Panu Kleksie&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;! Nasz rodzimy Dumbledore prawie nic się nie zestarzał. "Akademia..." wciąż wywołuje niemy zachwyt, "Podróże..." pozwalają poczuć smak przygody i tylko "...w kosmosie" człowiek trochę przysypia. Niemniej całość re-we-la-cyj-na.&lt;/p&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-2240756112653239994?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/2240756112653239994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/najciekawsze-premiery-dvd-2009.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2240756112653239994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/2240756112653239994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/najciekawsze-premiery-dvd-2009.html' title='Najciekawsze premiery DVD 2009'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7488853440016046612</id><published>2010-01-15T09:50:00.000+01:00</published><updated>2010-01-15T15:28:56.339+01:00</updated><title type='text'>Polak potrafi w kinematografii</title><content type='html'>Amerykanie od kilku tygodni z zapałem podsumowują &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/2000s_%28decade%29"&gt;dekadę&lt;/a&gt;. Trochę im zazdroszczę, bo my będziemy robić to &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dekada_%28czas%29"&gt;dopiero za rok&lt;/a&gt;. O ileż fajniej brzmi "the best of 00s" od "the best of 2001-2010".&lt;div class="post-content"&gt;    &lt;p&gt;Serwis IMDb opublikował właśnie ranking &lt;a href="http://www.imdb.com/chart/2000s"&gt;50 najlepszych filmów ostatniej dekady&lt;/a&gt;. Czy znalazł się wśród nich jakiś film polski? Wolne żarty. Jest co prawda film wyreżyserowany przez Polaka ("Pianista" Romana Polańskiego), ale to jakby co innego. Natomiast pod listą 50 najlepszych portal tradycyjnie zamieszcza zestawienie 10 najgorszych. Przypatrzmy się bliżej.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img141.imageshack.us/img141/6629/bottomofdecade.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 374px; height: 267px;" src="http://img141.imageshack.us/img141/6629/bottomofdecade.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;No proszę. Dwie komedie Jerzego Gruzy! Jednak umiemy zapisać się w historii. Gratulacje.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7488853440016046612?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7488853440016046612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/polak-potrafi-w-kinematografii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7488853440016046612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7488853440016046612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/polak-potrafi-w-kinematografii.html' title='Polak potrafi w kinematografii'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-9179008919126952529</id><published>2010-01-15T09:49:00.000+01:00</published><updated>2010-01-15T09:50:15.480+01:00</updated><title type='text'>Meiko Kaji koi</title><content type='html'>Ostatnio namiętnie słucham płyty &lt;a href="http://www.cdjapan.co.jp/detailview.html?KEY=TECE-30463"&gt;"Zenkyoku Shu"&lt;/a&gt;, będącej kompilacją największych przebojów japońskiej aktorki i piosenkarki nurtu &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Enka"&gt;enka&lt;/a&gt; &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Meiko_Kaji"&gt;Meiko Kaji&lt;/a&gt;. Słucham w całości, bez skippingu, co nie zdarzyło mi się od czasu soundtracku do &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=3078"&gt;"Mamma Mia!"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy raz usłyszałem Meiko parę lat temu w utworze &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=cJJ_dcbPduc"&gt;"The Flower of Carnage"&lt;/a&gt; z genialnej ścieżki dźwiękowej &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=638"&gt;"Kill Bill vol. 1"&lt;/a&gt;. Drugi raz - niespodzianka - w utworze &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=eV8JlNdcOEs"&gt;"Urami Bushi"&lt;/a&gt; ze ścieżki &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=691"&gt;"Kill Bill vol. 2"&lt;/a&gt;. Tarantino zalicza się do największych wielbicieli azjatyckiej gwiazdy; pierwsza część wspomnianej dylogii o Pannie Młodej to przynajmniej w połowie nieoficjalny remake (czy w przypadku żywcem skopiowanych scen można mówić tylko o "inspiracji"?) &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4280"&gt;"Lady Snowblood"&lt;/a&gt; (1973) - kultowej samurajskiej siekanki opartej na &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Lady_Snowblood"&gt;mandze&lt;/a&gt; autorstwa &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Kazuo_Koike"&gt;Kazuo Koike&lt;/a&gt;. W roli tytułowej Krwawej Śnieżynki - oczywiście Meiko Kaji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię ten film, zresztą jedyny z aktorką dostępny w Polsce i to dopiero od października ubiegłego roku. Patrzeć na eteryczną Meiko &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=mMlONL-BR2M"&gt;wymachującą kataną&lt;/a&gt; to czysta przyjemność. Ale jeszcze przyjemniej mi się Meiko słucha. Brzmi dla mnie trochę jak orientalna &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=aBRt8JnNUVk"&gt;Irena Santor&lt;/a&gt;. Przynosi odprężenie i ukojenie. W czasie pracy, kiedy nerwowo przemieszczam się kursorem między jednym, drugim a fafnastym makowym okienkiem, to szczególnie cenne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-9179008919126952529?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/9179008919126952529/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/meiko-kaji-koi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9179008919126952529'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/9179008919126952529'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/meiko-kaji-koi.html' title='Meiko Kaji koi'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5434323219033522500.post-7035624832341897826</id><published>2010-01-15T09:43:00.000+01:00</published><updated>2010-01-15T09:48:54.029+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><title type='text'>Oczarowania i rozczarowania 2009</title><content type='html'>No i kolejny filmowy rok zleciał. Dobry rok. Dobry szczególnie dla marzycieli, eskapistów, &lt;a href="http://popkulturystyka.blox.pl/"&gt;popkulturystów&lt;/a&gt;. W końcu najlepsze filmy w karierze pokazali Tarantino, Cameron i chłopaki z Piksara. Słowem - Ameryka górą. Czego nie można, niestety, powiedzieć o Europie. Z filmów godnych większej uwagi (czyli ponownego seansu) odnotowałem jedynie oskarowego "Slumdoga". Poza tym bieda niczym w hinduskich slumsach, którymi Boyle tak ładnie zdemitologizował Indie o obliczu Shahrukha Khana. Almodóvar, Haneke czy von Trier w nastroju powtórkowym i - co tu dużo ukrywać - przynudziastym. Brak nowych twarzy na miarę Mungiu ("4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni"), Bayony ("Sierociniec"), von Donnersmarcka ("Życie na podsłuchu"). Na rodzimym podwórku odkryciem nie był dla mnie na pewno &lt;a href="http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=8830&amp;amp;strona=5"&gt;przeceniany&lt;/a&gt; Lankosz, już prędzej &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=4117"&gt;Rosłaniec&lt;/a&gt;&lt;em&gt;,&lt;/em&gt;choć z oceną jej talentu wstrzymam się, póki nie zaproponuje jakiegoś "niesamograja". No to przejdźmy do clue.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;strong&gt;OCZAROWANIA:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Avatar"&lt;/strong&gt; - rewolucja technologiczna na miarę... może nie aż &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Starewicz"&gt;"Pięknej Lukanidy"&lt;/a&gt; (1910), ale już "Toy Story" (1995) jak najbardziej. Po raz pierwszy na cyfrowych twarzach odmalowano tyle różnorakich emocji. Po raz pierwszy od dzieciństwa przeszedłem na drugą stronę lustra i nie miałem ochoty wracać. Cameron z pasją i inteligencją (tak - głupcy nie mają wyobraźni) wykreował Inny Świat. Że posiłkował się przy tym klasycznymi schematami fabularnymi (ogrywanymi wcześniej w "Pocahontas", "Diunie" czy "Tańczącym z wilkami")? To zupełnie jak Szekspir. Wszystko już było. Nie bardzo rozumiem hejterów pomstujących na rzekomą głupotę tej baśni. Gdyby Na'vi modlili się do Heideggera, nie do Eywy, byłoby mądrzej? Jeśli Cameron zdecyduje się choćby na tryptyk, widzę tu szansę na zbudowanie mitologii pokroju "Gwiezdnych wojen".&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Odlot"&lt;/strong&gt; - absolutnie odlotowy, wywrotowy i po prostu piękny. Bezpłodność, starość i śmierć w mainstreamowej amerykańskiej animacji. Brzmi surrealistycznie? Dzięki magikom ze studia Pixar stało się faktem. A najlepsze, że mimo podnoszenia tak ciężkich tematów, film ma lekkość baloników unoszących dom bohatera i z łatwością uwodzi widza w przysłowiowych granicach wiekowych od lat 3 do 103.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Bękarty wojny"&lt;/strong&gt; - totalnie nieprzewidywalny, fenomenalnie zagrany (czarny charakter roku - Christoph Waltz), kongenialny (jeśli nie lepszy) z "Pulp Fiction" i "Jackie Brown". Wiedziałem, że kino klasy B, wszelkie grindhouse'y i spaghetti westerny ma Tarantino w małym palcu, ale żeby i Leni Riefenstahl, i G.W. Pabsta? &lt;a href="http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=8136"&gt;To jest bingo!&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Spotkanie"&lt;/strong&gt; - reżyser "Dróżnika" i wzięty &lt;a href="http://www.imdb.com/name/nm0565336/"&gt;aktor&lt;/a&gt; (w jednym roku u Moodyssona, Gilroya, Emmericha i Petera Jacksona) o bezdusznym systemie, obcych swoich i swojskich obcych. Kino niezależne zza oceanu ostatnio goni w piętkę, ale McCarthy jest jednym z nielicznych, których warto oglądać. I słuchać. Plus rola życia (pierwsza pierwszoplanowa) mistrza drugiego planu, Richarda Jenkinsa.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Obywatel Milk"&lt;/strong&gt; - takiego Van Santa lubię. Nie twórcę pretensjonalnych artystycznych wydmuszek, nad którymi w ekstazie masturbują się krytycy (syscy tsej), tylko autora pobudzającego masową wyobraźnię ku lepszym myślom. Słowa uznania również dla Seana Penna - na co dzień macho bez poczucia humoru, tutaj w życiowej, zniuansowanej jak ta lala (!) roli lidera-czarusia. Zwraca też uwagę kapitalny montaż - tak perfekcyjnego wmontowania zdjęć archiwalnych w fabułę jeszcze nie widziałem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Slumdog. Milioner z ulicy"&lt;/strong&gt; - pierwszorzędna robota realizacyjna. Multum wątków, retrospekcji i zwrotów akcji, a całość jednak spójna, klarowna i non stop trzymająca w napięciu. I mimo że już polski podtytuł zdradza zakończenie, bohaterowi kibicuje się do końca (często na krawędzi fotela) w grze o wielką kasę i wielką miłość. Czysty eskapizm na czasy kryzysu. I bardzo dobrze.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Dystrykt 9"&lt;/strong&gt; - nie będę oryginalny, twierdząc, że to najbardziej oryginalny SF ostatnich lat, jeśli nie dekad. Przy całej swej perfekcji technicznej porusza też - jakże ciekawiej niż choćby filmy Mike'a Leigh - drażliwe kwestie społeczne. Mnie najbardziej ujęła smutna refleksja nad marnością gatunku homo sapiens, który mimo postępu cywilizacyjnego (a w jakiejś tam części również przez niego) moralnie stoi niżej od byle krewetek. "Byle", bo mam na myśli nie tylko filmowe Krewetki z kosmosu. Niestety.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Watchmen: Strażnicy"&lt;/strong&gt; - znakomita ekranizacja jednej z najwybitniejszych powieści w historii literatury. Pierwowzór daje potężnego intelektualnego kopa, film dokłada emocje (czołówka! slow-motion! muzyka! Jeffrey Dean Morgan!), nie gubiąc przy tym przewrotnych idei Moore'a. Oczywiście nie było siły, by wykreowany na papierze świat Strażników przy transferze na ekran nie zubożał, ale takie już ograniczenia medium. Snyder i tak poradził sobie znakomicie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"&lt;/strong&gt; - ciekawy przypadek epickiego, nieco staromodnego kina, które w centrum stawia człowieka i jego historię. Nie ma tu wielkich mądrości czy odkrywczych treści. Jest sentymentalizm, zwyczajni-niezwyczajni i &lt;a href="http://www.esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=2216"&gt;"życie jako pudełko czekoladek"&lt;/a&gt;. Kto by pomyślał, że w Fincherze siedzi taki humanista?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Koralina i tajemnicze drzwi"&lt;/strong&gt; - wizualnie wysmakowana, poklatkowa ekranizacja mrocznej powieści Neila Gaimana. Henry Selick (&lt;a href="http://www.esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=3948"&gt;"Miasteczko Halloween"&lt;/a&gt;) spisał się na medal. Lepiej chyba nie dało się tego zrobić. Guziki już nigdy nie będą dla mnie takie jak wcześniej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Zombieland"&lt;/strong&gt; - może wychodzi tu moje małe zboczenie na punkcie &lt;a href="http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=4699"&gt;zombiaków&lt;/a&gt;, ale uchachałem się bardziej niż na "Kac Vegas". Nieprawdopodobnie zabawny film Fleischera pokazuje, że zombie movie - jakkolwiek paradoksalnie to brzmi - żyje i ma się dobrze. Obsada jest kapitalna, zaś Bill Murray daje poważny argument na stworzenie kategorii Oscara za najlepszy epizod.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Star Trek"&lt;/strong&gt; - tak mi się jakoś życie ułożyło, że nigdy nie miałem sposobności zostać Trekkiem. Reboot Abramsa sprawił, że teraz trochę żałuję - może poza ekscytowaniem się całym odświeżonym uniwersum z kapitalnymi bohaterami i one-linerami na poziomie najlepszych "Bondów" miałbym jeszcze dodatkową radochę z wyłapywania intertekstualnych żartów? Tak czy siak, sequel nowego "Star Treka" wpisuję wysoko na listę najbardziej wyczekiwanych premier.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;ROZCZAROWANIA:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt; &lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Terminator: Ocalenie"&lt;/strong&gt; - to nie jest tak, że ja tu oczekiwałem jakichś ambitnych czy odkrywczych treści. Przecież można zrobić fajny rozrywkowy film li tylko o robotach napieprzających się z ludźmi (patrz: "Transformers"). Ale do tego wypadałoby wiedzieć, co to narracja, co to ekspozycja, o prowadzeniu aktorów (nie pamiętam gorszego Bale'a) nie wspominając. A z McG &lt;a href="http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_obiektu=1&amp;amp;idobiektu=576"&gt;taki reżyser&lt;/a&gt;, jak z McD ekskluzywna restauracja. Nie można było zatrudnić kogoś znającego się na, nomen omen, robocie?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Spirit: Duch miasta"&lt;/strong&gt; - Denny Colt nie zasłużył na tak denny film. Ładne dekolty hollywoodzkich aktorek są ładne, ale poza tak oczywistymi oczywistościami naprawdę nie ma tu nic więcej.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"W."&lt;/strong&gt; - kto widział Jamesa Brolina w mini-serialu "Reaganowie", ten wie, że Brolinowie świetnie potrafią grać amerykańskich prezydentów. Szkoda tylko, że "W." też nie jest mini-serialem, bo jako dwugodzinny film kinowy z epizodyczną strukturą nie wychodzi, niestety, poza dość schematyczną przypowiastkę typu "na złość ojcu odmrożę sobie uszy (ewentualnie zostanę najpotężniejszym człowiekiem na świecie)". Trochę trudno uwierzyć, że cała kariera Dabliu została zdefiniowana wyłącznie przez kompleks Prometeusza. W ambitnej biografii to powinien być jeden z wątków pobocznych, a nie główna oś dramatu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"Che: Rewolucja"&lt;/strong&gt; - trudno oceniać ten film jako samodzielny byt, kiedy człowiek ma nadzieję, że w drugiej części Soderbergh powie coś więcej o Guevarze, zastanowi się nad jego motywacjami, zgłębi skomplikowany charakter. Tu mamy tylko wideoklip z dziejów rewolucji kubańskiej, zaś o samym Che, jak i przy okazji Fidelu Castro, dowiadujemy się tyle, że "trzeba być trochę szalonym", aby obrać taką ścieżkę kariery, jak oni. Ano trzeba, panie dzieju, trzeba. I?&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;strong&gt;"2012"&lt;/strong&gt; - ależ nudny ten koniec świata. I pisze to fan głupawych blockbusterów spod znaku Baya czy Emmericha. Ja naprawdę lubię nawet te nieprawdopodobne ucieczki przed śmiercią w ostatniej setnej sekundy, ale przebóg! - tutaj co kilka minut ktoś (przeważnie Cusack z rodziną) pakuje się w sytuację z szansą przeżycia jak jeden do miliarda. Powiedzieć, że Emmerich przeskoczył rekina to za mało, on nakręcił "dzieło", przy którym "Dzień Niepodległości" wygląda na film dokumentalny.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; &lt;p&gt;Na koniec chciałbym jeszcze przyznać wyróżnienie w kategorii &lt;strong&gt;Postać Roku&lt;/strong&gt;. And the winner is... &lt;a href="http://i00.rnhh.de/eu/shared-images/filmdotcom/assets/rn/img/5/4/3/4/31194345-31194348-large.jpg"&gt;&lt;strong&gt;Neytiri&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;! Nie przeżyłem takiej fascynacji od czasu młodzieńczego zauroczenia się &lt;a href="http://esensja.pl/magazyn/2003/06/img/ilustr/10_30g.jpg"&gt;G'wel&lt;/a&gt; ze "Szninkiela". Że ziemskie dziewczyny są fajniejsze? Idźcie na "Avatara", to zrozumiecie.&lt;/p&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5434323219033522500-7035624832341897826?l=piotrdobry.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://piotrdobry.blogspot.com/feeds/7035624832341897826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/no-i-kolejny-filmowy-rok-zlecia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7035624832341897826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5434323219033522500/posts/default/7035624832341897826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://piotrdobry.blogspot.com/2010/01/no-i-kolejny-filmowy-rok-zlecia.html' title='Oczarowania i rozczarowania 2009'/><author><name>Piotr Dobry</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14813082238055181954</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
